Reklama

Poznajmy się

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pani Ewelina pisze:
Poznałam wspaniałego człowieka, spotykamy się od jakiegoś czasu i zaczynam obdarzać go coraz większym uczuciem. Chyba jest to uczucie odwzajemnione, bo zaproponował mi małżeństwo. Zaskoczyło mnie to trochę, wszystko stało się tak nagle, nie wiem, co mu na to odpowiedzieć. Poprosiłam go o trochę czasu do namysłu. Moi rodzice są dobrym małżeństwem i ten przykład jest dla mnie budujący, ale patrząc na małżeństwo mojej siostry, mam mieszane uczucia. Jej mąż lubi wypić, a ich dom nie jest przez to oazą spokoju. Boję się, żebym i ja nie stworzyła podobnego. Moje bliskie koleżanki mówią, że szukam dziury w całym i zupełnie niepotrzebnie się przejmuję. Ale mnie wciąż dręczy myśl o tym, czy moje małżeństwo będzie udane, dlatego jeszcze się waham, choć oczywiście nie chciałabym zostać sama w życiu.

Z góry trudno jest przewidzieć, jaki związek będzie udany i czy nasz partner okaże się człowiekiem odpowiedzialnym zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Niestety, nikt jeszcze nie wymyślił skutecznego testu na dobre małżeństwo. Nie można też kierować się przy takiej decyzji jedynie lękiem przed samotnością oraz tym, że komuś innemu udało się lub nie udało. Dlatego warto skupić się na tym, by lepiej poznać swojego wybranka i do porywu serca dołączyć także bardziej racjonalne przesłanki. Trzeba poznać jego rodziców i rodzeństwo oraz łączące ich stosunki, tradycje i wartości, jakimi się kierują, a nawet sposób spędzania wolnego czasu i preferowany styl życia. To, jacy jesteśmy, w dużej mierze zależy od atmosfery domu rodzinnego, w którym się wychowaliśmy. Bywamy skłonni do powtarzania pewnych błędów popełnianych przez naszych rodziców, co oczywiście nie dyskryminuje ludzi z domów dziecka lub z trudnych środowisk, ale raczej pomaga w świadomym budowaniu swojego własnego domu. Dlatego ten czas na wzajemne poznawanie siebie jest taki ważny – może nas uchronić od wielu nieporozumień, które powstają czasem na progu naszego nowego życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-08-25 13:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Kupny: Kościół to coś więcej niż mury

2026-10-04 16:30

Marzena Cyfert

organista Jarosław Mikołajczak został uhonorowany papieskim Orderem Świętego Sylwestra

organista Jarosław Mikołajczak został uhonorowany papieskim Orderem Świętego Sylwestra

– Czy nasza parafia jest winnicą, w której dojrzewają owoce? – pytał abp Józef Kupny podczas 32. rocznicy konsekracji kościoła pw. Ducha Świętego we Wrocławiu. Metropolita przypomniał, że piękna świątynia i udział w liturgii nie wystarczą, jeśli wiara nie przemienia codziennego życia.

Uroczystość była także okazją do wprowadzenia relikwii św. Franciszka z Asyżu oraz uhonorowania papieskim Orderem Świętego Sylwestra parafialnego organisty Jarosława Mikołajczaka.
CZYTAJ DALEJ

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie?

2026-10-04 20:44

[ TEMATY ]

Jezus Miłosierny

św. Faustyna

Joanna Popławska/Niedziala

Niezwykła historia powstania jednego z najbardziej znanych i czczonych obrazów w Kościele. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie Kowalskiej?

Przekazując siostrze Faustynie misję namalowania obrazu, Jezus powiedział: „Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” (Dz. 47).
CZYTAJ DALEJ

Bp Kleszcz: „Dzisiaj św. Franciszek jest nam bardzo potrzebny”

2026-10-05 17:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

bp Piotr Kleszcz

Szymon Łukasik

W parafii św. Franciszka z Asyżu w Brzezinach uczczono 800. rocznicę śmierci Biedaczyny z Asyżu. Mszy św. przewodniczył bp Piotr Kleszcz OFMConv, który w homilii z pasją przybliżył postać św. Franciszka — nie jako odległego świętego, ale człowieka „z krwi i kości”, który również przeżywał pokusy i trudności, a mimo to konsekwentnie naśladował Chrystusa.

— Święty Franciszek był świętym z krwi i kości, takim jak my. Też miał pokusy, trudności, ale to mu nie przeszkodziło naśladować Pana Jezusa — mówił bp Kleszcz. Franciszkanin przypomniał, że przed swoim nawróceniem Franciszek pragnął wszystkiego, co najlepsze. Pochodził z zamożnej rodziny, nosił najlepsze ubrania, miał pięknego konia, był lubiany i znajdował się w centrum życia towarzyskiego. Chciał również zostać rycerzem. Z czasem odkrył jednak, że ani majątek, ani popularność, ani realizacja kolejnych ambicji nie dają mu prawdziwego szczęścia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję