Reklama

Niedziela Lubelska

Armia misjonarzy

– Bądźmy misjonarzami, głośmy innym Chrystusa i wspierajmy dzieła misyjne Kościoła – apelował abp Stanisław Budzik podczas V Kongresu Misyjnego Dzieci Archidiecezji Lubelskiej

Niedziela lubelska 25/2019, str. 3

[ TEMATY ]

kongres misyjny

Paweł Wysoki

Dzieci ze Szkoły Podstawowej Sióstr Urszulanek wzięły udział w konkursie na misyjny latawiec

Dzieci ze Szkoły Podstawowej Sióstr Urszulanek wzięły udział w konkursie na misyjny latawiec

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W upalną sobotę, 8 czerwca, w gościnnych ogrodach Księży Sercanów w podlubelskim Pliszczynie spotkało się ponad 450 małych misjonarzy. W towarzystwie rodziców, kapłanów i katechetów dzieci modliły się w intencji misji i wspólnie świętowały. – Takie spotkania są bardzo potrzebne, by dzieci mogły zobaczyć, że jest cała armia małych misjonarzy. Kongres to czas radości, świętowania, wspólnej modlitwy i nabierania sił do jeszcze większego zaangażowania w życie Kościoła – podkreśla ks. Wojciech Rebeta, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w diecezji i delegat biskupa ds. misji. Jak wyjaśnia, większość uczestników kongresu to dzieci ze szkolnych lub parafialnych ognisk misyjnych. – Na co dzień temat misji jest im bliski; tu mogą zyskać nowe, duchowe siły do dalszej pracy – dodaje ks. Rebeta.

Ofiarni, zaangażowani, pomysłowi

Reklama

Anna Sobiech, która wraz z s. Katarzyną Murawską FMM przyjechała z warszawskiego biura Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci, nie kryła podziwu i radości dla zaangażowania misyjnego dzieci i ich opiekunów. – Archidiecezja lubelska wyróżnia się na tle innych diecezji poświęceniem, zaangażowaniem, pomysłowością oraz twórczymi talentami dzieci i animatorów misyjnych – mówiła. – Ich praca dostrzegana jest nie tylko od święta, ale codziennie. Wciąż otrzymujemy listy z opisem podejmowanych działań; chętnie dzielimy się tymi świadectwami z innymi – podkreślała. A. Sobiech zwróciła uwagę na zaangażowanie animatorów, którzy swoim zapałem dosłownie porywają kolejne pokolenia dzieci do pracy na rzecz misji. Z nich wyrastają nowi misjonarze, gotowi pójść na krańce świata, by głosić Chrystusa i jego Ewangelię. Sama swoje pierwsze doświadczenie misyjne zdobyła podczas I Komunii św., gdy w „białym tygodniu” otrzymała obrazek z Panem Jezusem otoczonym dziećmi z różnych stron świata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Misyjne drogi

Karolina Kalinowska, katechetka ze Szkoły Podstawowej nr 44 w Lublinie, przyjechała na kongres wraz z dziećmi z parafii pw. św. Antoniego. Przy kościele na ul. Kasztanowej w Lublinie siostry zakonne (betanki) prowadzą koło misyjne. – Mamy misyjne koło parafialne i kilka grup kolędników misyjnych, ale zaangażowanie dzieci to przede wszystkim akcje charytatywne, w których uczestniczą nie tylko członkowie koła. Na terenie naszej „Szkoły z misją” prowadzone są liczne akcje pomocowe; dzieci przynoszą zużyte baterie, okulary, monety. Dochód z tych akcji przeznaczany jest dla potrzebujących dzieci z misyjnych krajów. Organizujemy też spotkania z misjonarzami i po prostu modlimy się za nich i za ludzi, do których są posłani – dzieli się katechetka. Inną formą niesienia pomocy misjom jest dzień modlitwy za misjonarzy dla dzieci pierwszokomunijnych. – W tym roku przygotowywałam do I Komunii św. grupę dzieci. Jeden z dni „białego tygodnia” poświęcony był misjom, a dokładnie dzieciom z krajów misyjnych, które nie doświadczyły jeszcze spotkania z Jezusem. Nasze dzieci nie tylko modliły się za swoich rówieśników i przyjęły w ich intencji Komunię św., ale też podzieliły się z nimi swoimi prezentami. I tak co roku – opowiada K. Kalinowska.

Radosne święto

Misyjny dzień w Pliszczynie, pod dyskretnym okiem s. Ireny Karczewskiej FMM z Centrum Misyjnego Archidiecezji Lubelskiej, upłynął na modlitwie i rozśpiewanej zabawie animowanej przez „Planetę Boga”. Dziecięca schola z Dąbrowicy przygotowała również muzyczną oprawę Mszy św. Gośćmi spotkania byli m.in. s. Regina Park, Franciszkanka Misjonarka Maryi z Korei Południowej, o. Emmanuel Noufé z Burkina Faso (ojciec biały), ojcowie werbiści oraz diecezjalni misjonarze: ks. Stanisław Stanisławek i ks. Szymon Czuwara, który na spotkanie z dziećmi przyleciał wprost z dalekiej Alaski. Jak podczas Mszy św. podkreślał abp Stanisław Budzik, misjonarze z Lubelszczyzny są na całym świecie i ciągle czekają na modlitwę i misyjne zaangażowanie dzieci. Mówił: – Nie oczekujmy na lepsze czasy ani na mocniejsze wiatry, bo tu i teraz Chrystus kieruje do nas swoje wezwanie, a Duch Święty nas posyła!

2019-06-17 13:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na świecie pracuje 1903 polskich misjonarzy

[ TEMATY ]

misje

misjonarze

kongres misyjny

ARCHIWUM KS. WIESŁAWA PODGÓRSKIEGO

Ks. Wiesław wśród swoich afrykańskich parafian. W tle budynek plebanii...?

Ks. Wiesław wśród swoich afrykańskich parafian. W tle budynek plebanii...?

- Według danych z 1 października 2019 r. na misjach pracuje 1903 polskich misjonarzy (o 101 mniej niż w ub. roku) – podaje O. Kazimierz Szymczycha SVD, sekretarz Komisji Misyjnej Konferencji Episkopatu Polski. Wyjaśnia, że nasi misjonarze są stosunkowo młodzi. Średnia wieku wśród nich wynosi 53 lata. 6 stycznia, w Święto Objawienia Pańskiego obchodzony jest Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom.

O. Szymczycha informuje, że w ciągu ostatniego roku zmarło 28 polskich misjonarek i misjonarzy. A ze względu na wzrost powołań w krajach misyjnych, wycofano niektórych misjonarzy do innych posług. Niektórzy natomiast przeszli na emeryturę;a inni – schorowani powrócili do Polski. Znaczna liczba misjonarzy po zakończeniu umowy misyjnej przeszła do duszpasterstwa w Polsce lub w Europie.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Wbrew prawom natury. Fenomen nierozkładającego się ciała św. Bernadetty Soubirous

2026-03-13 21:29

[ TEMATY ]

św. Bernadetta Soubirous

pl.wikipedia.org

Zmumifikowane ciało siostry Bernadetty po ekshumacji w 1925 roku

Zmumifikowane ciało siostry Bernadetty po ekshumacji w 1925 roku

Po śmierci, która nastąpiła 16 kwietnia 1879 roku, zwłoki 35-letniej wizjonerki z Lourdes s. Marii-Bernardy Bernadetty Soubirous przez trzy dni były wystawione w kaplicy.

Fragment książki "Boskie interwencje", Dom Wydawniczy "Rafael". Do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję