Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Trzebinia

Rodzinnie i misyjnie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kolorowe stroje z różnych regionów świata, spotkanie z misjonarką pracującą w Afryce, zabawy, konkursy, misyjny i zołoleczniczy sklepik – to lista atrakcji, jakie przygotowano w Trzebini k. Żywca w ramach Rodzinnego Festynu Misyjnego. Inicjatywa żyjącej w podżywieckiej wiosce wspólnoty Karmelitanek Misjonarek, tamtejszej wspólnoty parafialnej i Karmelu Misyjnego Świeckiego miała na celu integrację rodzin i wsparcie działalności misyjnej.

Gościem festynu w Trzebini była s. Alicja Kubas na co dzień pracująca w Demokratycznej Republice Konga. Karmelitanka misjonarka dzieliła się doświadczeniem swojej posługi. – Żyję wśród ludzi, którzy są naznaczeni cierpieniem, przebywają w nieludzkich warunkach. Piękne, że możemy im pomóc, ale to nie robi z nas żadnych bohaterów. My po prostu musimy im oddać, co słuszne – tłumaczyła s. Alicja, przybliżając szczegóły niełatwej pracy misyjnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Opowieść misjonarki dopełniała wystawa fotograficzna z misji z różnych zakątków świata, w których pracują siostry Karmelitanki Misjonarki, prezentacja regionalnych strojów i przedmiotów przywiezionych z misyjnych krajów. Stoisko z naturalnym produktami zielarskimi wystawili Bonifratrzy z Krakowa. Przeprowadzano licytacje, konkursy i zabawy. Nie brakowało stoisk kulinarnych.

Reklama

Wszystko miało na celu wzbudzenie świadomości misyjnej wśród gości, integrację rodzin oraz wsparcie konkretnych dzieł misyjnych prowadzonych przez zgromadzenie karmelitanek misjonarek. Festyn jest kolejną inicjatywą, jaką dla misji zorganizowały żyjące w Trzebini siostry.

Karmelitanki Misjonarki prowadzą misje na pięciu kontynentach, koordynują akcje misyjnej adopcji dzieci, założyły też specjalny Fundusz Solidarnościowy FOSCARMIS skierowany do grup, firm i instytucji, które pragną wesprzeć konkretne potrzeby placówek misyjnych. Fundusz swą pomocą obejmuje mniejszości etniczne, dzieci niedożywione, kobiety – ofiary współczesnych form niewolnictwa, młodzież i dorosłych w sytuacjach kryzysowych, ludzi starszych – samotnych i porzucanych.

Zgromadzenie Karmelitanek Misjonarek zostało założone w Hiszpanii w latach 60. XIX wieku przez bł. Franciszka Palau y Quer, karmelitę bosego. Do Polski siostry przybyły w 1988 r. W Trzebini żyją i pracują od roku 1991.

2018-06-13 10:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jestem dumny ze swoich parafian!

[ TEMATY ]

misje

Brazylia

misjonarz

sasint/pixabay.com

- Lubię swoją pracę, a najbardziej cieszy mnie liczny udział świeckich w życiu Kościoła - mówi o. Adam Fołta ze Zgromadzenia Słowa Bożego, pracujący na co dzień w brazylijskim Cruzes. Werbista całe kapłańskie życie spędził w Ameryce Południowej, dokąd udał się po 7-letniej formacji seminaryjnej w Pieniężnie w 1978 roku.
CZYTAJ DALEJ

Najpierw trzeba stanąć w prawdzie wobec siebie

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Autor opisuje zdobycie Samarii przez Asyrię w latach 722–721 przed Chr. Królestwo Północne kończy swój bieg. Historycznie chodzi o bunt Ozeasza, o zerwanie daniny i o trzyletnie oblężenie. Tekst natchniony idzie głębiej niż kronika wojny. Pyta o sens klęski. Odpowiedź zostaje wypowiedziana bez osłony. Izrael odszedł od Pana. Przejął obyczaje narodów. Czcząc bożki, zaczął iść za tym, co puste. W wersecie 13 pojawia się ważne przypomnienie. Pan upominał Izraela i Judę przez proroków oraz widzących. Katastrofa nie spada nagle. Poprzedza ją cierpliwe wezwanie do nawrócenia. Autor mówi też o „zatwardziałym karku”. To obraz znany od czasów pustyni. Oznacza upór serca, które nie chce pochylić się przed Bogiem. Pojawia się również słowo hebel, „nicość”. Człowiek oddaje cześć temu, co nie ma życia, i sam staje się podobny do pustki, którą wybrał. W tym świetle upadek Samarii odsłania rozdarcie wcześniejsze. Wspólnota rozsypała się najpierw w wierze, dopiero później w polityce. Ten tekst nie zamyka się jednak w sądzie. Uczy, że Bóg przemawia przed uderzeniem. Wzywa, zanim dopuszcza karę. Jego słowo chce ocalić lud od samozagłady.
CZYTAJ DALEJ

Papież do dzieci: Bóg patrzy w serce, a nie w telefon komórkowy

2026-06-22 16:40

Adobe Stock

Leon XIV spotkał się w auli Pawła VI z młodzieżą przebywającą na watykańskim obozie letniem „Estate Ragazzi” (Lato Młodzieży). Odpowiadając na pytania młodych ostrzegał przed pochłonięciem przez kulturę ekranów i smartfonów. Kiedy rodzina się spotyka, to zamiast rozmawiać często patrzy w swój telefon. Trzeba się nauczyć wspólnie przeywać - zachęcał Papież.

Federico opowiedział papieżowi o jednej z obozowych zabaw pod hasłem „Bez telefonu”, która mu się bardzo podobała. „Przez resztę roku, kiedy wracamy do domu” - powiedział młodzieniec - „niemal nie sposób oderwać się od ekranu. Często czujemy się urzeczeni technologią cyfrową i boimy się stracić z oczu naszych prawdziwych przyjaciół”. Papież skomentował:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję