Reklama

Niedziela Podlaska

Święty Melchior Grodziecki Patronem Roku 2019 na Śląsku

Przyjęcie uchwały ogłaszającej, że urodzony w Cieszynie św. Melchior będzie patronem roku 2019 odbyło się podczas pierwszej tegorocznej sesji Sejmiku Śląskiego. Gośćmi zgromadzenia odbywającego się 14 stycznia byli – bp Roman Pindel i wikariusz generalny ks. Marek Studenski

Niedziela bielsko-żywiecka 4/2019, str. I

[ TEMATY ]

orszak

Orszak Trzech Króli

PB

Procesja z relikwiami św. Melchiora Grodzieckiego

Procesja z relikwiami św. Melchiora Grodzieckiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W uzasadnieniu uchwały podano, iż ustanowienie roku 2019 Rokiem św. Melchiora Grodzieckiego sprawi, że postać ta zostanie na trwałe włączona w różnorodne bogactwo województwa śląskiego. „W ten sposób św. Melchior dołączy do tradycji którą wyznaczają: pamięć o powstaniach śląskich, duchowe dziedzictwo związane z Jasną Górą i Piekarami, kultura górali Beskidu Żywieckiego i Śląskiego”. Autorzy projektu zwrócili także uwagę na fakt, że św. Melchior jest ewangelicznym przykładem postawy aktualnej w okresie napięć społecznych i niepokojów na tle etnicznym i religijnym. Za uchwałą głosowało 41 radnych, 3 wstrzymało się od głosu.

Bp Roman Pindel z mównicy sejmikowej podziękował za przyjęcie aktu. – Nie mamy się czego wstydzić, ale jako całe województwo śląskie możemy być dumni z patrona bardzo potrzebnego na ten czas, w którym bardzo podobne konflikty grożą nam, wręcz pojawiają się. Jest on dobrym przykładem nie tylko dla kapelanów wojskowych, dla żołnierzy uczestniczących w misjach pokojowych na innych kontynentach. Może być także dobrym patronem dla przeżywania przez nas napięć, trudności, nowych sytuacji – nie tylko w województwie śląskim, diecezji bielsko-żywieckiej, ale w Polsce w ogóle – powiedział Biskup.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wcześniej ks. Marek Studenski przybliżył radnym postać urodzonego w Cieszynie św. Melchiora. – To jest jakiś paradoks, że ta postać, która poniosła śmierć męczeńską w wyniku nienawiści o podłożu narodowościowym czy wyznaniowym, dziś łączy – mówił wikariusz generalny, przywołując przykład procesji transgranicznej w Cieszynie, w której wierni po obu stronach Olzy spotykają się, by uczcić pamięć świętego. – Ewenementem było to, że jeszcze przed otwarciem granic i wejściem Polski do strefy Schengen dla pielgrzymów, niosących doczesne szczątki świętego, otwierało się przejście graniczne. Można powiedzieć, że pielgrzymka ta była antycypacją tego, co miało nastąpić później – podkreślił kapłan, przypominając, że pierwsza taka procesja odbyła się w 1905 r., tuż po beatyfikacji Melchiora.

Patron roku 2019 na Śląsku, św. Melchior, urodził się w 1854 r. w Cieszynie jako kolejny potomek rodu, który osiedlił się na zamku w Grodźcu. Święcenia kapłańskie w Zakonie Jezuitów przyjął w 1614 r. Wojna Trzydziestoletnia zaprowadziła go do Koszyc, gdzie urządzał misję jezuicką razem z o. Stefanem Pongraczem i ks. Markiem Kriżem. Wszyscy trzej zostali zamęczeni przez protestantów 7 września 1619 r. Jan Paweł II ogłosił męczenników świętymi podczas uroczystości w Koszycach 2 lipca 1995 r.

2019-01-23 11:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Orszaki Trzech Króli przeszły ulicami kilkuset polskich miast

[ TEMATY ]

orszak

Orszak Trzech Króli

Paweł Siciński

Ulicami 420 miast w Polsce i 16 na świecie przeszły dziś Orszaki Trzech Króli, w niektórych już po raz ósmy. Przemarsz barwnych korowodów, w których uczestniczyły całe rodziny poprzedzały Msze św. sprawowane w uroczystość Objawienia Pańskiego. "Kościół w Polsce chce towarzyszyć ludziom w ich podążaniu za Chrystusem" – powiedział podczas Mszy w katedrze wawelskiej kard. Stanisław Dziwisz.

Tegorocznym orszakom towarzyszyły słowa: „Nade wszystko miłosierdzie – Miłość. Pokój. Przebaczenie”. W ten sposób organizatorzy chcieli podkreślić wydarzenia nadchodzącego roku: Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia oraz XXXI Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Orszaki nawiązywały też do jubileuszu 1050. rocznicy chrztu Polski.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo Krzysztofa Antkowiaka: Duch Święty zabrał mi hazard i alkohol

2026-10-05 10:18

[ TEMATY ]

świadectwo

Rokitno

Pielgrzymka Żywego Różańca

Krzysztof Antkowiak

Karolina Krasowska

Muzyk znany z utworu "Zakazany owoc" opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia

Muzyk znany z utworu Zakazany owoc opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia

Piosenkarz Krzysztof Antkowiak był gościem specjalnym tegorocznej Pielgrzymki Żywego Różańca i Apostolatu Margaretka do Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Artysta dał koncert i podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia.

Muzyk znany z utworu "Zakazany owoc" opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia. Piosenkarz przyznał, że choć w przeszłości odniósł muzyczny sukces, to jednak z tego powodu spotkał się z zazdrością ze strony rówieśników. Opowiedział również o swoich uzależnieniach od alkoholu i hazardu, które doprowadziły go do ogromnej depresji aż po chęć odebrania sobie życia. W tej dramatycznej sytuacji podjął modlitwę i zwrócił się do Pana Boga. - Przede wszystkim błagałem Go o pomoc. Powiedziałem Mu, że już sobie nie radzę. Powiedziałem "Jeżeli jesteś to mi pomóż" – mówił artysta. Nazajutrz obudził się w zupełnie nowej perspektywie, ze spokojem w duchu. - Od tamtego czasu Duch Święty zabrał mi hazard, zabrał mi alkohol. Dzięki Bogu od tamtego czasu jestem czysty. Dziś codziennie muszę dbać o tą relację. Są lepsze i gorsze momenty w relacji z Panem Bogiem, ale życie jest zupełnie inne – wyznał muzyk, który wykonał m.in. słynny utwór "Litania".
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję