Reklama

Spotkanie z prawdziwą sztuką w Bielsku Podlaskim

"Nadzieja w beznadziei"

Pod takim tytułem w niedzielę 16 marca 2003 r. w Bielsku Podlaskim klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie przedstawili sztukę opartą na motywach XIX-wiecznego dzieła Lwa Tołstoja, którego poglądy wywarły duży wpływ na rozwój myśli etycznej początków XX w. i są w wielu przypadkach nadal aktualne dla współczesnych pokoleń.

Niedziela podlaska 17/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po raz pierwszy od wielu lat, w przepełnionej widzami największej sali widowiskowej Bielskiego Domu Kultury, ze sceny przemówili do nas bezpośrednio dorośli aktorzy-amatorzy. Widzowie, których do tej pory przyzwyczajano do tzw. "lekkiej muzy" w postaci występów dużej ilości różnego rodzaju zespołów muzycznych przyjezdnych i rodzimego chowu, albo na co dzień będących "konsumentami" filmów telewizyjnych lub na wideo, spotkali się tym razem zupełnie z czymś innym. To było jak przysłowiowe "uderzenie obuchem". Zamiast lekkiej, prostej muzyki i niewybrednych nieraz treści, do świadomości słuchaczy dotarły teraz słowa poważne, czasami o treściach filozoficznych, wydawałoby się trudnych do zrozumienia.
Stało się, moim zdaniem, coś niepojętego. Sala oniemiała, chłonęła niemal każde słowo płynące ze sceny. Wszyscy doskonale rozumieli wspaniale wyreżyserowane nieme obrazy codziennego życia, na tle których główny bohater dokonywał spowiedzi ze swego istnienia. Wszystkim pozostaną na zawsze w pamięci jakże piękne, pełne subtelności sceny życia rodzinnego, ale też i pełne grozy momenty męki Chrystusa i Jego monumentalnego w swym wyrazie Zmartwychwstania. Zapewne pomogła scenografia, stroje z epoki, a także i nowoczesne środki przekazu teatralnego, odpowiednia reżyseria i gra aktorska, czy też wspaniale dobrana muzyka. Ale myślę, że także i to, iż treści spektaklu dla wielu z widzów były bliskie, chociaż niejednokrotnie utkwione gdzieś daleko na dnie ich własnej duszy.
Jakże prawdziwa okazała się informacja umieszczona na pięknie wydanych plakatach (należy żałować, że zabrakło na nich informacji o wykonawcach, reżyserze, czy też o autorze scenografii), o beznadziejności bytu głównego bohatera spowiadającego się przed widownią ze swego życia. Widać było, że "podobne doświadczenia są udziałem wielu ludzi, którzy nie potrafią rozwiązywać osobistych, rozpaczliwych dramatów życiowych". Trzeba przyznać, że chociaż rola ta nie była łatwa, to jednak główny wykonawca potrafił się z niej wywiązać wprost wzorowo. Szkoda, że niezbyt dobra akustyka sali nie wykazała w pełni walorów dykcji aktora. Myślę, że dopiero teraz niektórzy widzowie zrozumieli w pełni słowa Ojca Świętego, który podczas ostatniej wizyty w Polsce powiedział, "że świat, jak nigdy dotąd, potrzebuje nadziei".
Szczególnie mocno w końcowej części spektaklu dotarły do świadomości widzów słowa m.in. o bezrobociu i żądanie pomocy od księdza - aktora, wypowiedziane przez aktorów - kleryków zmieszanych z widownią. Wydawałoby się, że bezradni na scenie księża nie widzą żadnej możliwości ratunku dla tych doprowadzonych do ostateczności ludzi, a jednak w końcu znajdują oni dla nas wszystkich wyjście, dają nam odpowiedź na dręczące pytania.
Jakie to rozwiązanie, nie zdradzę, bo zapewne jeszcze wiele osób będzie tę sztukę oglądać (do czego gorąco zachęcam), a ci, którzy mieli możliwość jej obejrzenia, doskonale wiedzą, jakie jest lekarstwo na beznadzieję dręczącą niektórych ludzi na przestrzeni wielu wieków istnienia ludzkiego.
Wielkie słowa uznania należą się naszemu Księdzu Biskupowi i księżom profesorom Seminarium, których życzliwość i pomoc pozwoliła zrealizować zamierzenia i w tej dziedzinie zdobywania wiedzy przez nowe pokolenie duchownych. Wielkie dzięki klerykom, którzy znaleźli czas i chęć, a także odwagę by zmierzyć się i z tą formą wypowiedzi oraz kontaktu z wiernymi, dzięki czemu zdobywają nowe doświadczenia, poznają różne środowiska, co na pewno pomoże im w przyszłej pracy duszpasterskiej.
Wszyscy mogliśmy się przekonać, że ta, tak bardzo popularna niegdyś forma kontaktu ze sztuką teatralną jest ciągle nam potrzebna, że "żywego słowa" nic nie jest w stanie zastąpić. Pozostaje żywić nadzieję, że przetarty szlak do naszych serc oraz sumień, i w przyszłości będzie odnawiany także przez innych animatorów prawdziwej sztuki. Jak dobrze, że to właśnie alumni naszego drohiczyńskiego Seminarium o tym przypomnieli, bo przecież ludzi nie wolno pozostawiać w niemożności czy w beznadziei...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiedeń: ponad 3 tys. osób wzięło udział w Marszu dla Życia

2026-10-11 08:09

[ TEMATY ]

Wiedeń

marsz dla życia

pixabay.com

W sobotę ponad 3 tys. osób wzięło udział w wiedeńskim Marszu dla Życia, manifestując na rzecz lepszej ochrony życia, poinformowało Stowarzyszenie Marsz dla Życia, będące organizatorem wydarzenia. Uczestnicy demonstracji, która według zapewnień organizatorów miała charakter apolityczny, opowiedzieli się za ochroną nienarodzonych dzieci oraz zwiększeniem wsparciem dla kobiet i rodzin, a także sprzeciwili się eutanazji.

Jednym z głównych tematów tegorocznego marszu były planowane przez rząd tzw. strefy buforowe wokół klinik aborcyjnych. Obecnie analizowane są ramy prawne dotyczące ochrony placówek medycznych. Zdaniem rzeczniczki Anny Soldo stanowi to „nieproporcjonalną ingerencję w podstawowe prawa do wolności słowa i zgromadzeń”, gdyż obowiązujące przepisy zapewniają już wystarczającą ochronę przed nękaniem czy groźbami.
CZYTAJ DALEJ

Czym jest szata?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
CZYTAJ DALEJ

Tydzień Kultury Chrześcijańskiej w Diecezji Sandomierskiej

2026-10-12 08:50

Diecezja Sandomierska

Teatr, muzyka, warsztaty oraz spotkania z osobami dzielącymi się swoim doświadczeniem wiary złożą się na Tydzień Kultury Chrześcijańskiej, który odbędzie się od 12 do 18 października w Diecezji Sandomierskiej pod hasłem “Drogi Miłosierdzia”. Organizatorami wydarzenia są Diecezja Sandomierska i Fundacja Aniołów Miłosierdzia. Udział we wszystkich propozycjach jest bezpłatny.

Program obejmuje ponad 50 wydarzeń przygotowanych w dziewięciu miastach: Sandomierzu, Stalowej Woli, Tarnobrzegu, Ostrowcu Świętokrzyskim, Janowie Lubelskim, Połańcu, Opatowie, Staszowie i Nisku. Część spotkań odbędzie się przed południem w szkołach i będzie skierowana przede wszystkim do dzieci i młodzieży. Wieczorami organizatorzy zapraszają na otwarte koncerty, spektakle i świadectwa w kościołach oraz instytucjach kultury.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję