Reklama

Świat

Pomoc Kościołowi na Wschodzie

Wspierają braci w wierze

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przekazało Kościołowi w Europie Wschodniej od 1990 r. ponad pół miliarda euro. Chociaż jego dzisiejsze wysiłki w zakresie pomocy zostały przeniesione na Bliski Wschód i Afrykę, organizacja nie zapomniała o chrześcijanach w Europie Wschodniej

Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 30-31

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dokładnie 2 lata po II wojnie światowej, w 1947 r., w odpowiedzi na inicjatywę papieża Piusa XII o. Werenfried van Straaten, założyciel Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP), rozpoczął kampanię na rzecz pomocy Niemcom, którzy zostali wysiedleni i wydaleni ze Wschodu. Po otrzymaniu informacji o łamaniu praw człowieka i prześladowaniach Kościoła w krajach, które znalazły się pod rządami komunistycznymi, w 1952 r. rozszerzył wysiłki na wschodnią część Europy.

Trochę historii

Z tego powodu nazwa stowarzyszenia przez pierwsze kilka lat brzmiała: „Pomoc dla wschodnich kapłanów” (Aid to the Eastern Priests), zanim w 1969 r. została zmieniona na „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” (Aid to the Church in Need). W krajach za tzw. żelazną kurtyną panowały różne warunki. Sam Związek Radziecki został uznany za terytorium niedostępne. Można było tam ewangelizować tylko za pośrednictwem audycji radiowych spoza kraju lub przez przemyt. Większej pomocy w tamtym czasie można było udzielać innym krajom, takim jak Polska czy Jugosławia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ojciec Werenfried uważał, że świat zachodni powinien wiedzieć o tym, co się dzieje na Wschodzie. Dlatego głosił setki kazań, w których mówił o sytuacji prześladowanego Kościoła w Europie Wschodniej, był głosem tych, którzy byli represjonowani. W latach 60. XX wieku stowarzyszenie PKWP rozszerzyło swoje działania pomocowe na inne regiony świata, takie jak Ameryka Łacińska i Afryka, jednak niesienie ulgi Europie Wschodniej pozostało jednym z działań priorytetowych. Wysiłki na rzecz tej części świata zostały zainspirowane słowami Piusa XII, który kiedyś powiedział do o. Werenfrieda: „Wszyscy obecnie zbroją się i szykują na wojnę, ale mało kto pamięta, aby przygotować się na pokój”. Celem o. Werenfrieda było, aby wszystko przygotować na ten najważniejszy dzień – dzień pokoju.

Czas zmian

W odpowiedzi na reformy polityczne Michaiła Gorbaczowa w Związku Radzieckim PKWP zwiększyło pomoc dla republik Związku Radzieckiego z niecałego 1 mln dol. amerykańskich do 3,5 mln dol. między 1987 a 1988 r. Ojciec Werenfried zaczął także zbierać pieniądze na wsparcie dla kapłanów z bloku wschodniego. Obie te inicjatywy okazały się niezwykle pomocne w miarę rozwoju wydarzeń.

Nastał dzień, na który czekało PKWP. Wraz z upadkiem muru berlińskiego i innymi rewolucyjnymi wydarzeniami nadeszły upragnione zmiany. Do tego momentu pomoc zawsze była rozdzielana w tajemnicy – teraz mogła być przyznawana jawnie. W 1990 r. pomoc dla Europy Wschodniej wzrosła do ponad 22 mln dol., a na przełomie lat 1994/95 sięgała niemal 30 mln. To wsparcie odpowiadało ponad 40 proc. całej pomocy, której stowarzyszenie w tamtym czasie udzieliło poszczególnym krajom na całym świecie. Kwota ta nie zmieniła się do 2000 r.

Reklama

Dzięki pomocy społeczności międzynarodowej tysiące dzieci i młodzieży z regionów dotkniętych wojną – jak Irak, Syria, Egipt, Jordania, Palestyna czy Izrael – rokrocznie bierze udział w obozach letnich i wakacyjnych wyjazdach. PKWP już w przeszłości wspierało niektóre z tych inicjatyw. W 2017 r. wsparło organizację obozów młodzieżowych w Aleppo w Syrii i Alqosh w Iraku. Nie tylko jednak na Bliskim Wschodzie Kościół lokalny angażuje się w duszpasterstwo przez kursy i letnie obozy młodzieżowe. Dla wielu młodych w Kazachstanie, na Ukrainie, w Gruzji, Armenii, na Łotwie, Litwie i w Estonii obozy letnie są jedyną szansą na odpoczynek od trudnej rzeczywistości.

– Dla wielu z tych dzieci takie zajęcia mogą być czymś najlepszym, co wydarzyło się w ich życiu – twierdzi s. Arousiag ze Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia w Armenii, która organizuje obozy letnie od 1994 r. W tym czasie wzięło w nich udział ponad 18 tys. osób z wielu różnych regionów Armenii, w tym sieroty i dzieci z najuboższych rodzin lub z różnego rodzaju społecznymi problemami. W jednym roku w tej inicjatywie uczestniczyło 840 chłopców i dziewcząt w wieku 8-15 lat. Według badań przeprowadzonych przez UNICEF i ONZ, ponad połowa dzieci w Armenii nie ma dostępu do zorganizowanych zajęć rekreacyjnych, a prawie 30 proc. zapewnionego odpowiedniego pożywienia. – Dzieci są przyszłością Armenii, nowej generacji naukowców i nauczycieli. Dlatego musimy pracować na rzecz przyszłości naszego kraju – podkreśla s. Arousiag. W tym roku PKWP wsparło ponad 40 takich letnich obozów młodzieżowych.

Pomoc dla Ukrainy

Reklama

PKWP miało zawsze szczególnie dobre relacje z Kościołem greckokatolickim na Ukrainie. Kiedy zwierzchnik tego Kościoła – kard. Myroslav Lubachivsky powrócił na rodzime tereny z wygnania w Rzymie 30 marca 1991 r., towarzyszył mu o. Werenfried. Podczas Mszy św. we Lwowie założyciel PKWP złożył uroczystą obietnicę: „W imieniu naszych dobroczyńców obiecuję, że zrobimy wszystko, co w ludzkiej mocy, aby pomóc wam – biskupom, kapłanom i siostrom zakonnym, seminarzystom oraz wszystkim wiernym w ponownej ewangelizacji Ukrainy”.

Jak zawsze, o. Werenfried nie rzucił słów na wiatr. Po tej deklaracji rozpoczęła się budowa seminarium duchownego we Lwowie, która stała się jednym z największych przedsięwzięć charytatywnych. Obecnie seminarium we Lwowie jest jednym z największych na świecie, a liczy 200 studentów.

Światosław Szewczuk, arcybiskup większy kijowsko-halicki, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, w kwietniu br. podziękował PKWP za nieustanne wspieranie finansowe seminarzystów. – Nasi klerycy są nadzieją dla lokalnego Kościoła. Dziękujemy PKWP za pomoc zarówno w ich utrzymaniu, jak i w ich kształceniu, ponieważ nasz Kościół naprawdę potrzebuje księży – podkreślił hierarcha. W roku akademickim 2018/2019 stypendium edukacyjne otrzymało również m.in. ponad dwustu kleryków z Seminarium św. Jozafata w Iwano-Frankiwsku.

Biskup pomocniczy diecezji lwowskiej obrządku łacińskiego Edward Kawa również docenia wkład PKWP w działalność na Wschodzie: – Wszędzie na Ukrainie widzimy znaki tej pomocy, którą Bóg nam przez was daje. Umożliwia ona naszemu Kościołowi ponowny rozwój po czasach komunizmu. Jesteśmy za to wdzięczni każdego dnia. Wiemy, że to wsparcie przyniesie owoce także w przyszłości. Dzięki wsparciu PKWP odczuwamy też, że nie jesteśmy na Ukrainie pozostawieni sami sobie. Nasz Kościół jest jak rodzina: musisz się po prostu podzielić ze swoim rodzeństwem wszystkim tym, co posiadasz.

Reklama

Dziś również Sekcja Polska PKWP nieprzerwanie niesie pomoc Ukrainie. Dzięki ofiarności wielu ludzi w ciągu dwóch edycji akcji, „Wyprawka dla dzieci wojny” PKWP dostarczyło dzieciom ok. 500 plecaków, a także 500 paczek świątecznych, które były przekazane na początku 2019 r.

Priorytet to formacja duchowieństwa

Finansowanie formacji młodych księży było dla PKWP głównym przedmiotem zainteresowania także w innych krajach Europy Wschodniej. Kolejnym zagadnieniem były zakony kontemplacyjne, z których wiele przetrwało lata komunizmu w nieludzkich warunkach. W wielu krajach Kościół był na skraju ruiny, po wywłaszczeniu wszystkich budynków pod rządami komunistycznymi i przy braku struktury organizacyjnej. PKWP również udzielało pomocy mniejszym Kościołom lokalnym, gdzie katolicy są w mniejszości – to takie kraje, jak: Albania, Bułgaria, Rumunia czy Kazachstan.

Żywy ekumenizm

Szczególne zadanie na rzecz odnowy duchowej Europy Wschodniej wyznaczył Jan Paweł II. Ojciec Święty skontaktował się ze strukturami stowarzyszenia i wspomniał po raz pierwszy o możliwości rozpoczęcia bardziej intensywnego dialogu z rosyjskim Kościołem prawosławnym w 1991 r. Zaangażował się w to dzieło o. Werenfried. Duchowny z delegacją odbył podróż do Rosji w październiku 1992 r. i tam spotkał się z patriarchą Aleksym II oraz innymi prawosławnymi dostojnikami. Po tym spotkaniu o. Werenfried osobiście przekazał Papieżowi swój raport o stanie Kościoła – miało to miejsce na początku 1993 r.

Nasza organizacja udzielała pomocy nie tylko wspólnotom katolickim – rozszerzyła także swoje wysiłki na projekty wspierające Rosyjski Kościół Prawosławny. Najbardziej znane spośród tych projektów były tzw. kaplice – łodzie używane przez kapłanów do odwiedzania wspólnot, w których już nie było kościoła. Ojciec Werenfried podkreślał: „Zasadniczym zadaniem ponownej ewangelizacji Rosji jest misja naszego prawosławnego Kościoła siostrzanego”. Jego zdaniem, Kościół prawosławny, po prześladowaniu w czasach komunizmu i ponownym rozpoczęciu swojej działalności niemal od zera, również potrzebował pomocy.

Od 1990 r. PKWP (ACN International) przekazało Kościołowi w Europie Wschodniej ponad pół miliarda euro. Chociaż dzisiejsze wysiłki w zakresie pomocy zostały przeniesione na Bliski Wschód i Afrykę, organizacja nie zapomniała o chrześcijanach w Europie Wschodniej. Dotknięty biedą Kościół na Ukrainie zajmuje dziś czwarte miejsce wśród krajów otrzymujących największą pomoc ze strony ACN International.

2019-12-04 07:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pomoc Kościołowi w Potrzebie: 111 mln euro na projekty pomocy

Międzynarodowe papieskie dzieło Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP) przeznaczyło w 2019 roku 111,2 mln euro na projekty pomocy oraz działania na rzecz prześladowanych chrześcijan. Ta kwota jest porównywalna z rokiem poprzednim, kiedy na podobne projekty przeznaczono 111,1 mln euro, poinformowała centrala tej organizacji w niemieckim Königstein. Jak podkreślono, pieniądze przeznaczono głównie na realizację około 5200 projektów pomocy w 139 krajach świata.

W 2019 roku 23 biura krajowe zgromadziły ze składek ofiarodawców ponad 106 mln euro. Według informacji PKwP ponad 80 procent wpływów przeznaczono na podstawowe zadania dzieła, a więc pracę w projektach, informacje o prześladowanych chrześcijanach na świecie oraz inicjatywy modlitewne. Wydatki na administrację wyniosły około ośmiu procent.
CZYTAJ DALEJ

Wspólnota Dwunastu niesie w sobie tajemnicę wolności

2026-01-09 19:33

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Saul wyrusza z trzema tysiącami wybranych, aby schwytać Dawida. Liczba podkreśla przewagę króla i jego lęk. Dawid żyje wśród skał i jaskiń, na ziemi pogranicza. Tam serce uczy się zawierzenia. Saul wchodzi do jaskini. Dawid z ludźmi pozostaje w głębi. W ustach towarzyszy pojawia się odczytanie chwili jako znaku od Boga. Dawid podchodzi i odcina rąbek płaszcza. Ten gest wygląda drobno, a płaszcz w Biblii niesie znaczenie godności i władzy. Tekst mówi, że „zadrżało serce” Dawida. W hebrajskim pobrzmiewa (wayyak lēb), uderzenie sumienia. Wystarcza mu sam znak. Zatrzymuje swoich ludzi i wypowiada słowa o „pomazańcu Pana” (māšîaḥ JHWH). Namaszczenie wiąże króla z decyzją Boga także w czasie błędu króla. W tej księdze rąbek płaszcza już raz pojawił się przy Saulowej utracie królestwa. Rozdarcie płaszcza w 1 Sm 15 towarzyszyło wyrokowi Samuela. Tutaj odcięty rąbek zapowiada zmianę, a Dawid nie przyspiesza jej przemocą. Wychodzi za Saulem, woła go i pada na twarz. Nazywa Saula „panem moim, królem”. Pokora otwiera przestrzeń prawdy. Dawid pokazuje skrawek płaszcza jako dowód, że jego ręka nie szuka krwi. Wzywa Pana na sędziego i oddaje Mu spór. Brzmi przysłowie o złu, które rodzi zło. Dawid nie chce podtrzymywać tej fali. Słowo i gest poruszają Saula. Król płacze i uznaje sprawiedliwość Dawida. Prosi o przysięgę w sprawie potomstwa, bo królowanie w Izraelu dotyka pamięci rodu i imienia. Dawid przysięga. Opowiadanie rysuje obraz władzy poddanej Bogu i serca, które wybiera miłosierdzie w chwili największej przewagi. W tej scenie zwycięstwo ma kształt opanowania, a jaskinia staje się szkołą serca.
CZYTAJ DALEJ

Pomoc z jałmużny kapłańskiej dotarła do Zaporoża

2026-01-23 15:01

Caritas AK

W trakcie wyładowywania żywności - ks. Łukasz Ślusarczyk i br. Franciszek Grzelka

W trakcie wyładowywania żywności - ks. Łukasz Ślusarczyk i br. Franciszek Grzelka

- Zawieźliśmy do Zaporoża ostatnią część jałmużny kapłańskiej, dary zebrane w Orszaku Dobra oraz żywność z innych darowizn przekazaną przez Punkt Socjalny. Przed nami dojechała nasza ciężarówka prowadzona przez br. Wiesława, którą przewieźliśmy 14 ton żywności, zakupionej głównie z jałmużny kapłańskiej – pisze dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej ks. Łukasz Ślusarczyk.

Wraz z ks. Gracjanem Hebdą z Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach, przełożonym albertynów br. Franciszkiem Grzelką oraz braćmi Trynitarzami poprowadzili do Zaporoża 4 busy z żywnością.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję