Reklama

Niedziela Łódzka

Św. Faustyna w Łodzi

Niedziela łódzka 16/2019, str. I

[ TEMATY ]

św. Faustyna Kowalska

Kamil Gregorczyk

Pomnik apostołki miłosiernego Pana

Pomnik apostołki miłosiernego Pana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem” (J 6,63). Wiedziała o tym patronka tego kościoła. Wiedzą o tym ci, którzy w Koronce do Bożego Miłosierdzia powierzają swoje i innych troski, zmartwienia, kłopoty, nierozwiązane sprawy. Świątynia stosunkowo młoda, bo wybudowana pod koniec XX wieku, usytuowana jest w samym środku codziennego życia, krzątania, przy rynku, sklepach, przystankach tramwajowych. Przed kościołem, w parku, z wyciągniętymi do nas dłońmi – św. Faustyna, patronka miasta.

Pomnik widzi każdy, kto przechodzi obok tego miejsca. Widzą go przejeżdżający komunikacją miejską, robiący zakupy, biegnący rano do pracy, młodzi spieszący się do szkoły. Niedaleko jest park Wenecja. Dziś Słowackiego. To w nim młoda dziewczyna – Faustyna Kowalska, miała pierwsze widzenie Jezusa. W tym roku mija 95 lat od tego wydarzenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Św. Siostra Faustyna napisała w „Dzienniczku”: „W chwili, kiedy zaczęłam tańczyć – nagle ujrzałam Jezusa obok, Jezusa umęczonego, obnażonego z szat, okrytego całego ranami, który mi powiedział te słowa: «Dokąd cię cierpiał będę i dokąd Mnie zwodzić będziesz?”. W tej chwili umilkła wdzięczna muzyka, znikło sprzed oczu moich towarzystwo, w którym się znajdowałam, pozostał Jezus i ja”.

Pod pretekstem bólu głowy szybko opuściła towarzystwo i poszła do katedry św. Stanisława Kostki. Tam, nie zważając na obecność ludzi, upadła krzyżem przed Najświętszym Sakramentem i prosiła Pana, by jej powiedział, co ma czynić dalej. „Jedź natychmiast do Warszawy, tam wstąpisz do klasztoru” – usłyszała w odpowiedzi. To wydarzenie zadecydowało o jej wyjeździe z Łodzi.

W tym miejscu, przy kościele jej imienia, przy pomniku, nie sposób nie pomyśleć o tym głosie Jezusa. O tym, czy kiedy On mówi, ja Go na pewno słucham? Jak Faustyna? Czy potrafię powiedzieć: „Jezu, ufam Tobie”, podać Mu dłoń, zamknąć oczy i pójść najruchliwszą ulicą pod prąd?

2019-04-16 18:56

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak naprawdę wygląda piekło? Poznaj kilka wizji św. Faustyny!

[ TEMATY ]

duchowość

św. Faustyna Kowalska

Adobe Stock

Choć nikt z nas nie chce tam trafić, nie raz zastanawiamy się „jak tam jest?”. Jak naprawdę wygląda piekło? Z podpowiedzią przychodzi nam św. Faustyna, która w swoim Dzienniczku zapisała kilka wizji piekła.

Poniższe cytaty nie mają na celu wzbudzenie strachu – to raczej motywacja, aby ufając niezgłębionemu Miłosierdziu Boga jeszcze mocniej przylgnąć do Jezusa i przyprowadzać do Niego jak najwięcej bliźnich. (przyp. Red.)
CZYTAJ DALEJ

Biskup, którego słuchała Ameryka

2026-09-23 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton John Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?

Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
CZYTAJ DALEJ

Gdyby bł. Fulton Sheen miał dziś smartfon

2026-09-24 20:50

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton Sheen

fultonsheen.tv

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

Błogosławiony Fulton J. Sheen przez radio i telewizję docierał do milionów ludzi. Gdyby żył dzisiaj, zamiast mikrofonu i telewizyjnej kamery miałby smartfon, podcast, YouTube, Instagram i TikToka. Jak mógłby dziś wykorzystać współczesne media, aby dotrzeć do człowieka żyjącego w świecie nieustannego natłoku informacji?

Najpierw radio, później telewizja stały się dla niego przestrzenią ewangelizacji. Jego program „Life Is Worth Living” przyciągał miliony widzów. Nie potrzebował jednak spektakularnej scenografii. Biurko, książki, tablica i człowiek, który potrafił mówić o Bogu, wierze i ludzkich problemach w sposób zrozumiały dla szerokiego grona odbiorców – to wystarczyło.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję