Szczególnym darem dla wiernych naszej archidiecezji są sanktuaria maryjne, pasyjne i pasyjno-maryjne. One również w pewien sposób określają charyzmat i duchowość archidiecezji częstochowskiej. Do tego szczególnego charyzmatu bardzo często w swoim nauczaniu nawiązuje abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który przypomina, że „od Matki Jezusa, stojącej pod krzyżem, uczymy się wciąż bezgranicznego zaufania wobec Boga i Jego niezmierzonych planów”. Pod krzyżem Chrystusa wraz z Matką Bożą Bolesną odkrywamy również tajemnicę własnej łaski – łaski naszego życia i łaski powołania do życia wiecznego. Dlatego przemierzając nasze codzienne drogi wielkopostne, warto przypomnieć sobie o miejscach, w których jest szczególny kult Matki Bożej Bolesnej
Jednym z ważnych miejsc kultu Matki Bożej Bolesnej jest kościół pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła – sanktuarium Matki Bożej Bolesnej na Lisińcu w Częstochowie, gdzie czczony jest obraz Matki Bożej Bolesnej z koroną cierniową na kolanach.
W otoczeniu świątyni znajdują się również Dróżki Boleści Matki Bożej z tajemnicami Siedmiu Boleści Matki Bożej: „Symeon zapowiada Maryi miecz boleści”, „Ucieczka do Egiptu”, „Szukanie 12-letniego Jezusa”, „Maryja na drodze krzyżowej”, „Maryja stojąca pod krzyżem Syna”, „Opłakiwanie Jezusa po śmierci krzyżowej”, „Maryja przy pogrzebie Jezusa”.
Szczególny kult Matki Bożej Bolesnej obecny jest w parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Wielgomłynach, gdzie w świątyni czczona jest starożytna figura – pieta Matki Bożej Bolesnej (Pani Wielgomłyńskiej). Już w 1726 r. rodzina Moszyńskich ufundowała kaplicę, obecnie Matki Bożej Bolesnej. W murze przykościelnym znajdują się stacje Siedmiu Boleści Matki Bożej. Duszpasterstwo w parafii prowadzą ojcowie paulini. 14 czerwca 2010 r. ówczesny metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak wydał dekret uznający świątynię jako Sanktuarium Bolesnej Pani Wielgomłyńskiej. W 2011 r. sanktuarium otrzymało przywilej odpustu zupełnego dla wszystkich przybywających do tego miejsca w uroczystość Matki Bożej Bolesnej.
Kartuzy w Gidlach
W kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w Gidlach w głównym ołtarzu czczona jest pieta Matki Bożej Bolesnej wykonana w tradycji duchowości kartuzów.
Podczas jednej z homilii w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w Gidlach abp senior Stanisław Nowak, wskazując na pietę umieszczoną w głównym ołtarzu, podkreślił: „W pewnym sensie Matka Boża krzyżuje się z Synem. Ona nas wyobraża. Trzeba, abyśmy skrzyżowali nasze życie z ukrzyżowanym Jezusem”. Arcybiskup senior wskazał również na znak drabiny opartej o krzyż. – Przez ciało Chrystusa ukrzyżowanego pnie się drabina. Trzeba się wspinać do zmartwychwstania. Trzeba czasem iść pod prąd. Miejmy odwagę iść pod prąd światowości. Taką teologię krzyża mieli kartuzi” – mówił wówczas arcybiskup.
Korona, naszyjnik i dwa pierścienie zostały skradzione przed trzema dniami z obrazu Matki Bożej Orędowniczki Chorych znajdującego się w sanktuarium maryjnym w Tarencie w południowo-wschodnich Włoszech. Arcybiskup tego miasta Filippo Santoro określił kradzież jako tchórzliwy czyn, który powoduje wielki smutek. „Musimy wykorzystać tę chwilę, aby udoskonalić naszą pobożność maryjną” – stwierdził duchowny.
Obraz Matki Bożej jest kopią ikony Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego). Wszystkie przedmioty wykonane z metalu, były umieszczone na biżuterii namalowanej na obrazie. Ich odpowiedniki wykonane w złocie i innych metalach szlachetnych, są przechowywane w zabezpieczonym miejscu. Podczas wczorajszej wieczornej modlitwy w kościele, abp Santoro powiedział, że jest „bardzo zasmucony, ponieważ jest to haniebny gest, mimo że Matka Boża jest teraz jeszcze piękniejsza bez klejnotów”. Zachęcił wiernych, by incydent stał się okazją do większego zawierzenia Maryi. „Musimy wykorzystać tę chwilę, aby udoskonalić naszą pobożność maryjną” – dodał duchowny.
Zapraszamy do modlitwy nowenną przed wspomnieniem św. Józefa Rzemieślnika w intencji znalezienia dobrej pracy: stabilnej, uczciwej, rozwijającej i dającej pokój serca.
W wiosce Tbenine w południowym Libanie, w kościele św. Jerzego odkryto coś, co niektórzy nazywają cudem
Duchowny Marios Khairallah powrócił do kościoła św. Jerzego w Tibnin po zawieszeniu broni i znalazł konsekrowaną Hostię dokładnie tam, gdzie zostawił ją kilka tygodni wcześniej, bez żadnych oznak pogorszenia - informują portale hiszpańskojęzyczne infocatolica.com oraz aciprensa.com.
W wiosce Tibnin, w ogarniętym wojną południowym Libanie, zniszczony kościół był miejscem tego, co jego proboszcz bez wątpienia nazywa znakiem niezniszczalnej obecności Chrystusa. Melchicki ksiądz greckokatolicki Marios Khairallah, powrócił do kościoła św. Jerzego 17 kwietnia – po wejściu w życie rozejmu – i zastał tam odkrycie, które zaparło dech w piersiach całej społeczności: Chleb Eucharystyczny, który zostawił w kościele kilka tygodni wcześniej, pozostał nienaruszony, bez śladu zepsucia, po 47 dniach przymusowego opuszczenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.