Reklama

Niedziela Legnicka

Poznać wartość wspólnoty

Niedziela legnicka 42/2017, str. 7

[ TEMATY ]

parafia

Brygida Gucwa

Pamiątkowe zdjęcie uczestników wyjazdu

Pamiątkowe zdjęcie uczestników wyjazdu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia Matki Bożej Różańcowej w Kamiennej Górze zorganizowała wyjazd do największego w Polsce rodzinnego parku rozrywki „Energylandia” w Zatorze.

Wzięło w nim udział 101 osób, głównie dzieci i młodzież oraz kilkoro rodziców ze swoimi najmłodszymi pociechami. Sprawy organizacyjne i czuwanie nad całością proboszcz – ks. Piotr Smoliński powierzył ks. Pawłowi Adresowi. W opiece nad tak liczną grupą pomagały katechetki i nauczycielki z kamiennogórskich szkół.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Celem wyjazdu była integracja dzieci, młodzieży i rodzin naszej parafii. Całodniowy pobyt w Parku Rozrywki i korzystanie z jego licznych atrakcji był czasem relaksu i rozrywki przeżywanych w rodzinnej, szkolnej i parafialnej wspólnocie. W myśl powiedzenia „w zdrowym ciele zdrowy duch”, ks. Paweł zadbał też o wymiar duchowy wyjazdu, którego kulminacją była Msza św., jako dziękczynienie za dar życia. Sprawowana była w zabytkowym XIV-wiecznym kościele w Zatorze. W oprawę liturgii zaangażowała się nasza parafialna służba ołtarza.

Reklama

Nawiązując do ewangelicznej przypowieści o dwóch synach, podczas kazania ks. Paweł zwrócił uwagę na pytanie Pana Jezusa „Co myślicie?” i zachęcił, aby swoje życie przeżywać świadomie, a nie bezmyślnie. – Aby poczuć, że żyjesz, niekoniecznie musisz dbać o podnoszenie poziomu adrenaliny na różnych urządzeniach wesołego miasteczka. Niektóre z nich, te bardziej ekstremalne, powodują wręcz, że nie panujesz nad swoim ciałem i emocjami – powiedział m.in. ks. Paweł. „Dobrze, gdy swoją wolę umacniamy w modlitwie, w sakramentach, w Eucharystii i we wspólnocie. Mimo że czasami mówię Panu Bogu „nie chcę!”, to po przemyśleniu i opamiętaniu się dalej chcę iść za Nim, bo żaden roller coaster nie da człowiekowi tyle wewnętrznej radości i pokoju, co daje Chrystus, także we wspólnocie Kościoła – przekonywał ks. Paweł.

Szczególnym i symbolicznym wyrazem wspólnoty była modlitwa „Ojcze nasz”, odmawiana podczas Eucharystii w kręgu osób trzymających się za ręce.

Pełen radosnych przeżyć dzień zakończył się powrotem do Kamiennej Góry. Uczestnicy wyjazdu dziękują Ksiądz Proboszczowi za pomysł takiego sposobu integracji. Widok ponad 100 szczęśliwych i zadowolonych osób daje nadzieję na większe ich zaangażowanie się w parafialne grupy i wspólnoty.

2017-10-11 13:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Diamentowy jubileusz

Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Sosnowcu-Środuli ma już 60 lat. Aż trudno w to uwierzyć, patrząc na okazałe i nowoczesne mury świątyni. Ale historii nie da się oszukać

Główne uroczystości jubileuszowe odbyły się 17 września br. Uroczystej, dziękczynnej Mszy św. przewodniczył bp diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak. Wspólne z nim modlili się kapłani diecezjalni i księża sercanie, którzy parafią administrują. Specjalnie na uroczystość przybył prowincjał Zgromadzenia Sercanów – ks. Wiesław Święch SCJ. Był również obecny prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, przewodniczący Rady Miejskiej w Sosnowcu – Wilhelm Zych i senator Czesław Ryszka z żoną Elżbietą, która w parafii prowadziła przez długie lata Poradnię Rodzinną. Nie zabrakło również przedstawicieli Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

1 maja wyrusza piesza pielgrzymka do sanktuarium św. Anny

2026-04-30 09:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum parafii

Tomaszowscy pielgrzymi w drodze do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach

Tomaszowscy pielgrzymi w drodze do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach

Parafia NMP Królowej Polski w Tomaszowie Mazowieckim we współpracy z Krucjatą Wyzwolenia Człowieka zaprasza w piątek, 1 maja, na pieszą pielgrzymkę do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach.

Pielgrzymi wyruszą o godz. 9.00 z Sanktuarium św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. Będzie to już 31. piesza pielgrzymka na tej trasie. W programie przewidziano modlitwę różańcową, wspólny śpiew oraz Eucharystię w Smardzewicach. Nie zabraknie także czasu na integrację przy ciepłym posiłku i dzieleniu się chlebem. Zwieńczeniem wspólnego dnia będzie nabożeństwo majowe. Powrót planowany jest około godz. 16.00.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję