Reklama

Niedziela Legnicka

Jubileusz Chóru Górniczego

Górniczy Chór Męski przy O/ZG Lubin KGHM Polska Miedź S.A. obchodzi 40. rocznicę powstania. Z tej okazji w kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny na Starym Lubinie odprawiona została dziękczynna Msza św.

Niedziela legnicka 8/2020, str. IV

[ TEMATY ]

jubileusz

Lubin

KGHM

Górniczy Chór Męski

Monika Łukaszów

Pamiątkowe zdjęcie na zakończenie jubileuszu

Pamiątkowe zdjęcie na zakończenie jubileuszu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W lubińskiej świątyni 8 lutego zebrali się członkowie chóru, ich rodziny, przyjaciele oraz wielu zaproszonych gości. – Serdecznie witam wszystkich zgromadzonych w naszym kościele, oraz dziękuję jubilatom, że nas dzisiaj tutaj zaprosili, abyśmy wspólnie z nimi mogli się cieszyć tym jubileuszem i jak mówi ks. Tischner: „Wypełniali przestrzeń między niebem a ziemią słowami pieśni” – mówił, witając zebranych ks. prob. Krzysztof Krzyżanowski.

Dziękczynna Msza św.

Eucharystii przewodniczył ks. prał. Wiesław Migdał. – Chcemy dziś dziękować za wszystkich chórzystów, którzy na przestrzeni 40 lat wielbili Boga swoim pięknym głosem i równocześnie pomagali w odnajdywaniu głębi wiary i ufności w Boga. Dziękujemy za wszystkich żyjących i prosimy o łaskę zdrowia, by mogli nadal służyć i wielbić Boga, a nam przysparzać radości i pokoju serca. Chcemy dziękować tym, których Bóg odwołał i dlatego modlimy się dla nich o pokój duszy, aby za tę piękną postawę wielbienia Boga swoim talentem On wynagrodził ich chwałą Nieba – mówił ks. Migdał.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mszę św. zakończył koncert, a po występie wręczono specjalne odznaczenia chórzystom obchodzącym jubileusze. Wśród wyróżnionych znalazło się 6 mężczyzn, którzy w chórze śpiewają od początku jego istnienia. Były również gratulacje i życzenia od zaproszonych gości.

Reklama

– Drodzy Jubilaci, od 40 lat swoim śpiewem niesiecie szczęście, piękno i radość nam, mieszkańcom Lubina, Zagłębia Miedziowego, Polski, ale także całego świata. Za to należą się wam podziękowanie i słowa uznania. Jesteście niedocenionym skarbem, bo Zagłębie Miedziowe to nie tylko miedź, srebro, ale również chór górniczy ZG Lubin – mówił starosta lubiński Adam Myrda.

Przestrzeń między niebem a ziemią można wypełnić tylko pieśnią. ks. Józef Tischner

Podziel się cytatem

Troszkę historii

Chór powstał w 1980 r. Podstawowym kierunkiem jego działalności jest szerzenie kultury muzycznej w górniczym środowisku Zagłębia Miedziowego, przez śpiew pieśni patriotycznych, ludowych, religijnych i górniczych. Aktualnie chór liczy blisko 50 członków, głównie aktualnych bądź byłych pracowników zakładów należących do KGHM. Funkcję dyrygenta sprawuje Krzysztof Kujawski. W okresie swej działalności chór koncertował również za granicą, m.in. w: Austrii, Bułgarii, Czechach, Danii, Francji, Niemczech, Grecji czy na Ukrainie. Wśród najmilej wspominanych występów jest koncert podczas audiencji generalnej u papieża Jana Pawła II, oraz na wysokości 11 tys. metrów na pokładzie samolotu.

Warto dodać, że jubileuszowe uroczystości zaplanowano nieco inaczej, jednak ze względu na tragedię w kopalni ZG Rudna, gdzie w dzień poprzedzający uroczystość zginął 35-letni górnik, chór zmienił scenariusz jubileuszu oraz repertuar koncertu. Odwołano także drugą część jubileuszowych uroczystości.

Galeria zdjęć na www.niedziela.diecezja.legnica.pl

2020-02-18 10:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kulturalnie w Lubinie

Niedziela legnicka 8/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Lubin

Marek Perzyński

Spotkania są przestrzenią nieskrępowanej wymiany myśli i źródłem wiedzy

Spotkania są przestrzenią nieskrępowanej wymiany myśli i źródłem wiedzy

Świąteczne tradycje Dolnoślązaków były tematem 110. Salezjańskiego Kociołka Kultury.

Gościem był Marek Perzyński, pisarz, dziennikarz, regionalista, pasjonat poznawania tajników dotyczących Dolnego Śląska, autor kilkudziesięciu książek o Dolnym Śląsku. Dolny Śląsk to region regionów, w którym po II wojnie światowej spotkały się różne tradycje Polaków osiadłych tu albo z własnej woli, albo zmuszonych do tego po tym, jak przymuszeni zostali do opuszczenia swej ojcowizny na Kresach, zagarniętych przez ZSRR. Często w tej samej wsi zamieszkali rodacy z Kresów, centralnej Polski, repatrianci z Bałkanów czy Rumunii, zatem mamy na Dolnym Śląsku też potomków górali czadeckich. Urzędy repatriacyjne celowo rozdzielały ludzi z jednego transportu, aby nie tworzyć jednorodnych skupisk, co miało utrudnić komunikację międzyludzką i tym samym ułatwić władzy oddziaływanie na poszczególne jednostki. Ale bywało, że ludzie rozdzielić się nie dali. Tak było m.in. z mieszkańcami obecnych Domanic koło Oławy. Transport osadników, przybyły z Kresów, stał na stacji we wrocławskim Brochowie 2 tygodnie, podczas których codziennie grupa wypuszczała się w okolicę, by znaleźć tak dużą wioskę, by mogli pomieścić się w niej wszyscy swoi. Był jeszcze jeden warunek – musiał być w tej wsi odpowiednio duży kościół, bo u Kresowian „bez Boga ani do proga”.
CZYTAJ DALEJ

Ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej: Polska jest dla Watykanu ważnym partnerem

2026-09-24 07:14

[ TEMATY ]

Adam Kwiatkowski

prezydent.pl

Adam Kwiatkowski

Adam Kwiatkowski

O projektach, realizowanych wspólnie z polskimi i międzynarodowymi partnerami, miejscu Polski pośród państw mających swoje stałe przedstawicielstwa przy Watykanie i znaczeniu relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską mówi w rozmowie z KAI Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej i Suwerennym Zakonie Maltańskim Adam Kwiatkowski.

O. Stanisław Tasiemski OP: Panie Ambasadorze, wkrótce zakończy Pan swoją czteroletnią misję dyplomatyczną jako przedstawiciel Polski przy Stolicy Apostolskiej. Jak podsumowałby Pan ten czas?
CZYTAJ DALEJ

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję