Reklama

Głos z Torunia

Odbicie światłości Bożej

Kiedy świat zachwyca się najszybszym, najnowszym, najlepszym, oni pochylają się nad powolnym, starszym, ułomnym. Kiedy świat lansuje coraz to bardziej wymyślne mody, oni są autorytetami promującymi prostą codzienność. Ale to właśnie w tej zwyczajnej codzienności młode pokolenie, żyjące w tzw. wirtualu, często nie potrafi się odnaleźć

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Osoby konsekrowane, ich życie i posługa, są mało zauważane i doceniane. Siostry zakonne pracujące w domach opieki, wykonują zwykłe czynności: gotują i karmią, piorą i ubierają, sprzątają i dbają. Mało to spektakularne, ale tym, dla których to robią, niezbędne do życia. Ojcowie i bracia zakonni prowadzą ośrodki dla tzw. trudnej młodzieży, bo tym młodym trud sprawia odnalezienie się w społeczeństwie, życie według jego norm. Osoby konsekrowane siłę znajdują w modlitwie, a siły tej trzeba im wiele, bo normalna codzienność czasem sprawia najwięcej problemów.

Tylko jeden dzień

W kalendarzu liturgicznym 2 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. W ten jeden dzień w roku osoby konsekrowane zbierają się na wspólnej modlitwie. Tego dnia role się odwracają. To konsekrowani są doceniani. W jednym miejscu można zobaczyć mnogość welonów i habitów zakonnych odzwierciedlających różnorodność ich charyzmatów. W ich stronę kierowane są słowa podziękowania, ale jednocześnie stawiane są kolejne wyzwania, z których najbardziej aktualnym jest, by parafie i domy zakonne były jeszcze bardziej otwarte na młodych. Ukazywanie kierunku działania w dniu, w którym należy świętować, jest wyraźnym podkreśleniem powołania do służby i do bycia dla drugiego człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Uprawnienia przewodnickie

Reklama

W diecezji toruńskiej w tym roku takie spotkanie odbyło się w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu. Eucharystii przewodniczył i słowo Boże wygłosił bp Wiesław Śmigiel. W skierowanym do osób konsekrowanych słowie bp Wiesław podkreślał z mocą, że Pan Bóg ich powołał, by ukazywali światu Królestwo Niebieskie; by byli przewodnikami, autorytetami. Mają ku temu szczególne predyspozycje, gdyż są żywym znakiem możliwości wyboru i podjęcia decyzji na całe życie. Jest to istotne, gdyż współczesna zmienność i relatywizm utrudniają osiągnięcie tak potrzebnej człowiekowi stabilizacji i wyzwalają lęk przed podejmowaniem wiążących decyzji, co wyraźnie widać w odkładaniu decyzji o ślubie. – Czasem owo „później” staje się stylem życia – zauważył bp Wiesław. Stąd też osoby konsekrowane mogą pokazać młodym, że „decyzje na całe życie dają szczęście, a najwięcej łez rodzi się z tymczasowości”. Nawiązując do zakończonego w Panamie spotkania młodych z papieżem Franciszkiem, kaznodzieja podkreślił: – Z Panamy płynie apel, by nasze parafie, domy zakonne, klasztory, były jeszcze bardziej otwarte na ludzi młodych.

Ludzie z krwi i kości

Bóg wie, że aby dać człowiekowi poczucie zrozumienia, musi On działać przez drugiego człowieka i dlatego Bóg stał się człowiekiem, by nas zbawić. – Jedynym lekarstwem na trudności na drodze powołania jest Jezus spotkany w sakramencie spowiedzi czy rekolekcjach. Nie wolno nam naszymi problemami obciążać innych i być dla nich zgorszeniem – mówił do konsekrowanych bp Śmigiel. – Nie należy deptać trzciny nadłamanej i zniechęcać swoimi problemami tego, który jest na drodze do świętości. Ludzie pragną, i mają do tego prawo, widzieć w nas odbicie Bożej światłości – zaznaczał kaznodzieja, stawiając tym samym wobec konsekrowanych wymagania wyższe niż wobec świeckich. Przewodnik duchowy bowiem, tak jak ten wiodący po górskich szlakach, musi nieustannie pracować nad kondycją i rozwijać swoje możliwości, by prowadząc, nie okazywać zwątpienia, ale dawać poczucie pewności i bezpieczeństwa.

Transakcja wiązana

Osoby konsekrowane to nie maszyny z niewyczerpywalną mocą, choć niejeden pewnie chciałby w siostrze zakonnej czy kapłanie widzieć takie swoiste duchowe perpetuum mobile. Źródłem ich mocy jest Ten, który ich powołał, a codzienna modlitwa konsekrowanych jest czerpaniem z owego Źródła. Uroczystym potwierdzeniem i wyrażeniem gotowości do dalszej służby oraz umocnieniem w powołaniu jest obrzęd odnowienia przyrzeczeń zakonnych tradycyjnie odbywający się 2 lutego. Dziękując konsekrowanym za ich wytrwałość, bp Wiesław jednocześnie prosił wszystkich zebranych w toruńskim sanktuarium o modlitwę za osoby konsekrowane oraz o nowe powołania do życia zakonnego i kapłańskiego. Modlitwa za konsekrowanych, nie tylko w dniu ich święta, to współudział w ich powołaniu i kształtowaniu duchowych przewodników, których ciepła, ludzka, pomocna dłoń każdemu może być kiedyś potrzebna.

2019-02-13 07:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzień Życia Konsekrowanego w diecezji toruńskiej

[ TEMATY ]

Dzień Życia Konsekrowanego

Renata Czerwińska

W toruńskim Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy miały dziś miejsce diecezjalne obchody dnia życia konsekrowanego.

CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV odleciał z Francji do Rzymu

2026-09-28 19:40

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

odleciał do Rzymu

Vatican Media

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

O godz. 19.33 samolot z Ojcem Świętym na pokładzie wystartował z lotniska Metz-Nancy-Lorraine, kończąc czterodniową podróż apostolską Papieża do Francji. Ostatni dzień wizyty przyniósł mocne wezwania dotyczące przyszłości Europy. Leon XIV apelował o przerwanie „łańcucha urazy”, wzywał religie do „rozbrajania serc i słów” oraz przypomniał o chrześcijańskich korzeniach kontynentu.

Leon XIV zakończył podróż apostolską do Francji. W tym kraju o głębokich chrześcijańskich korzeniach przebywał od 25 do 28 września 2024 r. Odwiedził Paryż, w tym siedzibę UNESCO, sanktuarium w Lourdes oraz Metz - rodzinne strony kandydata na ołtarze i współtwórcy zjednoczonej Europy Roberta Schumana.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję