Reklama

Z lektury Biskupa Romana

Modlitwa do Jezusa konającego w Getsemani

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jakie bogactwo życia zakonnego w Kościele! Kilka lat temu sprowadzili się do Włocławka nowi zakonnicy: Pocieszyciele z Getsemani. Zamieszkali w Michelinie. Prowadzą duszpasterstwo w Zakładzie Karnym w Mielęcinie. Podjęli się utworzenia parafii Matki Bożej Fatimskiej i budowy nowego kościoła przy tamie, po drugiej stronie miejsca męczeństwa sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki. Urzekająca jest ich modlitwa do Jezusa Konającego w Getsemani. W Wielkim Tygodniu warto ją odmówić. Braciom Pocieszycielom dziękujemy za wzbogacenie skarbca naszej duchowości przez ich charyzmat. Niech się rozwijają i niech mają nowe powołania!
Ze słowami modlitwy
Biskup Roman

Panie Jezu, pragnąc pokonać zatwardziałość naszych serc, okazujesz bezmiar Twej miłości wszystkim, którzy rozważają i szerzą nabożeństwo do Twej Świętej Męki w Getsemani. Proszę Cię, rozpal w nas gorące pragnienie częstego jednoczenia się z Tobą w tajemnicy Twojego bolesnego konania w Getsemani.
Jezu, który tej nocy dźwigałeś ciężar wszystkich naszych grzechów i w pełni za nie zadośćuczyniłeś, udziel nam łaski doskonałego żalu za wszystkie grzechy, które były przyczyną Twojego krwawego potu.
Jezu Cierpiący w noc zdrady - przez ogrójcowe wzmagania i bolesne lęki Twej duszy - pomóż nam, byśmy mogli lepiej poznawać i wierniej wypełniać Twoją wolę, jak Ty pragnąłeś, by nie Twoja, lecz Twego Ojca wola była wypełniona.
Bądź uwielbiony, Jezu, za wszystkie westchnienia i łzy, które wylałeś tej nocy.
Bądź uwielbiony za krwawy pot i śmiertelną walkę, którą wycierpiałeś w całkowitym opuszczeniu i osamotnieniu.
Bądź uwielbiony, Jezu, za kielich goryczy, który napełniał Twoją duszę, i za gorącą modlitwę, płynącą z Twojego konającego Serca.
Trójco Przenajświętsza, spraw, aby poznanie i miłość do świętej Męki Jezusa w Getsemani rozszerzały się po całym świecie.
Spraw, Jezu, aby wszyscy, którzy patrzą na Ciebie ukrzyżowanego, pogłębiali miłość ku Tobie, a wspominając Twoje cierpienia w Ogrodzie Oliwnym, nauczyli się dobrze modlić, walczyć o świętość i chwalebnie zwyciężyć. Amen.

Konstytucje Zgromadzenia Pocieszycieli z Getsemani, Sobotka 1994, s. 30.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: +4 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?

2026-03-10 09:18

Niedziela Ogólnopolska 11/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Opowiadanie o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia odzwierciedla przekonanie, że każde cierpienie i choroba stanowią karę za grzech. Wybrzmiewa to również w pytaniu uczniów Jezusa, które do Niego skierowali: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?”. Skoro jest kalectwo, musi być ktoś, kto jest tego winny, na skutek popełnionego grzechu. W ten sposób dociekania nad przyczynami cierpienia i niepełnosprawności zamieniają się w oskarżenia pod adresem cierpiących lub ich bliskich. Bólu, jaki z tego wynika, mocno doświadczył starotestamentowy Hiob. Przecież Elifaz, Bildad i Sofar przybyli do Niego jako przyjaciele, ale rychło przeobrazili się w surowych oskarżycieli. Takie podejście znalazło też wyraz w pytaniu zadanym Jezusowi przez Jego uczniów. Co więcej, ono wciąż odżywa w zetknięciu się z ludźmi, którzy cierpią i są niepełnosprawni. Widząc ich albo spotykając się z nimi, ulegamy tej samej pokusie, co przyjaciele Hioba i uczniowie Jezusa. Wynika ona z założenia, że każdy, kto cierpi, cierpi za grzechy swoje albo innych ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: 22 dni był nieprzytomny. To, co zobaczył zmieniło wszystko

2026-03-13 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

To opowieść o człowieku, lekarzu, który stanął na granicy życia i śmierci — i wrócił odmieniony. O lekarzu, który przez 22 dni leżał nieprzytomny, a po odzyskaniu przytomności zaczął patrzeć na świat zupełnie inaczej. Wacław Szuniewicz nie tylko wrócił do życia. On odnalazł jego nowy sens.

To jednak nie jest tylko opowieść o jednym człowieku. To także próba odpowiedzi na bardzo ważne pytanie: czy można patrzeć, a nie widzieć? I czy bywa tak, że dopiero przez cierpienie, stratę albo ciemność człowiek zaczyna dostrzegać to, co naprawdę ważne?
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin z Libanu: ludzie się boją, w kraju nie ma już bezpiecznych miejsc

2026-03-15 12:48

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/ATEF SAFADI

Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.

Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję