W niedzielę 21 stycznia w Lublinie wybrzmiały najpiękniejsze kolędy świata. Opowieść o przyjściu Mesjasza, wyrażona muzycznym językiem wielu narodów i tradycji, stała się życiodajną inspiracją dla tych, którzy w mroźny wieczór wsłuchali się w sens opowieści przepełnionej ciepłem nadziei. Wśród tradycyjnych polskich kolęd wybrzmiały treści biblijne, melodie z Izraela, adwentowe antyfony, wczesnochrześcijańskie hymny i bożonarodzeniowe pieśni z różnych stron świata, m.in. z Anglii, Czech, Francji i Ukrainy. W barwną podróż przez historię zbawienia mieszkańców kilkunastu miast w Polsce zaprosił Mate.O, dyrektor artystyczny festiwalu. Wraz z nim na scenie zaprezentowali się m.in. Natalia Kukulska, Mieczysław Szcześniak, Beata Bednarz i Adam Krylik. Solistom akompaniowała Aukso Orkiestra Kameralna Miasta Tychy z udziałem muzyków z Izraela. Koncert poprowadził red. Marek Zając.
– Żadna zawieja nie jest straszna, kiedy w sercu tli się nadzieja; żadna ciemność nie przeraża, jeśli widzimy przez sobą światło. Ta nadzieja i światło są w Betlejem, mieście Chrystusa, Króla nad królami, którego panowanie jest wieczne i rozciąga się na całą ziemię. To miejsce niezwykłe, gdzie niebo styka się z ziemią, Bóg z człowiekiem, gdzie czas i wieczność stapiają się w jedno – mówił abp Stanisław Budzik, który objął koncert honorowym patronatem. Dziękując za ponowne przywiezienie Betlejem do Lublina, podkreślał, że „Betlejem jest wszędzie tam, gdzie człowiek spotyka się z człowiekiem; gdzie zapomina o sobie, by służyć innym; gdzie ludzka dłoń wyciąga się w geście pokoju i pojednania do drugiego człowieka”. Spełnieniem słów dotyczących niesienia pomocy bliźnim jest charytatywny cel koncertu; dochód z całej trasy zostanie przeznaczony na wsparcie osób niedożywionych w ramach akcji „Głodnych nakarmić”. Ponadto uczestnicy koncertu mogli zabrać ze sobą specjalne torby Ambasadorów Miłosierdzia, które wypełnione artykułami spożywczymi mają poprzez diecezjalną Caritas trafić do osób potrzebujących.
– Tworzymy wspólnotę osób, które wciąż mają w sercu Boże Narodzenie – mówił Sławomir Sosnowski, marszałek województwa lubelskiego. – Życzę nam wszystkim, abyśmy w codziennym życiu umieli stworzyć wspólnotę osób gotowych otwierać drzwi tym, którzy czekają na pomoc. Jeśli będziemy kierować się życzliwością i mądrością Trzech Królów, Betlejem będzie w Lublinie – podkreślał marszałek.
Rusza nadzwyczajna pomoc dla chrześcijan Ziemi Świętej. Organizuje ją Zakon Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie w związku z ogromnym kryzysem gospodarczym wywołanym w tym regionie pandemią koronawirusa. Natychmiastowego wsparcia potrzebuje 10 tys. rodzin oraz 38 katolickich szkół w Palestynie, Strefie Gazy i Jordanii.
Pomoc będzie finansowana z nadzwyczajnego „Funduszu wsparcia humanitarnego COVID-19”, który uzupełni 650 tys. dolarów, jakie Zakon Grobu Bożego przekazał do Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy jeszcze przed wybuchem pandemii. „Obecnie te środki są niewystarczające. Szczególnie trudna jest sytuacja w rejonie Betlejem
Podziel się cytatem, gdzie większość chrześcijan pozostała bez środków do życia, ponieważ utrzymuje się z pielgrzymów i turystów, których teraz zabrakło” – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Fernando Filoni, będący wielkim mistrzem tego zakonu.
„Pierwszy jest wymiar humanitarny. Życie ludzkie musi być chronione w każdy możliwy sposób. Jeśli nie jesteśmy do tego zdolni, wszystko inne smakuje już jak porażka naszego człowieczeństwa” - powiedział bp Mariano Crociata, przewodniczący Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE), przed spotkaniem ministrów spraw wewnętrznych UE, zwołanym dziś z powodu wydarzeń w Ceucie, gdzie dziesiątki tysięcy młodych migrantów podjęło desperacką próbę dotarcia do tej północnoafrykańskiej cząstki Europy.
„Uderzające jest poczucie, że tysiące ludzi, którzy próbowali przedostać się do kraju europejskiego, zostały z jednej strony wykorzystane, z drugiej odrzucone i porzucone” - stwierdził biskup włoskiej diecezji Latina. Są to „ludzie, o których nikt się nie troszczy i których, w rzeczywistości, próbuje się pozbyć”, co „daje do myślenia wszystkim, zarówno urzędnikom państwowym, jak i obywatelom”.
Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…
Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.