Już za nami nowa odsłona diecezjalnego spotkania młodzieży w Wambierzycach. Młodzież w rytmie muzyki, zabawy, prelekcji i modlitwy odkrywała Światło dla Życia – Light for Life. Nowy projekt zgromadził 16 września br. u Matki Bożej ponad 2000 uczestników
W trakcie spotkania młodzież miała możliwość uczestniczenia w czterech strefach: sportowej, tanecznej, wolności oraz relacji. Następnie młodzież przeżyła spotkanie z żywym Bogiem w czasie adoracji, którą prowadził ks. Rafał Masztalerz – misjonarz miłosierdzia i diecezjalny referent ds. nowej ewangelizacji. Kiedy wybiła godz. 15, rozpoczęła się Eucharystia pod przewodnictwem bp. Ignacego Deca. W homilii Ksiądz Biskup postanowił podzielić się swoim świadectwem odnalezienia drogi do kapłaństwa. Zwrócił również uwagę na to, jak w dzisiejszych czasach ludzie traktują Kościół. Kolejnym punktem festiwalu było nabożeństwo Drogi Krzyżowej przygotowane przez młodzież z Żarowa, formowaną przez swojego duszpasterza ks. Tomasza Krupnika.
Jak zaznaczył Ksiądz Biskup, kończąc nabożeństwo, miało ono inną wyjątkową formę, wykorzystującą technikę multimedialną, a także piękne przesłanie skierowanie do młodych członków Kościoła. Organizując tak wspaniały festiwal, nie mogło zabraknąć gwiazd muzycznych. W festiwalu wziął udział zespół niemaGotu, który podczas koncertu kończącego festiwal, świadcząc o mocy Zmartwychwstałego, wyśpiewał utwory ze swojej płyty.
Zespół jest twórcą piosenki „Błogosławieni miłosierni”, który był oficjalnym hymnem Światowych Dni Młodzieży odbywających się w Polsce. Organizatorzy nie ukrywają, że na sam koncert dojeżdżały również rodziny z naszej diecezji i nie tylko. Kolejną gwiazdą muzyczną festiwalu był również znany wokalista hiphopowy – Dobromir „Mak” Makowski. Poprzez słowa i muzykę dał młodym ludziom świadectwo swojej bliskiej relacji z Panem Bogiem. Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych młodzież razem ze swoimi opiekunami przeżyła naprawdę wyjątkowy dzień spotkania się z Bogiem i drugim człowiekiem. Czekamy na drugą edycję festiwalu za rok.
„Życie jest po to, by je dawać. Życie powinno być rozdawane, a nie zarządzane” - mówił dziś papież do członków Toniolo Young Professional Association, stowarzyszenia stypendystów specjalnego programu promowanego przez Instytut bł. Giuseppe Toniolo w przedstawicielstwach Stolicy Apostolskiej przy organach międzynarodowych. Franciszek podkreślał konieczność zachowania w młodych odwagi i marzeń. Chodzi o przeciwstawianie się „krótkiemu myśleniu” skoncentrowanemu tylko na „tu i teraz”.
Mowa tutaj o spojrzeniu odciętym zarówno od przeszłości, jak i od przyszłości - zaznaczył Ojciec Święty. „W obliczu złożoności życia i świata to «krótkie» myślenie prowadzi do uogólniania oraz krytykowania, do upraszczania oraz fałszowania rzeczywistości, w pogoni za własnymi doraźnymi interesami, a nie za dobrem innych i przyszłością wszystkich” - mówił dalej. I kontynuował: „Odczuwam niepokój, gdy słyszę o młodych ludziach zabarykadowanych za ekranem, których oczy odbijają sztuczne światło, zamiast pozwolić zabłysnąć ich kreatywności. Tak, ponieważ bycie młodym to nie trzymanie świata w swoich rękach, ale brudzenie sobie rąk dla świata; to życie do wydania, a nie do przechowywania czy archiwizowania”.
Decyzją izraelskich władz kościoły i inne miejsca kultu pozostają zamknięte ze względów bezpieczeństwa. Niedostępna jest Bazylika Grobu Bożego, a msze i adoracje Najświętszego Sakramentu w wielu miejscach odbywają się w schronach i piwnicach.
Rytm życia wyznaczają rozlegające się alarmy. Na ulicach Jerozolimy nie widać pielgrzymów, a uliczki Starego Miasta są opustoszałe, jak w czasie pandemii. Życie, także to religijne, na wiele godzin dziennie przenosi się do schronów i piwnic.
Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, za pośrednictwem swojego kanału na Telegramie, informuje, że Leon XIV modli się o zakończenie wszelkich działań wojennych w regionach Bliskiego Wschodu. Papież wspomina także o „licznych niewinnych ofiarach, wśród nich wielu dzieciach”, które zginęły w bombardowaniach, oraz „o tych, którzy spieszyli im z pomocą”, jak ojciec Pierre El-Rahi – maronicki kapłan, który zmarł dziś w wyniku ataku w Libanie.
Podziel się cytatem
Maronicki kapłan Pierre El-Rahi zmarł dziś po południu w Qlaya po ataku, który uderzył w dom znajdujący się w okolicy jego parafii w górach, raniąc jednego z parafian. Jak opowiedział mediom watykańskim franciszkanin ojciec Toufic Bou Merhi, ojciec Pierre pobiegł wraz z kilkudziesięcioma młodymi ludźmi, by pomóc rannemu parafianinowi. W tym momencie nastąpiło kolejne bombardowanie tego samego domu i proboszcz został ranny. Przewieziony do pobliskiego szpitala, zmarł niemal przy samych jego drzwiach szpitala. Miał zaledwie 50 lat - informuje Vatican News.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.