Reklama

Niedziela Częstochowska

Rozjaśnić szarość nadzieją

Niedziela częstochowska 15/2018, str. II

[ TEMATY ]

nadzieja

Thomas-Leuthard-Foter.com-CC-BY

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bez nadziei nie można żyć. Człowiek potrzebuje – jak to się poetycko określa – jakiegoś światełka w tunelu. W sytuacjach ogromnego szumu medialnego, a jednocześnie jakiejś wielkiej samotności, którą przeżywa współczesny człowiek, jeszcze bardziej dopytujemy o nadzieję i próbujemy nie poddać się rozpaczy. Wydaje się nawet, że charakteryzująca nas skłonność do narzekania, wyostrzone spojrzenie na rzeczywistość i drugiego człowieka to nic innego jak rozpaczliwe już poszukiwanie czegoś, co dałoby nam choć odrobinę nadziei.

Reklama

Jedno jest pewne: radość, dostrzeżenie dobrego celu naszych zmagań, tzw. jasne spojrzenie na przyszłość to recepta na twórczy rozwój i szczęście człowieka. I na tym powinniśmy się koncentrować, skrzętnie omijając antyprzykłady. Jak w słynnym powiedzeniu: Choć na Słońcu widać plamy – ono świeci! I tak trzeba interpretować wiele spraw istotnych, np. sprawę Kościoła, składającego się przecież z grzesznych ludzi, ale całkowicie ustawionego na dobro człowieka. Dlatego brońmy lekcji religii, ważniejszej niż inne przedmioty, bo wyniesiona z nich wiedza jest ulotna, a nauka ewangeliczna będzie szła z nami przez całe życie. Ponadto – iluż ludzi chroniła wiara, gdy brakowało nadziei! Nie pozwólmy zatem wmówić sobie, że religia jest nieważna, że Kościół jest instytucją niepotrzebną... On niesie ludziom nadzieję, która łączy się z pewnością przyszłego szczęścia człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tę nadzieję przybliżał bardzo mocno zniewolonym Polakom św. Jan Paweł II. Całym sobą dawał jej świadectwo, czym przyczynił się do budowania wiary i miłości. Niekwestionowany jest jego udział w bezkrwawym zniesieniu zniewalającego systemu rządów i w powrocie do normalności w Europie. Pokazał też wielkość zbawczej misji Chrystusa, podkreślając: „Potrzebujemy Ciebie, zmartwychwstały Panie, także i my, ludzie trzeciego tysiąclecia! Zostań z nami teraz i po wszystkie czasy. Spraw, by materialny postęp ludów nigdy nie usunął w cień wartości duchowych, które są duszą ich cywilizacji. Prosimy Cię, wspieraj nas w drodze. W Ciebie wierzymy, w Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty jeden masz słowa życia wiecznego (por. J 6, 68)” (Orędzie wielkanocne, 2005 r.).

Nadziei nie zdobędziemy czarnowidztwem. Nadzieja bierze się z ufnego, jasnego, szerszego spojrzenia na życie. Człowiek o szerokim spojrzeniu będzie dochodził do wielkości. Kościół nieustannie walczy o dusze, o sumienie, o wychowanie, o serce człowieka – to podstawa dobrej nadziei. W ludziach jest wiele dobroci, zdolności i siły, tylko trzeba to uwolnić przez refleksję, modlitwę oraz roztropne, odważne i zdecydowane działanie – mające na celu dobro. Nadzieją Kościoła są w tym względzie z pewnością rzesze wychowanków katolickich szkół, wykształceni katolicy, którzy sami właściwie uformowani mogą formować następne pokolenia. Są nią także liczne ruchy i organizacje katolickie, których działalność przyczynia się do przymnożenia w ludziach wiary w Boga i człowieka. Nadzieją wreszcie uczciwe życie i solidna praca, kultywowanie tego, co dobre, piękne i sprawiedliwe, oraz nasza prospołeczna postawa, zawsze skierowana na Boga i życie wieczne.

2018-04-11 14:49

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W czym możemy pokładać nadzieję?

Powyższe pytanie wielokrotnie pojawia się na kartach encykliki Benedykta XVI, która zdaje się być pokłosiem myśli teologicznej skupionej wokół szeroko pojętego zagadnienia nadziei

Postawione w tytule artykułu pytanie wydaje się niezwykle ważne i aktualne. Papież zdaje sobie sprawę z faktu, że w dzisiejszych czasach powszechnie akceptowane są nurty filozoficzne wypaczające chrześcijańskie spojrzenie na rzeczywistość, co więcej, współczesny człowiek uwikłany jest w różnego rodzaju determinizmy, które krępują jego wybory. Tego rodzaju sytuacja zdaje się być spuścizną oświecenia, które za wszelką cenę, przy pomocy dowartościowywania sfery ludzkiego rozumu, próbowało w miejsce nadziei chrześcijańskiej usytuować ideologię. Starano się więc wykazać, że przy pomocy ówczesnych zdobyczy technicznych oraz osiągnięć naukowych można zbudować „raj na ziemi” czy też doskonały świat. Tego typu myślenie – zdaniem obecnego Papieża Seniora – mające na celu realizowanie królestwa Bożego bez Boga, a więc królestwa samego człowieka, nieuchronnie zmierza ku perwersyjnemu końcowi wszystkiego (Spe salvi, 23). Dlatego też chrześcijaństwo nie jest tylko religią karmiącą człowieka „pustym optymizmem”, ale jest przestrzenią, w której człowiek poszukuje oraz odkrywa na nowo motywy życia i nadziei; tylko taka postawa może zagwarantować człowiekowi pełny rozwój. Tam bowiem, gdzie człowiek próbował zbudować sobie „świątynię bez Boga”, miały miejsce największe tragedie w dziejach ludzkości. Fałszywie pojęta wolność, swoboda obyczajów, redukowanie roli i zadań człowieka tylko do płaszczyzny ekonomiczno-materialnej w konsekwencji obracała się przeciwko człowiekowi, niosąc ze sobą frustrację, gorycz, rozpacz, a nawet utratę sensu życia. Zdaniem Ratzingera, „człowiek potrzebuje małych i większych nadziei, które dzień po dniu podtrzymują go w drodze. Jednak bez wielkiej nadziei, która musi przewyższać pozostałe, są niewystarczające. Tą wielką nadzieją może być jedynie Bóg” (SS 31). Tylko nadzieja mająca swój fundament w Bogu, który jest wierny swoim obietnicom, potrafi wpłynąć na kształt ludzkiego życia. Benedykt XVI wiele uwagi poświęca również miejscom, które pozwalają się uczyć nadziei, zalicza do nich: modlitwę, działanie i cierpienie oraz Sąd Ostateczny.
CZYTAJ DALEJ

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które przestały chodzić do Kościoła?

2026-08-07 21:15

[ TEMATY ]

Kościół

dziecko

rodzice

UPJPII

Adobe Stock

Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….

Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
CZYTAJ DALEJ

Prawie 2 miliony młodych i słowa, które zmieniły historię. 35 lat od Częstochowy '91

2026-08-09 21:34

[ TEMATY ]

ŚDM

Wydawnictwo Zakonu Paulinów, Jasna Góra

Eucharystia na Jasnej Górze w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 1991 r. zgromadziła 1,6 mln młodych ludzi, była sprawowana przez kilkuset biskupów oraz 2,5 tys. kapłanów z całego świata. Przy organizacji i przebiegu ŚDM pracowało kilkanaście tysięcy wolontariuszy w kilkunastu grupach językowych

Czy przydarzy się Kościołowi w Polsce wydarzenie tej miary, co VI Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie w 1991 r.? Dwa lata wcześniej były pierwsze wolne wybory, rok wcześniej runął mur berliński. Jak domek z kart rozpadł się system, który unicestwił ponad 120 mln ludzi. Jaki był udział świętego Polaka w tym rozpadzie, dowiemy się zapewne dopiero wtedy, gdy zostaną ujawnione dokumenty tajnych archiwów wielu państw. W pamiętnym roku 1991 Częstochowa stała się duchową stolicą świata. Stolicą dwu płuc: Wschodu i Zachodu. I taki był zamysł niezwykłego Papieża, który pozwolił ponad 200-tysięcznej rzeszy młodych przybyłych z byłych republik radzieckich poczuć się wolnymi. Bo na Jasnej Górze zawsze byliśmy wolni – mówił do nas, Polaków, i tę wolność odczuli młodzi ze Wschodu Europy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję