– Ogień zapalony przed laty przez św. Jana Pawła II od płomyka wiecznej lampki na Watykanie jest znakiem miłosierdzia, które rozeszło się na cały świat. W posłusznym wezwaniu trzeba nam tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Ogień miłosierdzia nieustannie rozpala ludzkie serca miłością ogarniającą wszystkich ludzi. Oświeca umysły człowiecze orędziem o Bogu bogatym w miłosierdzie. Hartuje ręce miłosierne w wypełnianiu uczynków dobroci co do duszy i co do ciała.
Ogień miłosierdzia, którego wybuch nastąpił w lipcowe dni ubiegłego roku, rozprzestrzenił się aż po krańce ziemi przez pełne entuzjazmu i radości serca młodzieży. I dalej oświeca drogę do sakramentu pojednania, i prowadzi do źródła miłości miłosiernej i do Eucharystii. Przekonuje wszystkich, że tylko w miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście.
A przed nami nowa eksplozja Bożego Miłosierdzia! Ukrzyżowany Chrystus otwiera zmartwychwstałe Serce, w którego promieniach znajdujemy ukojenie wszelkich niepokojów i lęków. Również w czasie święta Miłosierdzia Bożego, gdy sercem szczerym będziemy wołać: „Jezu, ufam Tobie”!
Ważnym elementem komunikacji miłosiernej jest wysłuchiwanie. Pozwala ono na porzucenie kondycji widza i konsumenta i stwarza możliwość docenienia słowa drugiego. W takiej perspektywie prośba o wysłuchanie staje się przejawem zrozumienia. Wówczas Ewangelia miłosierdzia, „którą należy głosić i pisać w życiu, poszukuje ludzi o cierpliwym i otwartym sercu”. Oznacza to, że wysłuchiwanie nie jest wcale łatwą postawą. Co więcej, może nawet przyjąć postać „pewnego rodzaju męczeństwa”, gdyż przypomina ofiarę z siebie i trudną sztukę solidarnej bliskości. Dlatego papież Franciszek podkreśla, że z biegiem czasu każdy zostanie odmierzony taką samą miarą, jaką mierzy innych. Z tej racji „pomagajmy innym się rozwijać, tak jak sami chcielibyśmy być wspomagani. Jednym słowem, jeśli chcemy bezpieczeństwa, dawajmy bezpieczeństwo; jeśli chcemy życia, dawajmy życie; jeśli chcemy szans, zapewniajmy szanse innym”.
Litania Loretańska to jeden z symboli miesiąca Maja. Jest ona także nazywana „modlitwą szturmową”. Klamrą kończąca litanię są wezwania rozpoczynające się od słowa ,,Królowo”. Czy to nie powinno nam przypominać kim dla nas jest Matka Boża, jaką ważną rolę odgrywa w naszym życiu?
Kapłani zgromadzeni w katedrze podczas Mszy świętej żałobnej za śp. ks. Pawła Traczykowskiego.
W samo południe 1 maja katedra św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy wypełniła się modlitwą i ciszą. Setki wiernych, dziesiątki kapłanów oraz duchowieństwo diecezji żegnało śp. ks. Pawła Traczykowskiego.
Żałobnej Eucharystii przewodniczył bp Ignacy Dec, który we wstępie do liturgii podkreślił intencję modlitwy zgromadzonego Kościoła. – Chcemy w tej Eucharystii podziękować Bogu za dar tego kapłana, który służył Bogu i Kościołowi w naszej diecezji od siedemnastu lat, w tym od dziewięciu lat w tej katedralnej parafii. Podziękujemy za dobro, które Bóg przekazał ludziom przez jego życiową, szczególnie kapłańską posługę – podkreślił biskup senior.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.