Reklama

Niedziela Częstochowska

Media na katechezie

Z racji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, o wykorzystaniu środków społecznego przekazu na katechezie z Katarzyną Gawłowską, katechetką w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Wierzchowisku i Przedszkolu Kotek Leon w Woli Hankowskiej, rozmawia ks. Mariusz Frukacz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Mariusz Frukacz: – Dzisiaj młodzi ludzie to pokolenie nowych mediów, takich jak Facebook, Twitter, Youtube. Jakie znaczenie w katechezie ma wykorzystanie środków społecznego przekazu?

Katarzyna Gawłowska: – Wpływ środków społecznego przekazu jest w obecnych czasach bardzo silny również na katechezie. Dzięki nim młodzi ludzie nawiązują kontakty z innymi ludźmi i dowiadują się o różnych wydarzeniach, kształtują swoje poglądy i wartości. Uważam, że Facebook, Twitter oraz Youtube są narzędziami chętnie wykorzystywanymi przez młodzież. Mówiąc o tych środkach, powinniśmy postawić pytanie: Czy wykorzystując te media, człowiek staje się lepszy, duchowo dojrzalszy, bardziej świadomy godności swego człowieczeństwa, bardziej odpowiedzialny, bardziej otwarty dla drugich, szczególnie potrzebujących i słabych? Większość młodych ludzi dzięki korzystaniu z mediów staje się świadkami i uczestnikami ważnych wydarzeń z życia Kościoła, np. wizyt apostolskich Ojca Świętego, uroczystości kościelnych w całym roku liturgicznym. Dzięki mediom mogą poznawać piosenki religijne, także w różnych językach.

– Młodzi ludzie bardzo dobrze czują się w świecie tzw. mediów społecznościowych. Znają ten język. W jaki sposób powiedzieć młodemu człowiekowi posługującemu się językiem nowoczesnych mediów, w których dominuje obraz, np. o sakramentach?

Reklama


– Sakrament to znak widzialny niewidzialnej łaski, jak podaje nam Katechizm Kościoła Katolickiego. Sakramenty są skutecznymi i widzialnymi znakami, przez które człowiekowi udzielane są określone łaski właściwe każdemu sakramentowi. Każdy z sakramentów, a jest ich siedem, jest ważny. W dzisiejszych czasach trudno jest zainteresować młodego człowieka czymkolwiek, gdyż szybko się nudzi, męczy, a jego uwaga jest krótkotrwała. Staram się omawiając np. tematykę sakramentów, wprowadzić jakiś rekwizyt, czyli element, który ma na celu zwrócenie uwagi młodego słuchacza na istotę przesłania. Tymi rekwizytami mogą być: świeca, biała szata, woda święcona, obrączka. Warto zaprezentować krótki film, slajd, pokazać zdjęcia.
Uczniowie lubią oglądać i odgrywać scenki biblijne, które bardzo dobrze wpływają na zapamiętywanie teksów biblijnych. Uczą zachowań, gestów i znaków liturgicznych oraz przyjmowania sakramentów.
Jeszcze jednym sposobem, by nauczać o sakramentach, są piosenki religijne, które stanowią jedną z form modlitwy, a ich treść mówi nam właśnie o sakramentach.

– W jaki sposób można wykorzystać np. tygodnik „Niedziela” w pracy katechety?


– Uczniowie bardzo lubią, gdy coś nowego pojawi się na katechezie, np. książka, film, zdjęcie, czasopismo. Tygodnik „Niedziela” jest takim stałym elementem, pomocą w mojej pracy katechetycznej ze względu na ciekawe tematy artykułów, wywiady z różnymi osobami duchownymi i świeckimi oraz komentarzami do homilii niedzielnych.
Inną cenną pomocą, którą wykorzystuję w swej pracy z grupami przedszkolnymi oraz w klasach I-III, jest „Moje Pismo Tęcza”, które uczniowie uwielbiają ze względu na ciekawe opowiadania, kolorowanki, wiersze oraz gry i makiety do samodzielnego wykonania. Uważam, że takich czasopism powinno być jak najwięcej, gdyż rozwijają intelekt dziecka, wychowują i uczą wartości, które człowiek nabywa w młodym wieku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2019-01-16 11:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szczecińskie Dni Katechetyczne

Niedziela szczecińsko-kamieńska 37/2020, str. I

[ TEMATY ]

świadectwo

katechezy

katecheta

świadectwo wiary

Ks. Robert Gołębiowski

Ks. prof. Waldemar Cisło apeluje by ciągle dawać świadectwo

Ks. prof. Waldemar Cisło apeluje by ciągle dawać świadectwo

Od chwili Zesłania Ducha Świętego Kościół pełni misję katechetyczno-ewangelizacyjną. To fundament, na którym buduje się duchowość, który wpływa na postawę moralną i przyczynia się do zbawienia.

Szczególne znaczenie ma katecheza szkolna, która od kilku miesięcy funkcjonuje w bardzo ograniczonym zakresie. Tradycyjnie przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego i katechetycznego wszyscy uczestniczący w szkolnej katechezie spotkali się w bazylice archikatedralnej w Szczecinie na Dniach Katechetycznych.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję