Reklama

Polska

Zmarł ks. prof. Stefan Ryłko CRL

2 stycznia zmarł w Krakowie ks. prof. Stefan Ryłko CRL, wybitny znawca prawa kanonicznego, postulator w procesach kanonizacyjnych i beatyfikacyjnych wielu polskich świętych. Przeżył 91 lat, w zakonie kanoników regularnych – 72, w kapłaństwie – 66. Pogrzeb odbędzie się w Krakowie w czwartek 8 stycznia br.

[ TEMATY ]

śmierć

www.kanonicy.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Śp. ks. prof. Ryłko był długoletnim pracownikiem krakowskiej Kurii Metropolitalnej. Był prawnikiem, historykiem Kościoła, hagiografem. Wybitny znawca prawa kanonicznego w zakresie spraw małżeńskich oraz spraw beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. Znawca języka łacińskiego.

Urodził się 10 czerwca 1923 r. w Ujsołach na Żywiecczyźnie. Do Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich w Krakowie wstąpił 4 lutego1943 r. i tam rozpoczął nowicjat. Śluby zakonne czasowe złożył - 21 kwietnia 1944 r. w kościele Bożego Ciała, a śluby uroczyste - 21 kwietnia 1947 r. W latach 1945-1950 odbył studia filozoficzno-teologiczne na Wydziale Teologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Święcenia diakonatu przyjął 3 lipca 1949 r. z rąk bp. Stanisława Rosponda w kościele salezjanów na Dębnikach. W latach 1949-1950 – był wikariuszem i katechetą w Krakowie, następnie pracował w Drezdenku w latach 1950-1957, tam też tworzył duszpasterstwo parafialne w Rąpinie k. Drezdenka - 1955. Kolejno pracował w Gietrzwałdzie jako wikariusz i katecheta (1957-1961). Zbierał również materiały do dziejów objawień Matki Bożej, parafii i rozbudowy kościoła. W roku 1961 powrócił do Krakowa i pracował w Kurii Biskupiej do 1963 roku. W roku 1963 50 – został mianowany proboszczem w parafii w Gietrzwałdzie i referentem sanktuariów maryjnych diecezji warmińskiej. W 1967 roku wrócił do Krakowa, by kontynuować pracę w kurialnym Sądzie Metropolitalnym.

Był referentem ds. procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych w diecezji krakowskiej oraz w archidiecezji lwowskiej, postulatorem beatyfikacji i kanonizacji wielu błogosławionych i świętych polskich.

Na szczeblu diecezji prowadził lub brał udział w przygotowaniu wielu procesów kanonizacyjnych w tym m.in.: św. Stanisława Kazimierczyka CRL, św. Jadwigi Królowej, św. Rafała Kalinowskiego, św. Jana Sarkandra, św. Szymona z Lipnicy, Św. Siostry Faustyny, św. Brata Alberta Chmielowskiego i wielu innych.

Został mianowany wicepostulatorem w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II.

Był instruktorem w procedurze koronacji łaskami słynącego obrazu Matki Bożej w kościele w Gietrzwałdzie (1967) oraz w kościele Bożego Ciała w Krakowie (2007). Był też instruktorem w postępowaniu kanonicznym o nadanie tytułu Bazyliki Mniejszej kościołowi w Gietrzwałdzie (1970) oraz kościołowi Bożego Ciała w Krakowie (2005).

Wprowadzenie ciała zmarłego kapłana do bazyliki Bożego Ciała przy klasztorze Kanoników Regularnych Laterańskich w Krakowie nastąpi 8 stycznia o godz. 10.30. Msza św. żałobna o godz. 12.00. Odprowadzenie zmarłego do grobowca zakonnego na cmentarzu Rakowickim o godz. 13.30. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczyć będzie metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz.

2015-01-05 09:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł Michael Novak - ceniony pisarz katolicki

[ TEMATY ]

śmierć

wikipedia.org

W wieku 83 lat zmarł 17 lutego w Waszyngtonie Michael Novak - amerykański filozof, publicysta politolog i dyplomata katolicki, autor ponad 40 książek na temat filozofii i teologii kultury. W 2012 został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Był bliskim współpracownikiem Ronalda Reagana, współpracował z Radiem Wolna Europa, wspierał obalanie komunizmu w Europie Wschodniej. Od lat 60 wykładał m.in. na uniwersytetach w Harvardzie, Syracuse, Notre Dame i Katolickim w Waszyngtonie. W swych pracach starał się łączyć społeczne nauczanie Kościoła katolickiego ze współczesną myślą ekonomiczno-społeczną.

Michael Novak urodził się 9 września 1933 w mieście Johnstown (w stanie Pennsylwania) w rodzinie emigrantów słowackich. W 1956 ukończył z wyróżnieniem Kolegium Stonehill w zakresie filozofii i języka angielskiego, w 1958 uzyskał bakalaureat z teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim i w 1966 - magisterium z historii i filozofii religii na Uniwersytecie Harwardzkim. Równolegle do tych studiów uzupełniających wykładał na tej uczelni, ale gdy zdobył tytuł naukowy rozpoczął działalność pisarską.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Historyczne wydarzenie w Drezdenku!

2026-03-21 21:26

[ TEMATY ]

peregrynacja

drezdenko

Matka Boża Gietrzwałdzka

Karolina Krasowska

W parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Drezdenku rozpoczęła się dwudniowa peregrynacja Obrazu Matki Bożej Gietrzwałdziej. To historyczne wydarzenie zarówno dla tamtejszej wspólnoty, jak i całej diecezji.

Peregrynacja obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w Drezdenku jest dla nas wydarzeniem o głębokim znaczeniu duchowym i historycznym. Wpisuje się ona w przygotowanie do 150. rocznicy objawień gietrzwałdzkich, które przypadają w 2027 roku - jedynych w Polsce objawień maryjnych oficjalnie uznanych przez Kościół. To właśnie tam Maryja przemówiła do prostych ludzi, pozostawiając orędzie niezwykle aktualne także dziś – mówi proboszcz parafii w Drezdenku ks. Paweł Greń CRL. - W centrum tego orędzia znajduje się proste, a zarazem wymagające wezwanie: „Odmawiajcie codziennie różaniec”. Te słowa są dla nas nieustannym zaproszeniem do modlitwy, nawrócenia i zawierzenia Bogu we wszystkich sprawach naszego życia. Peregrynacja jest więc nie tylko zewnętrznym wydarzeniem, ale przede wszystkim czasem łaski - duchowego zatrzymania, wsłuchania się w głos Matki i odnowienia wiary naszych serc. Dzisiaj w naszej parafii powstanie kolejna róża Żywego Różańca, dwunasta, ale pierwsza pod wezwaniem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. To już jest piękny owoc tej peregrynacji w naszej parafii – dodaje.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję