Reklama

Głos z Torunia

Męskie oblężenie

W ostatnią sobotę września faceci, którzy umieją dzielić się tym, w jaki sposób przeżywają wiarę w swoich rodzinach, wspólnotach czy miejscach pracy, szukali inspiracji u Pani Częstochowskiej.

Niedziela toruńska 42/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Jasna Góra

uwielbienie

Pielgrzymka mężczyzn

Mateusz Kacpura

Mężczyźni uwielbiali Boga

Mężczyźni uwielbiali Boga

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kolejny raz udałem się wraz ze współbraćmi z diecezji na Jasną Górę, by we wspólnocie mężczyzn z całej Polski wsłuchiwać się w wołanie Boga. Męskie Oblężenie Jasnej Góry jest dla mnie kolejną inspiracją do dalszego męskiego rozwoju w oparciu o relację z Jezusem Chrystusem. Bóg przez słowa, które usłyszałem z ust kapłanów i świeckich, odnowił mnie wewnętrznie. Wróciłem z nowym spojrzeniem na moje codzienne zmagania się z wyzwaniami, które stawia przede mną świat, nowym zapałem do rozwijania się jako katolik, mąż, ojciec, pracownik.

Męska wędrówka

Podczas spotkania kolejny raz utwierdziłem się, że w Kościele są mężczyźni, którzy potrafią świadczyć o swojej wierze, żyć według niej i wdrażać do codziennego życia. Są faceci, którzy umieją dzielić się tym, w jaki sposób przeżywają wiarę w swoich rodzinach, wspólnotach czy też miejscach pracy. To niezwykle cenny dar, który wskazuje mi azymut mojej męskiej wędrówki. Mocnym doświadczeniem były świadectwa, w których mężczyźni wskazywali na swoje grzechy z przeszłości – bez owijania w bawełnę, mówili prosto z mostu o swoim taplaniu się w różnych bagnach współczesnego świata. Co najważniejsze, mówili przede wszystkim o tym, jak Bóg wyprowadził ich z ciemności, w której tkwili.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Tematem przewodnim pielgrzymki było hasło: Mężczyzna jako kapłan w rodzinie. Mocno wybrzmiało to, że kapłan to ktoś, kto jest pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Co za tym idzie, jeśli mam być dla mojej żony i dzieci takim pośrednikiem, konieczne jest to, abym wszedł w relację z Jezusem Chrystusem. Powinienem swoją męskość przeżywać od wewnątrz, budując relację z Najwyższym i Jedynym Kapłanem, którym jest Jezus Chrystus. Dzięki codziennej wewnętrznej przemianie i głębszemu wchodzeniu w tę relację będę mógł coraz lepiej realizować swoje kapłaństwo.

Intymna relacja

Trudne pytania postawił mi abp Grzegorz Ryś. Pytał: – Ile z postaw Jezusa stało się moimi postawami, ile od Niego przejąłem? Kolejny raz uzmysłowiono mi, że swojego życia, w tym męskości, nie mogę przeżywać bez Boga. Niby proste, a bardzo trudne. Wnioskuję z tego, że każdego dnia muszę pochylać się nad sobą, nad swoim postępowaniem, aby móc się zmieniać. Zaczynam rozumieć, jak ważnym jest robienie codziennego rachunku sumienia. Zanim jednak to zacznę realizować, muszę wpierw połączyć się w intymnej relacji z Jezusem Chrystusem.

Łódzki arcybiskup wskazał także w tym kontekście na ważne słowa ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela Ruchu Światło-Życie (w tym rodzinnej jego gałęzi, którą jest Domowy Kościół): nikt nie daje tego, czego nie ma. Jeśli chcę być autentycznym świadkiem Chrystusa, prawdziwie o Nim mówić, zachęcać innych do wchodzenia w podobną relację z Nim, sam muszę Jezusa mieć w sobie. Chcę naśladować Go w swoim życiu codziennym w tym celu, jak to powiedział jeden z prelegentów, „aby moja rodzina była świadectwem Chrystusa dla innych”.

2020-10-14 10:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Co chcesz, abym Ci uczynił?" - wieczór adoracji i uwielbienia w Radomsku

[ TEMATY ]

Radomsko

adoracja

uwielbienie

facebook.com/Parafia-pw-św-Maksymiliana-w-Radomsku

"Co chcesz, abym Ci uczynił?" - tym cytatem rozpoczyna się zaproszenie parafii św. Maksymiliana w Radomsku na wyjątkowy wieczór adoracji i uwielbienia.

- Jeżeli chcesz usłyszeć te słowa od Jezusa, to serdecznie zapraszamy Cię na kolejny wieczór adoracji/uwielbienia zakończony indywidualnym błogosławieństwem - czytamy w zaproszeniu na facebookowym proflu parafii.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Podhale: Ruszają jesienne redyki; owce wracają z hal

2026-10-03 07:11

[ TEMATY ]

redyk

Adobe Stock

W pierwszą sobotę października na Podhalu ruszają tradycyjne jesienne redyki, podczas których bacowie i juhasi sprowadzają owce z górskich hal.

4 października w Witowie u wylotu Doliny Chochołowskiej odbędzie się Polaniarski Osod na Siwej Polanie, którego uczestnicy zobaczą zejście owiec z Hali oraz widowisko przygotowane przez zespół regionalny. Tego samego dnia tradycyjny redyk wyruszy z okolic Polany Szymoszkowej w Zakopanem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję