Wrzesień to miesiąc, w którym uczniowie rozpoczynają naukę w szkołach. Również toruńskie Wyższe Seminarium Duchowne 1 września zapełniło się nowymi uczniami – uczniami Pana, czyli młodymi mężczyznami pragnącymi wstąpić na drogę kapłaństwa. Dziewięciu kandydatów I roku rozpoczęło kurs propedeutyczny, którego celem było wprowadzenie ich w realia seminaryjne, uczenie życia liturgią i odkrywania mocy Słowa Bożego
Wramach kursu kandydaci wraz z wicerektorem WSD w Toruniu ks. Leszkiem Stefańskim przyjechali 2 września do jednej z najstarszych świątyń naszej diecezji, czyli kościoła pw. Świętych Janów w Świerczynkach. Rozpoczynając od Eucharystii, której przewodniczył wicerektor, a koncelebrował wikariusz ks. Marcin Furman, zawierzono Bogu kandydatów na nowych alumnów. Odnosząc się do Ewangelii, ks. Leszek zwrócił się do kandydatów do kapłaństwa, mówiąc o podarowanych talentach. Podkreślił, że najważniejszym i najcenniejszym z tych talentów, nieprzeliczalnym na żadne pieniądze, jest życie ludzkie. Zaznaczył, że drugim ważnym talentem jest powołanie. Po Eucharystii kandydaci do stanu duchownego wysłuchali katechezy dotyczącej historii parafii i świątyni, a następnie zostali zaproszeni przez proboszcza ks. Piotra Stefańskiego na kolację.
W kolejnych dniach uczestnicy kursu propedeutycznego nawiedzili toruńską katedrę pw. Świętych Janów oraz chełmżyńską konkatedrę pw. Trójcy Świętej, gdzie zapoznawali się z historią obecnej i dawnej siedziby biskupa. Kandydaci wraz z opiekunami 7 września udali się na tygodniowy wyjazd w góry, by także tam uczyć się budować wspólnotę braci kleryckiej.
Niech kandydaci do kapłaństwa będą przepojeni tajemnicą Kościoła, aby przejęci pokorą i synowską miłością do Chrystusa uczyli się jedności, która ludzi do Niego przyciąga.
"Pan Bóg nie przestaje powoływać, ale są miejsca, gdzie jesteśmy w wielkim chaosie, gdzie Jego głosu nie słychać" – przyznaje w rozmowie z KAI kard. Mauro Piacenza, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa. Na Jasnej Górze z udziałem ponad 3 tys. kleryków z całej Polski rozpoczęła się pielgrzymka Wyższych Seminariów Duchownych.
Publikujemy treść rozmowy z kard. Mauro Piacenzą:
Wizja Jana ma dwie odsłony i obie są potrzebne. Najpierw liczba. Sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela. Dwanaście razy dwanaście razy tysiąc. To liczba doskonałej pełni ludu Bożego, nie limit miejsc. Pieczęć na czołach sług Boga to znak własności i ochrony przed nadchodzącą próbą. Ezechiel widział podobny znak, taw, kreślony na czołach tych, którzy wzdychają nad obrzydliwościami miasta (Ez 9,4). Opieczętowani pozostają w burzy, oznaczeni jako Boży. Druga odsłona rozsadza wszelką arytmetykę: „potem ujrzałem wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków”. Policzalna pełnia Izraela i niepoliczalny tłum narodów to dwa spojrzenia na ten sam Kościół zbawionych. Stoją „przed tronem i przed Barankiem, odziani w białe szaty”, z palmami zwycięstwa, i wołają o zbawieniu, które należy do Boga i Baranka. Liturgia dzisiejszej uroczystości jest ziemską próbą tego chóru. Wszystkich Świętych to święto niepoliczalnych, tych, których żaden kalendarz nie wymienił z imienia, a którzy stoją w tłumie przed tronem. Pytanie Starca jest pytaniem katechety: „ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?” Odpowiedź zawiera paradoks, który jest całą teologią świętości: „to ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili”. Wybielić we krwi. Chemia niebios odwraca ziemską. Czerwień Baranka czyni białym. Świętość jest praniem szat w cudzej ofierze. Nikt w tym tłumie nie doszedł inaczej. Różnią się drogi ucisku, wspólna jest pralnia łaski.
W 1963 r. ks. Ernest Simoni, późniejszy albański kardynał, został aresztowany i skazany na śmierć przez komunistyczne ateistyczne władze Albanii po odprawieniu Mszy św. za spokój duszy zamordowanego prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna F. Kennedy’ego. W rozmowie z Markiem Ironsem w programie „EWTN News in Depth” 98-letni kardynał opowiedział, jak niezachwiana wiara pomogła mu przetrwać i uniknąć śmierci.
Kard. Simoni był więziony i torturowany za praktykowanie wiary. Ostatecznie karę śmierci zamieniono mu na przymusową pracę. Nadal potajemnie codziennie odprawiał Mszę św., podczas gdy partia komunistyczna usiłowała wykorzenić religię z całego regionu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.