Pan Wojtek pisze: Wraz z ciepłą porą roku mamy okazję do normalnych o tej porze rozrywek, a do nich należą weekendowe wyjazdy na działkę do moich teściów. Nie powiem, że to uwielbiam. Przede wszystkim w domu zawsze mam co robić – w sobotę lub niedzielę mogę spokojnie skończyć jakąś pracę biurową, dopracować sprawozdanie czy ułożyć jakiś mały plan. Te wyjazdy do dziadków najbardziej lubią dzieciaki – jeżdżą tam na rowerze, chodzą do lasu, nawet z dziadkiem łowią ryby. Tylko moja żona jest biedna, bo ze swoją mamą bez przerwy coś pitraszą i cały czas tylko zbierają i nakrywają do stołu. Najgorzej jest, gdy przyjadą jeszcze inni goście – wtedy jest prawdziwy rozgardiasz i nawet nie można spokojnie poczytać gazety. Ale poświęcam się dla rodziny, choć robię to niechętnie. Świeże powietrze wszystkim się przydaje. Szkoda tylko, że nie daje mi to prawdziwej radości...
Rzeczywiście, weekend na wsi to może być wielka przyjemność albo wielka udręka. Jak mi się wydaje, Państwa spotkania są dość tradycyjne, z obsługą przez panie i z panami „stworzonymi do wyższych celów”. Myślę, że sytuacja dojrzała do zmian. I to Pan powinien być tym stymulatorem, który rozpocznie odnowę. Po pierwsze – powinien to być prawdziwy odpoczynek od spraw zawodowych, ale nie tylko dla Pana, lecz również dla Pana żony. Jest to też okazja, by spędzić miło czas z własnymi dziećmi, a nie pozostawiać ich jedynie pod opieką dziadków. Czy Pan sam jeździ na rowerze? Może warto spróbować. Następna poważna sprawa to szykowanie jedzenia. Może wreszcie panowie zechcą udowodnić paniom, że najlepszymi kucharzami byli zawsze mężczyźni. Inwestycja w grill i jednorazową zastawę będzie stanowiła miłą odmianę po dotychczasowej praktyce. Warto włączyć w to dzieci, a będzie miał Pan satysfakcję i wdzięczni będą Panu za to nie tylko teściowie, ale i żona. Może na początek umówicie się, że co drugi weekend będzie tradycyjny, a co drugi – grillowo-ogródkowy. Mam nadzieję, że po takim doświadczeniu wszyscy zechcą eksperymentować i wasze życie rodzinne ożywi się przez wspólne projektowanie kolejnych wyjazdów na wieś, wzbogacone własną inwencją. Życzę wesołej zabawy!
Bractwo Kapłańskie św. Piusa X wniosło rekurs, czyli złożyło apelację od stwierdzenia schizmy i ekskomuniki, w jaką poprzez fakt wyświęcenia czterech biskupów wbrew woli papieża popadli biskupi udzielający i przyjmujący święcenia. Zdaniem bractwa wszczęcie tej procedury zawiesza wykonania watykańskiego dekretu w tej sprawie.
„Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X informuje, że w odpowiedzi na dekret opublikowany 2 lipca 2026 r. przez Dykasterię Nauki Wiary, wniosło 11 lipca wstępny rekurs do tej samej Dykasterii, zgodnie z kanonami 1734 i następnymi Kodeksu Prawa Kanonicznego. Ten krok, będący warunkiem wstępnym ewentualnego wniesienia rekursu hierarchicznego, skutkuje zawieszeniem wykonania dekretu, zgodnie z kanonem 1353 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Poprzez tę apelację Bractwo zamierza skorzystać z prawa, jakie Kościół przyznaje każdej osobie, która uważa się za pokrzywdzoną aktem administracyjnym, do żądania jego sprostowania, w duchu szacunku dla władzy kościelnej i wiernego przylgnięcia do sprawiedliwości, prawdy i dobra Kościoła. Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X przekazuje tę prośbę kompetentnym władzom i powierza ten proces modlitwom wszystkich wiernych” - czytamy w opublikowanym dziś komunikacie.
Prawie 1300. pątników wkroczyło na Jasną Górę z 92. Pielgrzymką Poznańską. W tym roku "Wypłynęli na głębię". NAJbardziej wytrwały pielgrzym maszerował po raz 60., NAJmłodszy ma 4. miesiące, a NAJwiększą grupę stanowili pielgrzymkowi nowicjusze - prawie 300. osób szło pierwszy raz!
- Jeśli chodzi o liczbę pątników, to mamy dokładnie policzoną, 1291. osób. To są dzieci, młodzież, dorośli - o pielgrzymkowej rozmaitości opowiada ks. Rafał Walid, przewodnik. Podkreśla, że liczba pątników napawa organizatorów radością. Wyjaśnia też znaczenie tegorocznego hasła. - Ono ma przede wszystkim pomóc nam otworzyć się i zaufać Panu Bogu - mówi. Podkreśla też, że w życiu napotykamy wiele sytuacji, które wymagają zaufania Panu. Odnosi się do św. Piotra, który pomimo zmęczenia, zachęcony przez Jezusa ponownie zarzucił sieć. - Połów był obfity właśnie dlatego, że zawierzył Panu Bogu, co przyniosło piękne owoce - zaznacza kapłan, podkreślając jednocześnie, że jest to także zaproszenie dla nas do „wypływania na głębię”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.