Reklama

Felietony

męski punkt widzenia

Bóg pierwszym rodzicem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie można sobie pozwolić na błąd w wychowaniu. Jako rodzice mamy często z żoną poczucie ogromnej sprawczości, a Bóg bywa w tym procesie gdzieś daleko. Łatwo stajemy się uczniami, którzy w Ewangelii zabraniali dzieciom zbliżać się do Niego. Nieświadomie często chcielibyśmy Go zastąpić. Tymczasem Jezus chciał brać i brał dzieci w objęcia, przytulał je. Ten gest nie jest przypadkowy. Przytulenie występuje w Biblii bardzo rzadko i oznacza szczególny rodzaj więzi. Chrystus i moje dziecko to relacja, w której nie powinienem przeszkadzać; powinienem natomiast stwarzać dobre warunki, by się rozwijała.

Nie próbujmy zastępować Boga, bo jeśli zaczniemy to robić, będziemy Jego karykaturą, która tylko karze i nagradza, zakazuje i nakazuje. To nie jest więź, ale tresura. Tak łatwo zapomnieć, że dawcą życia naszego malucha jest Bóg, a my Mu tylko pomagaliśmy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Widzę dziś bardzo jaskrawo, że Bóg dał mojej żonie i mnie dzieci m.in. po to, byśmy się nawrócili, dostrzegli swoje ograniczenia, swój egoizm, swój brak zaufania Jemu. Wydaje nam się, że to głównie od naszej wiedzy, empatii i różnych „trików” wychowawczych zależy, na kogo to nasze dziecko wyrośnie. Dlatego możemy się łatwo zgorszyć sobą, gdy czasami wybuchniemy, nakrzyczymy, zbyt surowo ukarzemy, na zbyt wiele pozwolimy. Tymczasem nie tędy droga.

Byliśmy obecni przy poczęciu, ale bez Boga ono by się nie dokonało. Z wychowaniem jest tak samo. Usłyszałem kiedyś, że więcej trzeba rozmawiać z Bogiem o dzieciach niż z dziećmi o Bogu. Piękna prawda. Uświadamiam sobie ostatnio, że dobre wychowanie naszych dzieci to przede wszystkim sprawa naszego zaufania Panu Bogu. Od tego musimy wychodzić do całej wiedzy o tym, jak z dzieckiem rozmawiać, jak je dyscyplinować, jak mu przekazywać wartości. Musimy zdjąć z siebie presję całkowitej sprawczości, ale wciąż być odpowiedzialni. Jak papież, który nie ma kontroli nad wszystkim w Kościele, ale ma przemożny wpływ i pełną odpowiedzialność.

Bóg wychowuje nasze dzieci. Wierzmy w to i Mu nie przeszkadzajmy.

Jarosław Kumor
Mąż i ojciec, dziennikarz i publicysta, jeden z liderów męskiej wspólnoty Przymierze Wojowników, redaktor naczelny portalu Odważni.pl

2018-10-24 10:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Fundacja „Dla Rodziny”

Działająca od 3 lat przy Centrum Służby Rodzinie i Życiu w Sosnowcu Fundacja „Dla Rodziny” otrzymała kilka tygodni temu status organizacji pożytku publicznego. Od tego momentu można wspierać jej działania poprzez przekazanie 1% podatku w rocznym zeznaniu podatkowym. Fundacja skupiła wokół siebie ludzi, którym bliska jest idea promocji wartości rodziny, a także potrzeba konkretnych działań na rzecz osób będących w rozmaitych potrzebach. Została zresztą założona przez osoby związane z Diecezjalnym Centrum Służby Rodzinie i Życiu.
CZYTAJ DALEJ

Biskup, którego słuchała Ameryka

2026-09-23 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton John Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?

Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
CZYTAJ DALEJ

Błogosławiony Fulton J. Sheen!

2026-09-24 22:38

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Abp Fulton J. Sheen

EWTN

Fulton Sheen nie został błogosławionym dlatego, że był gwiazdą radia i telewizji, znanym pisarzem czy człowiekiem słuchanym przez miliony. Istotą jego misji było coś znacznie głębszego: prowadzenie ludzi do Jezusa Chrystusa. Podczas Mszy beatyfikacyjnej w St. Louis kard. Luis Antonio Tagle ukazał nowego błogosławionego jako wzór ewangelizatora, który nie głosi samego siebie, lecz Chrystusa, i który potrafi odnaleźć Zbawiciela także w ranach ludzi ubogich i cierpiących.

Podczas beatyfikacji arcybiskupa Fultona J. Sheena kard. Luis Antonio Tagle zwrócił uwagę, że spośród wielu wymiarów życia nowego błogosławionego szczególnie wyróżniają się dwa: był on głosicielem Ewangelii oraz misyjnym pasterzem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję