Reklama

Niedziela Rzeszowska

Cudownie ocalony

Skarbiec kościoła sióstr wizytek w Jaśle stanowią obrazy, których historie do dziś wywołują poruszenie. Jednym z dzieł jest obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Niedziela rzeszowska 25/2020, str. V

[ TEMATY ]

obraz

obraz

Jasło

Natalia Janowiec

Proporcje obrazu wskazują, że został wycięty z ram

Proporcje obrazu wskazują, że został wycięty z ram

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Znajduje się w lewej nawie i przedstawia objawienie Najświętszego Serca Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque, wizytce z Paray-le-Monial. Dzieło zostało ufundowane przez p. Hraboszky, mamę s. Marii Magdaleny Hraboszky, która wstąpiła do klasztoru wizytek w Wersalu i ze wspólnotą przybyła do Polski. Pani Hraboszky mieszkała w Paryżu i tam zamówiła obraz u francuskiego malarza, Maurycego Desmonts. Obraz przywieziono do Jasła 31 sierpnia 1909 r. Wiktor Desmonts, brat Maurycego wraz z p. Hraboszky pokryli koszty budowy ołtarza, nad którym obraz został umieszczony. Ołtarz wykonano w pracowni Majerskiego w Przemyślu, w stylu harmonizującym z wystrojem kościoła. 

13 września 1944 r. wywieszono w mieście obwieszczenia nakazujące opuszczenie go do 15 września, do godz. 18. Siostry zdążyły spakować najpotrzebniejsze rzeczy. Przyjęły je rodziny w Sławęcinie, Siedliskach i Przysiekach. 28 listopada dwie z nich wybrały się do Jasła, aby zabrać z kościoła cenne przedmioty. Nie dotarły tam, gdyż w Niegłowicach zostały zatrzymane. Komendant zgodził się jednak wysłać żołnierzy. Wrócili z wyciętymi z ram obrazami Matki Bożej Ostrobramskiej i objawienia Najświętszego Serca Jezusa oraz pięknym krucyfiksem z kruchty kościelnej. Po wojnie obraz otrzymał nowe ramy. Dziś darzony jest wyjątkową czcią i kultem. Wierni modlą się przed nim o przemianę serc, pokój i dobro.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-06-17 11:09

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świdnica: zakończenie nawiedzenia kopii obrazu Matki Bożej Wolności

[ TEMATY ]

obraz

peregrynacja

Archiwum Sióstr Prezentek w Krakowie / pl.wikipedia.org

Świętojańską Matką Bożą od Wykupu Niewolników

Świętojańską Matką Bożą od Wykupu Niewolników
Biskup Ignacy Dec przewodniczył 18 marca uroczystej Mszy św. w kaplicy Sióstr Prezentek w Świdnicy na zakończenie nawiedzenia kopii obrazu Matki Bożej Wolności, zwanej również Świętojańską Matką Bożą od Wykupu Niewolników.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Dokonał się cud wskrzeszenia

2026-10-02 08:35

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

61 minut bez tętna. Trwa reanimacja, a matka wzywa wstawiennictwa Fultona Sheena. Kiedy lekarze przygotowują się do stwierdzenia zgonu, serce chłopca zaczyna bić.

Zapraszam Cię również do poznania innych zaskakujących spotkań z życia Sheena. Przy jednym stole zasiadają kapłan i przekonany komunista. Dyskusja dotyczy ideologii, aż nagle pojawia się temat Maryi. Dlaczego właśnie wtedy odżywa wspomnienie rodzinnego domu?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję