W odróżnieniu od dotychczas spotykanych nowa monstrancja uosabia obecność całej Świętej Rodziny. – Przedstawia Matkę Bożą i św. Józefa adorujących Jezusa Eucharystycznego. Zarys postaci św. Józefa wykonany jest w krysztale. Postać Maryi – w srebrze. Miejsce, w którym jest umieszczany Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie otaczają lilie oraz bursztynowy różaniec. To wielki dar, który otrzymało nasze sanktuarium – mówi ks. prał. Marian Kopko, kustosz.
Tak szlachetne materiały prowadzą odbiorców do autora dzieła, które powstało w pracowni Mariusza Drapikowskiego w Gdańsku. W wykorzystanych materiałach i w układzie kompozycji można odnaleźć i odczytać wiele znaczeń. Chociażby wspomniane lilie, których symbolikę można odnieść tak do Maryi, jak i do św. Józefa, bo są one znakiem dziewictwa i niewinności.
To także upamiętnienie trwającego obecnie Roku św. Józefa, Świętej Rodziny i rozpoczętego w naszej diecezji Roku Eucharystycznego – monstrancja pozostanie trwałym znakiem tych wydarzeń. Ksiądz kustosz zaprasza do udziału w adoracjach Najświętszego Sakramentu przy monstrancji w noce z pierwszego piątku na pierwszą sobotę miesiąca. Najbliższa taka okazja to noc z 2 na 3 lipca.
W Muzeum Prado w Madrycie można zobaczyć słynną monstrancję La Lechuga. Została wykonana na początku XVIII w. dla jezuickiego kościoła św. Ignacego w Bogocie. Monstrancja uważana jest za perłę barokowego złotnictwa Kolumbii.
Słynną monstrancję wykonał na początku XVIII w. (1700-1707) złotnik hiszpańskiego pochodzenia José Galaz. W pracy użył m. in. pięć kilogramów złota, dwadzieścia osiem diamentów, ponad sześćdziesiąt pereł i prawie 1500 szmaragdów. To właśnie od ich intensywnego zielonego koloru pochodzi nazwa monstrancji La Lechuga, czyli sałata. Pomimo że jezuici zostali wypędzeni z Kolumbii trzykrotnie (1767, 1858, 1861) monstrancja zachowała się w doskonałym stanie aż do dzisiaj. “W czasie politycznych zawieruch takie dzieła giną bez śladu. W tym wypadku zachowało się bez szwanku. To prawdziwy cud“ – uważa Javier Portús z muzeum Prado.
Świadectwo: Pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko, że Boża impreza!
2026-08-10 13:01
SKŚ /KAI
Julia Czernik
- Mam czasami wrażenie, że pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko Boża impreza! - mówi Anna Czechowicz, absolwentka IX Liceum Ogólnokształcącego im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie. Wraz z Małgorzatą Laskowską opowiedziała o doświadczeniu Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej w rozmowie z Tomaszem Sypniewskim, katechetą i członkiem Stowarzyszenia Katechetów Świeckich. Młode kobiety podkreślają, że droga na Jasną Górę była dla nich doświadczeniem modlitwy, wspólnoty, prostoty i przekraczania własnych ograniczeń.
Dla obu pielgrzymka była pierwszym świadomie podjętym przejściem całej trasy na Jasną Górę. Anna chciała w ten sposób podziękować Matce Bożej za czas klasy maturalnej, Małgorzata natomiast od dawna nosiła w sobie pragnienie pielgrzymowania. Jej rodzinna historia także jest związana z pielgrzymką - rodzice brali ślub podczas pielgrzymki, a ona sama uczestniczyła w niej już jako roczne dziecko.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.