W naszej kulturze regionalnej mamy szeroką gamę wyobrażeń Chrystusa, z najbardziej bodaj popularnym wizerunkiem Chrystusa Frasobliwego - zarówno w poezji, rzeźbie, jak i w malarstwie.
Okres poprzedzający Święta Wielkanocne oraz czas tuż po nich, to dobry moment do zaprezentowania ekspozycji ludowej sztuki sakralnej, które cyklicznie odbywają się w Muzeum Wsi Kieleckiej. W swych
zbiorach placówka posiada te elementy kultury materialnej wsi, którymi środowisko wiejskie żyło w okresie świąt Wielkiej Nocy, czyli: palmy, drewniane kołatki, kurki na wózkach, prześliczne formy cukiernicze
oraz kolekcję rzeźbionych figurek o tematyce pasyjnej, wzbogaconą licznymi oleodrukami.
Chrystus Frasobliwy, Chrystus Upadający, Chrystus Nazareński, Chrystus u Słupa, Biczowany, wreszcie Chrystus z Ostatniej Wieczerzy, Zmartwychwstały... Na wystawach w Dworku Laszczyków - siedzibie
Muzeum Wsi Kieleckiej - pokazano m. in.: Chrystusa Palmowego, znanego w Europie Zachodniej już w XV w. Zwyczaj obwożenia wokół kościoła rzeźby Jezusa w wózku był praktykowany na Śląsku i w Małopolsce
(stanowiących część obszaru diecezji kieleckiej). Na wspomnianych wystawach można zawsze obejrzeć bogatą kolekcję rzeźb i prac najwybitniejszych współczesnych artystów ludowych. Wśród rdzennie świętokrzyskich
należy wymienić: Mariannę Wiśnios, autorkę licznych scen Ukrzyżowania (nanoszonych na zwykły papier pakowy) oraz Stanisława Hołdę. Do ciekawych eksponatów Muzeum należą stacje Drogi Krzyżowej w formie
wycinanek na szkle.
Również w zbiorach Muzeum Narodowego znajdują się, niezwykle popularne na naszym terenie, przedstawienia scen pasyjnych z cyklu: "Ukrzyżowanie", "Opłakiwanie", "Pieta", "Frasobliwy". Wśród nieżyjących
już autorów tych prac znaleźli się m.in.: Leon Kudła ze wsi Świerże Górne, Józef Piłat z Dębskiej Woli, Michał Grygiel z Eljaszówki, Adam Zegadło z Krzyżki i oczywiście Marianna Wiśnios z Rataj.
„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus”. Wczorajsze zdanie wraca jako nagłówek całego rozdziału o wolności, a Paweł natychmiast pokazuje, że jest ona dla niego przedmiotem sporu na śmierć i życie: „oto ja, Paweł, mówię wam: jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda”. Uroczyste „ja, Paweł” brzmi jak podpis pod aktem. Sprawa dotyczy roszczenia, jakie z rytem związano. Kto przyjmuje obrzezanie jako warunek zbawienia, ten „zobowiązany jest wypełnić całe Prawo” i przenosi ufność z Chrystusa na system własnych wykonań. „Zerwaliście z Chrystusem wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie; wypadliście z łaski”. Zdanie o „wypadnięciu z łaski” (exepesate tēs charitos) jest jednym z najpoważniejszych w całym Corpus Paulinum. Łaskę można utracić nie tylko przez rozwiązłość, także przez religijną buchalterię, która chce się przed Bogiem wylegitymować sobą. Alternatywę Paweł opisuje jako oczekiwanie: „my zaś z pomocą Ducha dzięki wierze wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości”. Nadzieja zamiast roszczenia, wyczekiwanie zamiast faktury. Finał daje formułę, która godzi wszystkie spory o wiarę i uczynki, zanim wybuchły: „w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość”, po łacinie fides quae per caritatem operatur. Wiara działa, a działa przez miłość. Scholastyka zrobi z tego wersetu definicję wiary uformowanej (fides caritate formata). Dzisiejszy patron, bł. Honorat Koźmiński, jest ilustracją tej formuły w polskich dziejach. Kapucyn zamknięty przez zaborcę w klasztornej klauzurze, pozbawiony zwyczajnych narzędzi działania, stworzył z konfesjonału dziesiątki ukrytych zgromadzeń bezhabitowych. Wiara, której odebrano wszystko oprócz miłości, znalazła drogę, bo miłość jest drogą, której zamknąć się nie da.
Bł. Honorat Koźmiński; obraz namalował Zbigniew Kotyłło
Dziś, aby podzielić się treścią religijną, wystarczy nagrać krótki film, opublikować post albo przygotować podcast. Internet daje możliwości, o których jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było marzyć. Ewangelizacja nie zaczęła się jednak wraz z rozwojem nowych technologii. W XIX wieku, w zupełnie innych warunkach, swoją misję prowadził bł. Honorat Koźmiński. Nie miał do dyspozycji mediów społecznościowych, a mimo to potrafił docierać do ludzi i pomagać im odkrywać powołanie.
Działalność Honorata przypadła na czas zaborów, kiedy władze carskie ograniczały swobodę życia religijnego, a po kasacie wielu klasztorów życie zakonne w Królestwie Polskim znalazło się w trudnej sytuacji. W takich okolicznościach kapucyn szukał sposobów, by nadal służyć ludziom.
Na łódzkim Manhattanie po raz kolejny świętowano Międzynarodowy Dzień Wieżowca
Na łódzkim Manhattanie po raz kolejny świętowano Międzynarodowy Dzień Wieżowca. Z tej okazji zorganizowano piknik rodzinny, podczas którego na mieszkańców czekały warsztaty, konkursy, występy artystyczne oraz atrakcje dla dzieci i dorosłych.
Święto powstało dla upamiętnienia Louisa Henry’ego Sullivana, amerykańskiego architekta, który wprowadził do budownictwa stalowe szkielety konstrukcyjne, umożliwiające wznoszenie coraz wyższych budynków. W Łodzi inicjatorem obchodów Międzynarodowego Dnia Wieżowca był w 2021 roku Damian Raczkowski, radny Rady Miejskiej w Łodzi, który zorganizował wydarzenie wspólnie ze Spółdzielnią Mieszkaniową „Śródmieście”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.