Gdy zastanawiałem się, o czym napisać te kilkadziesiąt zdań, które mieszczą się w tej rubryce, temat przyniosło samo życie. Rano we wtorek, po Mszy św., kiedy przy śniadaniu rozmawiałem z ks. Krzysztofem, katechetą w parafii, przy której mieszkam, dowiedziałem się, że w tym dniu ma pogrzeb półrocznego dziecka. Zmarło 4 doby po tym, jak przekazano je do rodziny zastępczej. Widocznie były jakieś zastrzeżenia do rodziców biologicznych, że tak szybko odebrano im dziecko. Jeszcze szybciej je oddano, tyle że po to, aby zorganizowali pogrzeb. Historia niejasna i tragiczna.
W tym kontekście przypomniała mi się sytuacja sprzed 30 lat. Uczyłem wtedy w małej wiejskiej szkole. W klasach było czworo czy pięcioro dzieci. Jedno, bodaj z klasy drugiej, było wyraźnie zaniedbane. Rozmawialiśmy w naszym małym gronie nauczycielskim o tej sytuacji i zastanawialiśmy się, co byłoby lepsze dla tego dziecka: rodzina naturalna czy zastępcza. Opinia była taka, że mimo wszystko rodzina naturalna. W tym samym dniu, gdy wracałem z pracy, przepuszczałem przed przejściem dla pieszych trzech rowerzystów: ojca z dwoma małymi synami. Znałem ich. Mężczyzna przez długi czas walczył o odzyskanie dzieci z domu dziecka, w którym się znalazły po tym, gdy ich matka, a jego żona trafiła do więzienia. Mieli trójkę dzieciaków. Wreszcie udało mu się dzieci odzyskać. Zza szyby samochodu widziałem rozradowane i szczęśliwe twarze tych chłopców. Byli szczęśliwi szczęściem, którego nie mogą dać najlepszy dom dziecka ani rodzina zastępcza. Jeden z tych chłopców wiele się w życiu nacierpiał. Urodził się z poważną wadą. Wiadomo było o niej przed urodzeniem. Lekarze sugerowali wtedy rodzicom, żeby dziecko „usunąć”. Pamiętam z kolędy stanowcze słowa tego mężczyzny, że nie może się na tę propozycję zgodzić. Trudno o nim mówić, że jest pobożny, bo w kościele pojawia się raczej rzadko. To jego zdecydowane opowiedzenie się za życiem podczas naszej rozmowy było pochodną nie przekonań religijnych, ale po prostu głębokiej rodzicielskiej miłości do swojego dziecka. Nie naruszyła jej nawet ciężka choroba. Naprawdę go podziwiałem. Po prostu szacun. Jaki z tego wszystkiego wniosek? Prosty. Rodziny nie zastąpi nikt i nic!
Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?
2026-10-02 11:25
tk /KAI
Bożena Sztajner/Niedziela
Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.
Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
Czy opuszczenie Mszy św. w dzień święta zniesionego wiąże się z grzechem? Zmiany w kalendarzu liturgicznym i tempo współczesnego życia często budzą wątpliwości wiernych. Wyjaśniamy, jak z punktu widzenia nauki Kościoła i prawa kanonicznego kształtuje się nasz obowiązek, czym jest pewność sumienia i dlaczego nie należy osądzać tych, którzy tego dnia nie pojawiają się w świątyni.
Podziel się cytatem
Możemy natomiast mieć do czynienia z przywiązaniem do tradycji religijnej u pewnych ludzi, którzy przyzwyczaili się lub mają sentyment do niektórych świąt kościelnych. Jeśli chcą, mogą oni w te dni uczestniczyć we Mszy św., jednak powinni się strzec przed osądzaniem innych, także swoich rówieśników, których nie ma tego dnia w kościele. Te zmiany obowiązywania świąt są w dużej mierze wynikiem zmian w funkcjonowaniu ludzi w nowoczesnym społeczeństwie, gdzie reżim pracy jest szczególnie wymagający.
Są sytuacje, w których trudno uwierzyć, że cokolwiek może się jeszcze zmienić. Zmartwychwstanie Chrystusa przypomina jednak, że Bóg potrafi otworzyć drogę tam, gdzie człowiek widzi tylko koniec. Jeśli dziś brakuje Ci nadziei, odmów tę tajemnicę właśnie w tej intencji.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.