Reklama

Aspekty

To był wyjątkowy człowiek

Z bp. Adamem Dyczkowskim rozmawia Kamil Krasowski

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 41/2018, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

Karolina Krasowska

To był wyjątkowy człowiek, wspaniała osobowość, a przy tym nader kryształowy charakter i sumienie – mówi o św. Janie Pawle II bp Adam Dyczkowski

To był wyjątkowy człowiek, wspaniała osobowość, a przy tym nader
kryształowy charakter i sumienie – mówi o św. Janie Pawle II bp Adam
Dyczkowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kamil Krasowski: – Jak Ksiądz Biskup wspomina 16 października 1978 r., dzień, w którym kard. Karol Wojtyła został wybrany na Stolicę Piotrową? W jakich okolicznościach zastała Księdza Biskupa ta wiadomość?

Bp Adam Dyczkowski: – Zaskoczenie było całkowite. Szedłem wtedy na wykład dla młodzieży akademickiej we Wrocławiu. Nagle podbiegł do mnie niesamowicie podniecony jeden z moich studentów i zapytał: „Księże Biskupie, słyszał Ksiądz? Kard. Wojtyła został papieżem!”. W pierwszej chwili w ogóle to do mnie nie dotarło. Zatrzymałem się, usiadłem na kamiennym stopniu, zacząłem zbierać myśli i dopiero po chwili doszło to do mojej świadomości. Zerwałem się szybko. Wbiegłem do kościoła, gdzie ks. prał. Zienkiewicz odprawiał Mszę św. dla młodzieży, a ja nie patrząc na niego, podbiegłem do ołtarza, złapałem za mikrofon i powiedziałem: „Kochani, nasz kardynał został Ojcem Świętym!”. Zapadła cisza. Wszystko zamarło. Rektor mówi: „Co ty powiadasz?”. A po chwili wybuch niesamowitej radości, okrzyków i oklasków.

– Jak wyglądały relacje Księdza Biskupa z kard. Karolem Wojtyłą, jeszcze zanim został on wybrany na Stolicę Piotrową?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Kard. Karol Wojtyła był profesorem na KUL-u, gdzie studiowałem. Wprawdzie nie miałem z nim zajęć i wykładów, ale miałem okazję się z nim bliżej spotkać. Miałem jechać na studia zagraniczne, ale nie otrzymałem paszportu, więc kard. Kominek powiedział, że jeżeli chcę studiować filozofię przyrody, to najlepiej na KUL-u, gdyż tam stała ona na dobrym poziomie. Przyjechałem zatem pociągiem z Wrocławia na uniwersytet do Lublina. Wszedłem do jadalni, jednak już było pusto. Siedział tylko szczupły, młody ksiądz w czarnej sutannie. Przysiadłem się do niego. Przedstawiliśmy się sobie. Powiedział, że nazywa się Karol Wojtyła i jako pierwszy zapytał mnie, z jakiej diecezji przyjechałem i na jaki wydział. Wyglądał o wiele młodziej od księży, którzy wtedy tam studiowali. Jak już się wszystkiego dowiedział, to z kolei ja śmiało zapytałem: – A Ksiądz z jakiej diecezji? – Krakowskiej – odpowiedział. – Na którym wydziale? – pytam dalej. A on, że na etyce. – Na którym roku? – dopytuję. Roześmiał się i mówi: – Ja już skończyłem. – To co, przyjechał Ksiądz bliźnich odwiedzić? – pytam żartobliwie. – Nie. Ja tu wykładam – odpowiedział. Myślę sobie: „Ale trafiłem kulą w płot”. Godzinę później szedłem przez główny hol z moim serdecznym przyjacielem Tadziem Styczniem, którego bardzo lubił Wojtyła i który był jego studentem, a naprzeciwko nas szedł właśnie Karol Wojtyła. Tadek mnie trąca łokciem i mówi: „To jest nasz profesor, arcybiskup Wojtyła”. Musiałem mieć bardzo głupią minę, bo się uśmiał ze mnie serdecznie.

– Opowiadał Ksiądz Biskup, że najbardziej wspomina wspólny wyjazd z Karolem Wojtyłą na narty w Gorce. Jak to było?

– Prowadziłem obóz młodzieżowy na nartach w Zakopanem. Pogoda była śliczna, śnieg idealny, dlatego jeździliśmy do zmroku. Wróciłem do domu już tak zmęczony, że nogi do łóżka rękami wkładałem. Ledwie się położyłem, dzwoni Wojtyła. „Adam, skończyłem wizytację w Nowym Targu. Przyjedź rano. Pojedziemy na narty w Gorce”. Myślę sobie, Boże Święty, zrywać się o piątej rano? Ale jemu nie mogłem odmówić. Nazajutrz przyjechałem do Nowego Targu. Spotkałem się z Wojtyłą. Kierowca zawiózł nas pod Lubań. Dalej trzeba było brnąć po kolana w głębokim śniegu. Wojtyła miał tzw. foki – futra, które podpinało się pod narty, dzięki czemu można było iść po śniegu. Ja takich fok nie miałem, więc musiałem brnąć po kolana. Także jak weszliśmy na szczyt, to już ledwie żyłem. Ale Pan Bóg nam to wynagrodził piękną pogodą. Wiele razy byłem na Lubaniu, ale taki widok na Tatry miałem tylko jeden jedyny raz. Staliśmy urzeczeni. Wreszcie Wojtyła pierwszy się odzywa i mówi: „Adam, tu się można modlić”. Gdy słońce zaczęło zachodzić, przypięliśmy narty i zjechaliśmy do Krościenka.

Reklama

– 40. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża łączy się z 40. rocznicą sakry Księdza Biskupa. Jak wspomina Ksiądz Biskup dzień, w którym otrzymał nominację?

– Nominację na biskupa otrzymałem od papieża Pawła VI. Dostałem również pismo wzywające mnie na spotkanie u kard. Wyszyńskiego. Kiedy przyjechałem do niego, przywitał się serdecznie ze mną i wręczył mi nominację. Zupełnie się tego nie spodziewałem. Jednak od razu zapragnąłem, by moim konsekratorem był kard. Karol Wojtyła. Od razu też pojechałem go o to poprosić. Mieliśmy spotkać się na sesji episkopatu i omówić cały program konsekracji. Przyjechałem pociągiem do Warszawy. Na dworcu czekał na mnie Tadek Styczeń. Zastanawiałem się, co on tam robi. A on podbiegł do mnie i mówi: „Adam, kardynał bardzo prosił, żebym cię przeprosił, ale go nie ma. Musiał pojechać do Rzymu z polską delegacją na pogrzeb Jana Pawła I, dlatego prosił, żebyś sam ustalił cały porządek konsekracji, a on się postara do tego dostosować”. No i już z Rzymu nie wrócił, bo został Janem Pawłem II.

– A jak Ksiądz Biskup po latach wspomina Ojca Świętego Jana Pawła II?

– To był wyjątkowy człowiek, wspaniała osobowość, a przy tym nader kryształowy charakter i sumienie. Nie kierował się emocjami, zawsze postępował spokojnie, rozważnie. Zresztą podbił cały świat. Gdziekolwiek był, zawsze potrafił podbić wszystkich emocjonalnie, racjonalnie, a przede wszystkim kochała go młodzież. Teraz, gdy go wspominam w Liturgii, to zawsze mówię Jan Paweł Wielki. Codziennie się modlę do niego i codziennie mu dziękuję za to, co wniósł w moje życie.

2018-10-10 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patriotyzm to wielki obowiązek

Niedziela kielecka 45/2016, str. 1, 6

[ TEMATY ]

wywiad

W.D.

Grupa Rekonstrukcji Historycznych „Jodła”

Grupa Rekonstrukcji Historycznych „Jodła”

O nowych pomysłach i inicjatywach w edukacji patriotycznej świętokrzyskiej młodzieży z prezesem Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych „Jodła” Dionizym Krawczyńskim rozmawia Katarzyna Dobrowolska

KATARZYNA DOBROWOLSKA: – Dużo się mówi o patriotyzmie młodego pokolenia, zwłaszcza przy okazji Święta Niepodległości. Młodzi chętnie identyfikują się z Ojczyzną i czują dumę z Polski. Patriotyczne T-shirty mają największą sprzedaż w internecie. A Pan w rocznicę utworzenia Polskiego Państwa Podziemnego, nie pierwszy raz zresztą, mówił o pokoleniu młodych, nieobecnych uczniów kieleckich publicznych szkół na ważnych uroczystościach i w miejscach pamięci. Czegoś brakuje młodzieży w edukacji patriotycznej?
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Maria Vianney inspiruje współczesnych księży

2026-08-04 15:29

[ TEMATY ]

św. Jan Maria Vianney

Vatican Media

4 sierpnia Kościół powszechny obchodzi wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, Proboszcza z Ars, ogłoszonego w 1929 roku przez Piusa XI „patronem wszystkich proboszczów świata". W rozmowie z mediami watykańskimi rektor sanktuarium w Ars, ks. Rémi Griveaux, opowiada o wsparciu, jakie u tego świętego odnajdują współcześni kapłani, zmagający się z wewnętrznymi kryzysami i trudnościami w otoczeniu.

Św. Jan Maria Vianney, znany jako Proboszcz z Ars (1786-1859), pochodził ze skromnej rodziny i miał tak duże trudności w nauce, że wątpiono, czy poradzi sobie z przygotowaniem do kapłaństwa. Ostatecznie jednak przyjął święcenia w 1815 roku, a posługa, jaką pełnił w niewielkiej francuskiej miejscowości Ars i okolicznych wioskach, wydała niezwykłe owoce, szczególnie poprzez sakrament pojednania i świadectwo zanurzenia w modlitwie. W ostatnich latach jego życia odwiedzało go ok. 100 tys. osób rocznie, a dziś do sanktuarium w Ars, w którym jest pochowany przybywają liczne grupy z całego świata, a wśród nich wielu kapłanów. Także ostatni papieże przybliżali tę postać Kościołowi: w 150-lecie jego śmierci (2009 r.) Benedykt XVI ogłosił Rok Kapłański, któremu patronował francuski święty, zaś 10 lat później Franciszek poświęcił mu obszerne fragmenty okolicznościowego listu, skierowanego do kapłanów.
CZYTAJ DALEJ

Kościół we Francji szykuje się na falę nowych katechumenów

2026-08-05 14:31

Ks. Zbigniew Chromy

Katedra Notre Dame (Naszej Pani) w Paryżu (przed pożarem)

Katedra Notre Dame (Naszej Pani) w Paryżu (przed pożarem)

Biskupi prowincji kościelnej Paryża opublikowali dokument roboczy („Instrumentum laboris”) przygotowujący Prowincjonalne Zgromadzenie Kościelne, które w latach 2026-2027 będzie poświęcone młodym i dorosłym proszącym o chrzest oraz nowo ochrzczonym i bierzmowanym. Dokument ma pomóc wspólnotom odpowiedzieć na bezprecedensowy wzrost liczby katechumenów we Francji.

74-stronicowy tekst, zatwierdzony przez biskupów i podpisany przez arcybiskupa Paryża Laurenta Ulricha, jest owocem konsultacji przeprowadzonych wśród blisko 46 tys. osób działających w 4850 zespołach. Będzie podstawą obrad trzech sesji zgromadzenia zaplanowanych od października 2026 r. do maja 2027 r.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję