Reklama

Niedziela Legnicka

Muzyczny Wrzesień

Niedziela legnicka 37/2018, str. I

[ TEMATY ]

muzyka

Ks. Piotr Nowosielski

Koncert tria Bastarda zapoczątkował jeleniogórski festiwal Silesia Sonans

Koncert tria Bastarda zapoczątkował jeleniogórski festiwal Silesia Sonans

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwszy powakacyjny miesiąc rozpoczął się nie tylko inauguracjami nowego roku szkolnego i katechetycznego, ale także obfituje w wiele wydarzeń muzycznych, które dzieją się w murach świątyń na terenie naszej diecezji.

I tak, w poniedziałkowy wieczór 3 września w Jeleniej Górze, w kościele Łaski pod Krzyżem Chrystusa, została zainaugurowana kolejna już, 21. edycja Międzynarodowego Festiwalu Silesia Sonans. Pierwszym koncertem był występ zespołu Bastarda. Powołany on został do życia przez klarnecistę Pawła Szamburskiego oraz wybitnych instrumentalistów: Tomasza Pokrzywińskiego (wiolonczela) oraz Michała Górczyńskiego (klarnet kontrabasowy). Muzycy podjęli wątek muzyki średniowiecznej, a konkretnie pieśni i motetów Piotra Wilhelmiego z Grudziądza (1392 – ok. 1480), jednego z pierwszych kompozytorów tworzących na terenach Polski oraz Europy Środkowej i Wschodniej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Festiwal zakończył koncert finałowy 7 września, z udziałem: Simone Kermes – sopran i Capella Cracoviensis z dyrektorem zespołu Janem Tomaszem Adamusem (klawesyn/prowadzenie).

Reklama

W Nowogrodźcu od 10 lat melomani zapraszani są do udziału w Międzynarodowym Festiwalu Muzycznym pt. „Muzyka u Józefa Ignacego Schnabla”. Patronem wydarzenia jest urodzony tu kompozytor znacznego formatu. To właśnie dzięki Schnablowi (1767-1831), Nowogrodziec jawi się na mapie kulturalnej Europy jako ważny ośrodek, który wydał na świat płodnego twórcę uznawanego za ojca Śląskiej Szkoły Kompozytorskiej.

Tegoroczny festiwal został zainaugurowany 5 września koncertem pt. „W świetle księżyca”, w wykonaniu Gracjana Szymczaka (fortepian), a zakończony 9 września widowiskiem światło-dźwięk pt. „Carmina Burana”.

Natomiast bazylika mniejsza w Bolesławcu 10 września gościła wykonawców koncertu, odbywającego się w ramach 53. edycji festiwalu Wratislavia Cantans. Organizatorzy tego wydarzenia nie ograniczają się bowiem do koncertowania tylko na terenie Wrocławia, ale odwiedzają także inne miejscowości Dolnego Śląska. Mottem tegorocznej edycji było hasło „Wyzwolenie”, mające nie tylko związek z 100. rocznicą odzyskania niepodległości, ale znacznie szerszy wymiar. W programie koncertu w Bolesławcu, z udziałem gwiazd sceny wokalnej i Wrocławskiej Orkiestry Barokowej, zaprezentowano operę „Sen Scypiona” Johanna Adolfa Hasse i kantatę BWV 213 Johanna Sebastiana Bacha.

W legnickiej katedrze odbył się kolejny koncert w ramach 27. Legnickich Wieczorów Organowych. Wykonawcami byli: Dariusz Bąkowski-Kois (organy) i Zespół Instrumentów Orientalnych Reborn.

Od 19 września można będzie wziąć udział w 32. Legnickim Conversatorium Organowym, popularyzującym współczesną muzykę organową i kameralną. Koncert inauguracyjny odbędzie się w kościele ewangelickim Marii Panny (pl. Meisslera 1) o godz. 19.15, a koncert finałowy w legnickiej katedrze w sobotę 22 września o godz. 19.30. (program dostępny jest m.in. na: www.lck.art.pl).

Ci, którzy już wzięli udział w dotychczasowych wydarzeniach, na pewno cieszą się z chwil przeżytych na koncertach, dających możliwość zetknięcia się z kulturą wysoką, w odróżnieniu od najczęściej spotykanej kultury popularnej, masowej. Zapraszamy tym samym do udziału w kolejnych wydarzeniach muzycznych, które nas jeszcze czekają.

2018-09-12 10:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Muzyka jest jedna

Niedziela Ogólnopolska 20/2018, str. 44

[ TEMATY ]

muzyka

igorsinkov/fotolia.com

Wśród wielu opinii dotyczących muzyki czy raczej podziału jej na gatunki przekonywające jest dla mnie zdanie Michała Urbaniaka, który stwierdził – i tu z nim się zgadzam – że muzyka jest jedna, Bóg nam ją dał, ale to my ją podzieliliśmy na gatunki i style. Z perspektywy 47 lat obcowania z muzyką – od uczniaka po profesjonalną działalność w obrębie niemal wszystkich gatunków – zauważyłem, że podział muzyki bardziej potrzebny jest jako klucz marketingowy niż konieczność. Ot, sprzedawca w sklepie musi wiedzieć, na której półce postawić Jana Sebastiana Bacha, a na której Milesa Davisa. Paradoksalnie, w czasach, kiedy za sklepową ladą czy w salonie płytowym może nas obsługiwać osoba kompletnie bez wiedzy (czego, niestety, już nieraz doświadczyłem), mnożą się płyty (szczególnie te zza Atlantyku), na których obok kodu paskowego widnieje napis: stawiać na półce z muzyką... W miejscu wykropkowania wpisany jest gatunek. Znak czasu? Niestety, dla mnie ma on szerszy wydźwięk. Lata wychowania w tzw. komunie, piosenka propagandowa wychwalająca zdobycze socjalizmu i komunizmu, sprawiły, że w Polsce pokutuje sztywny podział w muzyce. Jest piosenka patriotyczna, religijna, popowa czy raczej rozrywkowa (z wszystkimi odłamami), jest jazz i muzyka poważna, często określana mianem klasycznej. Kiedy słucham przebojów amerykańskiego r’n’b, odnoszę wrażenie, że tam nie mają tego problemu. Co mam na myśli? Odwołam się do przykładu sprzed niespełna roku. Na opolskiej scenie w czasie popularnego festiwalu piosenki w konkursie debiutów wystąpił zespół MOA. Jego wokalistka, skądinąd znakomita Marta Fitowska, w refrenie piosenki, która przyniosła im laur jury, śpiewała: „Jak wiele może niebo znieść, gdy modlę się, gdy modlę się...”. Ile trzeba mieć w sobie odporności na logiczne słuchanie tego, co ma do powiedzenia artysta, skoro niemal za chwilę, po ogłoszeniu werdyktu jury (dodam, że nagrodę publiczności otrzymał zespół Ogień), zarówno w kuluarach opolskiego amfiteatru, jak i niebawem na internetowych forach pojawiły się zdumiewające komentarze, określające zespół jako ulubieńców... „katoprawicy”, a tekst był tym czymś, co przesądziło, że w czasach dobrej zmiany wygrywa grupa, która modli się na scenie. Zgroza? Zgroza. I nie chodzi o to, że ktoś kompletnie nie zrozumiał przesłania warstwy literackiej utworu, ale nadawanie czemuś (czy może raczej komuś) etykiety bez choćby chwili refleksji, to przejaw złej woli. Jednak nie o sam fakt mi chodzi, ale o szerszy kontekst. Odnoszę wrażenie, że Tischnerowski „homo sovieticus” siedzi w nas głęboko. Nawet jeśli Fitowska chciałaby w popularnej piosence wpisanej w nurt indie rocka przekazać nam coś wyższego, bliższego niebu, to dlaczego nie mogłaby tego zrobić na scenie festiwalu w Opolu? Dlaczego Michael Jackson i jego rodzeństwo spod szyldu Jackson 5 (później The Jacksons), podobnie jak Al Jarreau, Take 6 czy inni mistrzowie soulu wychodzącego z gospel, czy też niezliczone kapele rockowe i formacje country odwołujące się do przesłania Boskiej miłości, dlaczego tam, w Ameryce, artyści spokojnie mówią o tym, co w ich sercach gra od strony duchowej, podczas gdy w Polsce, kraju głęboko katolickim, nawet minimalne wejście w duchowość czyni artystę od razu przedstawicielem nurtu sakralnego? To jakieś pomieszanie!
CZYTAJ DALEJ

Śmierć złączona z Chrystusem nie jest przegraną

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Łukasz otwiera Dzieje sceną po zmartwychwstaniu. Jezus ukazuje się uczniom przez czterdzieści dni. W Biblii to liczba próby i dojrzewania. Tak było na Synaju, na pustyni, w drodze Eliasza i w kuszeniu Jezusa. Tematem tych spotkań jest królestwo Boże, czyli panowanie Boga, które obejmuje człowieka i historię. Uczniowie nie dostają od razu planu działania. Najpierw słyszą polecenie, by pozostać w Jerozolimie i czekać. To czekanie nie jest bezczynnością. Jest szkołą ufności. Kościół ma najpierw przyjąć dar, a dopiero potem działać.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: Wiosenne inspiracje dla seniorów

2026-04-23 14:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łodzi odbyło się kolejne spotkanie dla seniorów z cyklu inicjatyw organizowanych przez parafialne koło Caritas. Tym razem uczestnicy spotkali się pod hasłem „Wiosenne inspiracje”.

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łodzi odbyło się kolejne spotkanie dla seniorów z cyklu inicjatyw organizowanych przez parafialne koło Caritas. Tym razem uczestnicy spotkali się pod hasłem „Wiosenne inspiracje”.

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łodzi odbyło się kolejne spotkanie dla seniorów z cyklu inicjatyw organizowanych przez parafialne koło Caritas. Tym razem uczestnicy spotkali się pod hasłem „Wiosenne inspiracje”. Tematem spotkania był okres wielkanocny.

To już trzecie takie wydarzenie. – Pierwsze spotkanie odbyło się w ubiegłym roku w czerwcu. Zorganizowaliśmy wtedy festiwal sałatek. Przyszło bardzo dużo osób i bardzo się ucieszyłyśmy – mówi Barbara Płaszczyk, opiekunka parafialnego koła Caritas. – W październiku mieliśmy kolejne spotkanie, tym razem o świętych. Teraz spotykamy się po raz trzeci – dodaje. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję