Nakładem Wydawnictwa Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”, we współpracy z Instytutem Nauk Biblijnych KUL, ukazał się III tom serii „Biblii Aramejskiej. Targum Neofiti 1: Księga Kapłańska” w przekładzie ks. prof. Antoniego Troniny
Promocja publikacji stała się okazją do wyrażenia wdzięczności za 50 lat kapłaństwa ks. prof. Antoniego Troniny oraz ks. prof. Antoniego Paciorka, wybitnych profesorów KUL. Najpierw została odprawiona uroczysta Msza św., po niej w Centrum Transferu Wiedzy KUL odbyła się prezentacja, którą poprowadził prof. Sławomir Żurek. Wzięli w niej udział m.in.: ks. Antoni Tronina, rabin Sycha Keller, ks. Mariusz Szmajdziński oraz ks. prof. Mirosław S. Wróbel, dyrektor przedsięwzięcia. W spotkaniu uczestniczył bp Mieczysław Cisło, który podkreślił, iż inicjatywa jest „budowaniem pomostu między chrześcijaństwem a judaizmem”. Wydarzenie uświetnił śpiew chóru „Słoneczny Krąg”, utworzonego przesz niewidome panie z Żułowa. Duszpasterską posługę w domu opieki pełni ks. A. Tronina.
Święte pisma
Reklama
Podczas dyskusji ks. Szmajdziński przedstawił historię i charakterystykę języka aramejskiego, a rabin Keller jego znaczenie w tradycji judajskiej. Ks. Paciorek wskazał na związki targumów z chrześcijaństwem, które „w pewnym sensie są początkiem komentarzy chrześcijańskich”. Ks. Tronina podkreślił znaczenie i świętość Księgi Kapłańskiej, która jest elementarzem w kształceniu religijnym dzieci żydowskich. – To najświętsza księga w całym Pięcioksięgu, bo zawiera tylko słowo Boże – wyjaśniał. Jak mówił o tłumaczu ks. Wróbel, „ks. Tronina jest biblistą, którego charakteryzuje pracowitość i profesjonalne podejście do źródeł biblijnych w różnych językach: hebrajskim, aramejskim, syryjskim; jest człowiekiem czerpiącym mądrość ze Słowa Bożego, który z wielką pasją dzieli się wiedzą z innymi”. W podsumowaniu dyskusji dziekan Wydziału Teologii ks. prof. Sławomir Nowosad wskazał na Jana Pawła II i kard. J. H. Newmana, świętych profesorów, jako przykład tego, „jak Słowo Boże może osiągnąć swoje owoce, uczynić człowieka naprawdę prawdziwym, a przez to naprawdę pięknym”.
Księga Kapłańska stoi w centrum Tory i stanowi w tradycji żydowskiej rdzeń objawienia biblijnego. Najnowszy tom serii „Biblii Aramejskiej” jest tłumaczeniem przechowywanego w Bibliotece Watykańskiej, a odkrytego w 1949 kodeksu. Nazwa Targum Neofiti, jak wyjaśnia ks. Wróbel, „nawiązuje do miejsca jego pochodzenia, o czym informuje pieczęć na stronie tytułowej: Pia Domus Neophytorum. Była to nazwa kolegium utworzonego w XVI w. przez papieża Grzegorza XIII w Rzymie dla konwertytów pochodzących z judaizmu”. Ciekawostką tego tekstu jest, jak dodaje, iż według badań filologicznych „Targum ten zawiera tekst aramejski w dialekcie galilejskim, bardzo zbliżony do języka, którym posługiwał się Jezus”.
Tom jest opatrzony wstępem kard. Gianfranco Ravasiego, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Kultury, w którym tłumaczy zależność między dwoma aspektami Księgi Kapłańskiej, czyli „tym, co sakralne w kulcie i obrzędach, i tym, co święte w moralności i życiu”. „Wiadomo, że w gąszczu przepisów, które składają się na tę biblijną księgę, kształtuje się tożsamość Żyda wierzącego, Żyda przestrzegającego Prawa. Choć z zewnątrz wygląda to jak praktykowanie rytuału, to jednak kryje się tam dusza ludu” – tłumaczy.
Biblia Aramejska
Nowatorska na skalę światową seria „Biblii Aramejskiej” ma na celu przybliżenie polskiemu czytelnikowi tekstu aramejskiego tzw. targumów, czyli zapisu liturgicznej lektury po aramejsku tekstu hebrajskiego odczytywanego przez lektora w synagodze słuchaczom, którzy nie w pełni go rozumieli. Wiele tradycji zawartych w tym targumie ma starożytne pochodzenie i są datowane na I-II wiek po Chrystusie. W planach jest wydanie targumów do Pięcioksięgu, do Proroków oraz do Pism. Projekt zrodził się w Żułowie podczas rozmów ks. Mirosława Wróbla z ks. Antonim Troniną.
Wszystkie dotychczasowe tomy „Biblii Aramejskiej” ukazały się w dwóch wersjach: naukowej z tekstem oryginalnym i jego tłumaczeniem na język polski wraz z aparatem krytycznym, przypisami i najnowszą bibliografią, oraz popularnonaukowej, która zawiera tłumaczenie tekstu biblijnego na język polski, płytę CD z lekturą wybranych tekstów aramejskich w wykonaniu chrześcijan z Ziemi Świętej oraz polskich tekstów czytanych przez ks. Wróbla.
Obrzęd Pokoju następuje po modlitwie „Ojcze nasz”. Jest on przygotowaniem do przyjęcia Komunii św. i podobnie jak Modlitwa Pańska ściśle wiąże się z modlitwą eucharystyczną, w której to najczęściej w ciągu roku słyszymy prośbę do Ducha Świętego: „Pokornie błagamy, aby Duch Święty zjednoczył nas wszystkich przyjmujących Ciało i Krew Chrystusa”. Jest w tym zawarte pragnienie przyjęcia Komunii Świętej i pozostania w jedności z Bogiem, która nie jest możliwa bez jedności z człowiekiem. Z tego powodu brak zgody z naszymi bliźnimi przez złość, zawiść, zazdrość, gniew, nienawiść nie pozwalają w pełni zjednoczyć się z Jezusem. O tym samym przypomina nam dopiero co wypowiedziana przez całe zgromadzenie modlitwa „Ojcze nasz” w słowach „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Dlatego tak ważne jest, aby przystępując do wspólnego składania Ofiary Eucharystycznej, każdy z nas był pojednany z bliźnimi. Sam Chrystus mówi do nas: Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! (Mt 5, 23-24).
Sam obrzęd jest prosty i składa się z dwóch części. Otwiera go modlitwa o pokój, która najczęściej zaczyna się od słów: „Panie Jezu Chryste, Ty powiedziałeś swoim Apostołom: «Pokój wam zostawiam, pokój mój wam daję»”. Jej zasadniczą treścią jest prośba o pokój i jedność Kościoła i świata. Wyraża ona również świadomość grzeszności proszących nie zważaj na nasze grzechy i moc wspólnoty Kościoła lecz na wiarę swojego Kościoła. To wiara Kościoła, a nie nasze osobiste przymioty i zasługi, jest podstawą tej modlitwy. Możemy mieć tylko nadzieję, że Pan, ze względu na swe miłosierdzie, zapomni nam grzechy a swoją łaskę oprze na wierze całej wspólnoty. Zwracamy się w niej przez kapłana do Chrystusa, bo tylko On może nas obdarzyć prawdziwym pokojem i tylko On może nas doprowadzić do pełnej Jedności. My często rozumiemy tę modlitwę jako prośbę o pokój, który tak naprawdę jest spokojem w naszym dniu codziennym, niekiedy myślimy o pokoju między państwami, ale Chrystus chce nas obdarzyć innym pokojem. Pan Jezus w Ewangelii św. Jana w rozdziale 14 mówi: Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Dar pokoju, jakim obdarza nas Chrystus jest pełniejszy i głębszy, taki który działa na nas od wewnątrz i uzbraja nas na trudne chwile życiowe, ale także daje nam siłę, aby głosić Ewangelię - aby być świadkiem Jezusa. Prosimy o Pokój dla siebie i dla Kościoła, aby się nim dzielić z innymi - aby stawać się z nimi jednością.
Druga część obrzędu to znak pokoju. Od reformy Soboru Watykańskiego II przywrócono znak do stosowania przez wszystkich wiernych uczestniczących w Eucharystii. Ma on nam przypomnieć, że na Mszy św. nie tylko przychodzimy po jedność z Jezusem, ale także tworzymy jedność, wspólnotę jako Kościół. Kapłan kieruje do nas słowa zachęty: „Przekażcie sobie znak pokoju”. Odwracamy się wówczas do osób stojących obok nas, by przekazać im znak pokoju. Gest ten, zgodnie z zaleceniem Kościoła, przekazujemy osobom stojącym najbliżej, ale obejmujemy nim wszystkich obecnych w kościele i cały Kościół. Szczególnie w tym momencie powinniśmy pomyśleć o tych, których skrzywdziliśmy, z którymi żyjemy w niezgodzie lub nieprzyjaźni. Nie lekceważmy tego gestu, bo jest on bardzo ważny. Gest pokoju nie może być zdawkowy, aby tylko go wykonać. W tym geście mamy zauważyć drugiego człowieka, naszego brata. Kłaniając się, czy też podając rękę mamy zwracać się ku człowiekowi, popatrzeć na niego, dostrzec go, otoczyć go miłością. Kiedy przekazuje się znak pokoju, można powiedzieć: „Pokój Pański niech zawsze będzie z tobą” lub „Pokój z tobą”. Na te słowa odpowiada się: „Amen”. Pamiętajmy, że w tym geście poczynając od kapłana przekazujemy sobie pokój Chrystusowy i pragniemy otoczyć się wzajemną miłością jak nas naucza Jezus Chrystus, aby w Nim stać się prawdziwą jednością.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Są takie momenty, kiedy państwo przestaje być abstrakcją z ustaw i konferencji prasowych, a staje się czymś brutalnie prostym: albo pomaga słabszym, albo ich porzuca. Fundusz Sprawiedliwości miał być jednym z tych miejsc, gdzie państwo nie dyskutuje, nie kalkuluje politycznie, tylko działa. Dziś staje się symbolem czegoś odwrotnego: ofiary przestępstw stały się realnym kosztem polityki zemsty.
Luty będzie kolejnym miesiącem bez wsparcia dla pokrzywdzonych. Konkurs, który miał zapewnić ciągłość pomocy od stycznia, znów przesunięto. Minister Waldemar Żurek nie dotrzymał kolejnego terminu. I nie jest już ważne, ile razy ogłaszano „przyspieszenie”, ile wydano na zewnętrzne firmy, ile razy zapewniano o porządkach. W praktyce wygląda to tak: potrzebujący zostali sami.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.