Reklama

Niedziela Częstochowska

Stare zdjęcia jak nowe

Niedziela częstochowska 37/2018, str. VII

[ TEMATY ]

fotografia

Henryk Kolmasiak

Mariusz Kolmasiak prezentuje efekty pracy Mirosława Szponara

Mariusz Kolmasiak prezentuje efekty pracy Mirosława Szponara

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ramach akcji „Aleje, tu się dzieje!”, w odwachu przy ratuszu na placu dr. Władysława Biegańskiego w Częstochowie odbyło się 21 sierpnia kolejne spotkanie z autorskiego cyklu dr. Mariusza Kolmasiaka, przygotowanego z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Dr Mariusz Kolmasiak zaprosił tym razem Mirosława Szponara – koloryzatora starych zdjęć, grafika komputerowego i fotografa mieszkającego oraz pracującego we Wrocławiu. Opowiedział on o sposobach naprawy i retuszu zdjęć z archiwum domowego oraz o podstawach koloryzacji zdjęć czarno-białych. Spotkaniu towarzyszyła wystawa prac Mirosława Szponara, m.in. pokazano bardzo ciekawą, pokolorowaną fotografię dokumentującą wizytę Józefa Piłsudskiego na Jasnej Górze 20 października 1921 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mirosław Szponar zachęcał uczestników spotkania do przechowywania starych zdjęć rodzinnych i zadbania o nie tak, aby można było pokazywać je – już naprawione – swoim dzieciom, wnukom. Takie zdjęcia trzeba zeskanować, po czym odrestaurować, a następnie powielić, nieraz bowiem mamy w albumach po jednej fotografii dziadka, pradziadka czy nawet praprababci jeszcze z XIX wieku lub początków XX wieku, a inni nasi bliscy również chcieliby je mieć u siebie.

Mirosław Szponar pokazał, jak można naprawić zeskanowane zdjęcia, czasem zniszczone – połamane, zagięte, przetarte, zaplamione, odbarwione czy zamazane. Do prac nad takim zdjęciem potrzebny jest dobry sprzęt – tablet graficzny z piórem (dobry monitor) i program Photoshop. Możemy za pomocą pędzla korygującego i łatek korygujących poprawić elementy zdjęcia, np. brak części twarzy czy tła. Zabiegi konserwatorskie wymagają jednak dużej dokładności czy wręcz zegarmistrzowskiej precyzji i benedyktyńskiej cierpliwości.

– Mozolna, ciężka praca sprawia, że jesteśmy w stanie odtworzyć dosłownie wszystko – mówi Mirosław Szponar, który restaurował np. zniszczoną fotografię portretową arystokratki z rodu Tyszkiewiczów, wstawiając – z bardzo dobrym efektem – w miejsce niewidocznej prawie twarzy, podobiznę ze zdjęcia paszportowego (oczywiście ujęcie było identyczne, dlatego „przeszczep” się udał). Trzeba podchodzić do takiej pracy z ambicją oraz wyczuciem, aby nie zgubić nastroju, klimatu zdjęcia. Później naprawione już zdjęcia można pokolorować. To również nie jest proste zadanie, gdyż trzeba odpowiednio dobrać kolory i odcienie tak, aby efekt końcowy był jak najbardziej naturalny. Mirosław Szponar podkreślił, że kolorowanie obecnie stało się tak popularne, że jest osobną dziedziną grafiki, retuszu.

Koloryzowane zdjęcia można obejrzeć na stronie www.mirekszponar.pl

2018-09-12 10:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Konkurs Cyberfoto 2018 rozstrzygnięty

W Galerii ART-Foto Regionalnego Ośrodka Kultury w Częstochowie czynna jest wystawa fotografii, będąca plonem XXI Międzynarodowego Konkursu Cyfrowej Fotokreacji CYBERFOTO 2018.
CZYTAJ DALEJ

„Miał serce Boga”. Parafianie oddają muzyczny hołd zmarłemu księdzu

2026-02-20 19:50

[ TEMATY ]

Śp. ks. Roman Patyk

Parafia pw. Św. Marcina w Zadrożu

śp. ks. Roman Patyk

śp. ks. Roman Patyk

Z potrzeby serca, wdzięczności i pragnienia, by pamięć trwała, tak narodził się utwór poświęcony śp. ks. Romanowi Patykowi. O kapłanie, który „szedł razem z ludem”, oraz o piosence będącej osobistym hołdem opowiada w rozmowie parafianin Mariusz Szlachta.

Śmierć kapłana, który przez 12 lat prowadził wspólnotę parafialną, pozostawia w sercach wiernych nie tylko smutek, ale i wdzięczność. W parafii pw. św. Marcina w Zadrożu, której proboszczem był śp. ks. Roman Patyk, pamięć o nim wciąż jest żywa. Jednym z jej wyrazów stał się utwór muzyczny stworzony przez parafianina – Mariusza Szlachtę. To osobiste świadectwo wiary, przywiązania i szacunku wobec kapłana, który jak mówią wierni „miał serce Boga”.
CZYTAJ DALEJ

Kiedy krypta w Asyżu staje się lustrem

2026-02-22 13:18

[ TEMATY ]

św. Franciszek

dr Milena Kindziuk

Red

Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.

Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję