Reklama

Modlitwa o jedność

Niedziela lubelska 15/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

19 marca br. w kościele starokatolickim Mariawitów przy ul. Paganiniego 1 w Lublinie odbyło się nabożeństwo ekumeniczne, któremu przewodniczył proboszcz, ks. Józef Zaborek. Powitał on wszystkich zebranych, wyrażając jednocześnie radość z powodu obecności na nabożeństwie przedstawicieli różnych wyznań, a wśród nich: ks. proboszcza Andrzeja Gontarka z Kościoła polskokatolickiego, członków Archidiecezjalnej Rady Ekumenicznej, członków Ruchu Focolare oraz kleryków Księży Marianów.
Homilię wygłosił diakon, Piotr Wojtyła MIC. Jego rozważania skupiły się wokół fragmentu Ewangelii wg św. Jana (J 17, 20-26). Dowiadujemy się z niego, że Jezus wiedząc, że zbliża się godzina Jego męki i śmierci, prosi Swego Ojca o dar jedności dla przyszłego Kościoła; jedności, której miarą jest miłość łącząca Trójcę Świętą. Czy jednak wymagania postawione przez Chrystusa nie są ponad nasze siły, czy jesteśmy w stanie im sprostać? Po ludzku rzecz ujmując, z całą pewnością nie. Gorzkie owoce tych wysiłków, w których zabrakło Bożego światła, możemy obserwować we współczesnym, podzielonym świecie. Co więc w takim przypadku pozostaje? Modlitwa i bezgraniczne oddanie się Jezusowi, ponieważ to On odkupił nas na Golgocie i to z Jego przebitego boku wypłynęła krew i woda - zdrój miłosierdzia dla każdego człowieka. To Chrystus wykupił nas z niewoli grzechu, którego skutkami są wszelkiego rodzaju podziały między ludźmi. Dlatego też - dodał Wojtyła - zgromadziliśmy się na modlitwie, by prosić Boga o jedność. Należy jednak pamiętać, by modlitwie towarzyszyły konkretne działania, zmierzające do rozpoznania w każdym człowieku Chrystusa, gdyż dopiero wtedy możliwe w pełni stanie się wzajemne zbliżenie. Poznanie tej prawdy to także dostrzeżenie w sobie bolesnego wewnętrznego rozdarcia, dotykającego każdej osoby oderwanej od Bożej miłości. Dopiero przybliżenie się do Zmartwychwstałego Chrystusa może zupełnie przemienić nasze życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: Obiecałem żonie, że zabiorę ją do Papieża

2026-10-04 19:18

[ TEMATY ]

Watykan

nowożeńcy

Vatican Media

Pobrali się 11 lipca w katedrze w Siedlcach. Niespełna trzy miesiące później Weronika i Piotr stanęli w strojach ślubnych na Placu św. Piotra, by spotkać Leona XIV i otrzymać jego błogosławieństwo. „Obiecałem żonie, że po ślubie zabiorę ją na audiencję do Ojca Świętego. I słowa dotrzymałem” - opowiada Piotr w rozmowie z Vatican News.

Wszystko zaczęło się niedługo po ślubie. Weronika powiedziała Piotrowi, że nowożeńcy mają możliwość uczestniczenia w audiencji papieskiej i otrzymania błogosławieństwa Ojca Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Po 4 października w Polsce nastał 15 października, czyli... dni, których nie było

Niedziela Ogólnopolska 41/2022, str. 36-37

[ TEMATY ]

kalendarz

Adobe Stock, montaż: A. Wiśnicka

Jaki jest najprostszy sposób na oblanie studenta historii? Wystarczy zadać mu pytanie: co wydarzyło się w Polsce między 5 a 14 października 1582 r.? Sęk w tym, że nic się wtedy nie wydarzyło, ponieważ takie daty nie istnieją.

Kiedy Juliusz Cezar wprowadzał w imperium rzymskim w 45 r. przed Chr. reformę kalendarza, nie zdawał sobie sprawy, że jest ona obarczona pewnym błędem. Zakładano, że rok słoneczny trwa 365 i ćwierć dnia, gdy tymczasem jest on o 11 minut i 14 sekund dłuższy. Różnica ta dla Rzymian była błaha, jednak po każdych 128 latach powiększała się o cały dzień.
CZYTAJ DALEJ

Bp Kleszcz: „Dzisiaj św. Franciszek jest nam bardzo potrzebny”

2026-10-05 17:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

bp Piotr Kleszcz

Szymon Łukasik

W parafii św. Franciszka z Asyżu w Brzezinach uczczono 800. rocznicę śmierci Biedaczyny z Asyżu. Mszy św. przewodniczył bp Piotr Kleszcz OFMConv, który w homilii z pasją przybliżył postać św. Franciszka — nie jako odległego świętego, ale człowieka „z krwi i kości”, który również przeżywał pokusy i trudności, a mimo to konsekwentnie naśladował Chrystusa.

— Święty Franciszek był świętym z krwi i kości, takim jak my. Też miał pokusy, trudności, ale to mu nie przeszkodziło naśladować Pana Jezusa — mówił bp Kleszcz. Franciszkanin przypomniał, że przed swoim nawróceniem Franciszek pragnął wszystkiego, co najlepsze. Pochodził z zamożnej rodziny, nosił najlepsze ubrania, miał pięknego konia, był lubiany i znajdował się w centrum życia towarzyskiego. Chciał również zostać rycerzem. Z czasem odkrył jednak, że ani majątek, ani popularność, ani realizacja kolejnych ambicji nie dają mu prawdziwego szczęścia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję