Reklama

Oko w oko

Odkryć prawdę

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Gdy oglądam relacje TVP z działania dwóch ważnych komisji – reprywatyzacyjnej i Amber Gold, zawsze wtedy widzę znamienny obrazek, który zarejestrowała kamera w wieczór wyborczy prezydenta Polski w sztabie Bronisława Komorowskiego. Gdy został podany komunikat o zwycięstwie Andrzeja Dudy, zwolennicy Komorowskiego nie potrafili ukryć swoich emocji: wściekłości i rozpaczy. To nagranie zachowało się w archiwum TVP, warto teraz powrócić do niego, pokazać zebranych tam wtedy czołowych polityków PO-PSL i pokrewnych im, czyli całą dzisiejszą tzw. totalną opozycję, by społeczeństwo mogło mieć jasność, dlaczego teraz tak się zachowują, nie przebierają w środkach, idą na całego.

W pierwszym szeregu była tam wówczas Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, i inni prominentni politycy z rządu Tuska, mający wówczas nieograniczoną władzę i pewność swojej bezkarności. A tu nagle przegrywają, na twarzach widać potworną wściekłość, płaczą ze złości, przede wszystkim – ze strachu. Nagle poczuli, że prawda może wyjść na wierzch i trzeba będzie odpowiedzieć za lata bezkarnych rządów. Przecież robili, co chcieli, obdzielali się wzajemnie mieszkaniami, całymi kamienicami, sztabkami złota, grabiąc majątek narodowy i okradając nas wszystkich. Zwykli ludzie, ich życie, bieda, upokorzenie nie miały dla nich żadnego znaczenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Co myślą starsi Polacy, patrząc na niejakiego Marcina P., właściciela Amber Gold, czy jego współpracownika Michała Tuska – młodych ludzi, cynicznych, bezczelnych, których zarobki i zyski nie mieszczą się w głowie normalnego człowieka, ciężko pracującego całe życie na skromne utrzymanie siebie i rodziny? Ale ci młodzi, aroganccy cwaniacy mają przykład z góry, jak można kłamać, iść w zaparte, udawać niewinnego, nie udzielać odpowiedzi lub wcale nie stawiać się przed komisją, jak robi to prezydent stolicy. Proces kradzieży kamienic, rozdysponowania między siebie Warszawy był, według niej, konstytucyjny, ale wyjaśnienie tej złodziejskiej prywatyzacji, jest już niekonstytucyjne! „Jestem organem, nie jestem stroną i nie będę stawiać się przed jakąś tam komisją niekonstytucyjną” – takie i tym podobne wypowiedzi osoby, która od dawna pełni wysokie funkcje, są nie do pojęcia w państwie prawa! W jakim kraju my żyjemy? Całość dopełnia Lech Wałęsa „Bolek”, tajny współpracownik wrogich służb.

Anna Walentynowicz, która jak nikt miała pełną świadomość, jak bardzo Solidarność jest naszpikowana agentami, wszelkiego rodzaju kapusiami, mówiła o tym często, i to dzisiaj dokładnie widać, gdy obserwuje się zachowanie i polityczne przyjaźnie niektórych czołowych działaczy z tamtych lat. Ujawnili się i z takimi osobami, jak płk Mazguła podali sobie ręce w „braterskim uścisku i wzajemnym zrozumieniu”. Instytut Pamięci Narodowej powinien ujawnić prawdę o ludziach publicznych, bo jak mówi premier Jan Olszewski, najważniejsze nazwiska jeszcze nie padły.

Gdy robiłam film o Januszu Kurtyce, niezwykłym prezesie IPN-u, spotkałam się z informacjami, że miał przygotowany do upublicznienia katalog nazwisk najważniejszych osób w państwie, by ludzie mieli jasność, kto kim jest, dlaczego tak się zachowuje, boi się prawdy lustracji. Niestety, Janusz Kurtyka zginął pod Smoleńskiem, podobnie jak inni, których trudno dzisiaj zastąpić. „Polska potrzebuje prawdy, Polacy zasługują na prawdę we wszystkich dziedzinach życia i we wszystkich strukturach państwa, bo tylko wtedy będzie można budować dobrą przyszłość, silny i mocny kraj, który będą szanować w Europie i na świecie” (Jan Paweł II, Warszawa 1991 r.).

2017-07-05 09:47

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydencki minister Marcin Przydacz: Szkody dla wizerunku Polski, jakie przyniosła wypowiedź min. Kierwińskiego są ogromne

2026-11-08 21:55

[ TEMATY ]

Strzelanina w Krakowie

PAP/Art Service

Szef MSWiA Marcin Kierwiński

Szef MSWiA Marcin Kierwiński

Prezydencki minister Marcin Przydacz ocenił w niedzielę, że obecnie należy skupić wszelkie wysiłki na utrzymaniu dobrej opinii o Polsce jako miejscu bezpiecznym i przyjaznym. Według niego szkody dla wizerunku Polski, jakie przyniosła niedawna wypowiedź szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, są ogromne.

„Szkody dla pozytywnego wizerunku Polski, jakie w oczach opinii międzynarodowej przyniosła wypowiedź min. Kierwińskiego są ogromne i trudne do odrobienia. W tym trudnym momencie powinniśmy skupić wszelkie wysiłki na utrzymaniu dobrej opinii o Polsce, jako miejscu bezpiecznym i przyjaznym” - napisał na X szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz.
CZYTAJ DALEJ

Belgia: ładunek wybuchowy znaleziony przed kościołem w Antwerpii

2026-11-07 21:54

[ TEMATY ]

Belgia

Adobe Stock

Belgijska prokuratura federalna bada, czy pozostawienie samodzielnie wykonanego ładunku wybuchowego przed kościołem w Antwerpii-Północ miało motyw terrorystyczny. W kanistrze z benzyną, do którego przymocowano materiałby pirotechniczne, znajdowały się również niewielkie elementy metalowe. Podejrzanym jest 35-letni mężczyzna, zatrzymany w dniu zdarzenia.

Wydarzenie miało miejsce w niedzielę 1 listopada rano przed kościołem Najświętszego Serca Jezusowego (Heilig Hart van Jezus) przy Lange Beeldekensstraat w Antwerpii-Północ. Około godz. 8 policja otrzymała zgłoszenie o podejrzanym przedmiocie pozostawionym na ulicy. Był nim kanister wypełniony benzyną, do którego przymocowano materiały wybuchowe.
CZYTAJ DALEJ

Kraków. Kard. Ryś: ostatnie słowo należy do Boga, a nie do nienawiści

2026-11-08 17:57

[ TEMATY ]

Strzelanina w Krakowie

PAP/Art Service

Ostatnie słowo w dziejach należy do Boga, życia i miłości, a nie do nienawiści i śmierci – mówił metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. w intencji osób zmarłych i poszkodowanych w tragicznych wydarzeniach w Krakowie oraz ich bliskich. Msza święta celebrowana była w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny.

W homilii metropolita krakowski przyznał, że w takich chwilach brakuje słów. „Nasze ludzkie możliwości w takich momentach sprowadzają się do tego, żeby być” – powiedział. Zaznaczył, że przeprowadzić przez taki czas może tylko Słowo Boże, a niektóre zdania dzisiejszej liturgii brzmiały tak, jakby były adresowane do Krakowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję