Reklama

Kościół

Nowy nieład

Wszystko wskazuje na to, że oprócz szybko wdrażanej przebudowy światowego ładu gospodarczego mamy do czynienia z przyspieszeniem w przebudowie ładu czy raczej tworzeniem nieładu ideologicznego. Przesada? Niekoniecznie, bo jak wyjaśnić cztery wydarzenia praktycznie z jednego tygodnia?

Niedziela Ogólnopolska 28/2021, str. 24-25

Anna Wiśnicka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Catholic News Agency ostrzegła pod koniec czerwca, że ONZ chce wykorzystać walkę z pedofilią do szantażowania Stolicy Apostolskiej. Chodzi o to, by Watykan przyjął dokument o – nie tyle niewinnie, ile nawet bardzo godnie brzmiącym – tytule: „Protokół praw człowieka”. Rzecz w tym, że „subtelnie popiera lub wspomina on perspektywę płci oraz prawa seksualne i reprodukcyjne (tj. nacisk na prawo do aborcji)”. Przy okazji zaś nastąpiłaby jeszcze likwidacja Państwa Watykańskiego jako podmiotu gwarantującego w świetle prawa międzynarodowego poszanowanie wolności religijnej.

Włochy i Kuba

Druga sprawa to przyjęcie przez Parlament Europejski rezolucji o znowu mogącym wprowadzić w błąd tytule: „Zdrowie seksualne i reprodukcyjne oraz prawa w tej dziedzinie w UE w kontekście zdrowia kobiet”. De facto wzywa ona, a nawet zmusza do uznania aborcji za prawo człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

We Włoszech z kolei lewicową część opinii publicznej rozjuszyło to, że watykański Sekretariat Stanu zwrócił się do włoskiego rządu z uwagą, iż tzw. ustawa Zana o „przeciwdziałaniu homotransfobii”, która przewiduje m.in. 1,5 roku więzienia za „dyskryminację”, znajduje się na kursie kolizyjnym z konkordatem, bo zagraża wolności nie tylko wyznania, ale także opinii. Nota wystosowana przez Watykan była techniczna, w protokole dyplomatycznym była jak najbardziej dopuszczalna i gdyby nie dotyczyła ideologii gender, pewnie żadnego krzyku by nie było, ale że procedowane prawo, znajdujące się już na ostatniej prostej procesu legislacyjnego, dotyczyło tego właśnie tematu, rozpętała się burza. Oponenci Watykanu nazwali to trzęsieniem ziemi, zamachem na świeckość i autonomiczność państwa. Nie pomogły słowa watykańskiego sekretarza stanu kard. Pietra Parolina, że chodziło o zwykłe zwrócenie uwagi na niejednoznaczność zawartych w projekcie ustawy przepisów, które groziły końcem prawa do swobody opinii i prawa do swobody wyznania, oraz że szczytna wola ochrony przed dyskryminacją, pod którą Kościół i Państwo Watykańskie podpisują się obydwoma rękami, skończyłaby się ustawą dyskryminującą ludzi o określonych poglądach i kierujących się w życiu określonym systemem wartości.

W tym samym czasie na odległej Kubie non possumus musieli powiedzieć tamtejsi biskupi, bo autorytarny, daleki przecież od liberalnych ideałów elit dominujących na Zachodzie, rząd kubański zamierza wprowadzić elementy genderyzmu do curriculum szkolnego.

„Zło konieczne”, które stało się prawem

Reklama

W naszym kraju najwięcej uwagi poświęcono rezolucji PE. Pokazuje ona, jak bardzo na lewo skręca Unia Europejska i jak szybko minęły czasy, kiedy narracja adwokatów aborcji osnuta była wokół argumentu, że to „zło, ale zło konieczne”. Gdy opinia publiczna już się do tego przyzwyczaiła, uczyniono kolejny, zdaje się docelowy krok: oto mamy żądanie już nie dozwalania – ze łzami w oczach – na aborcję, ale dopuszczania – z uśmiechem na ustach – aborcji jako fundamentalnego prawa człowieka. W Polsce najmocniej wybrzmiał głos przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego, który zaapelował do europarlamentarzystów, aby odrzucili projekt rezolucji autorstwa chorwackiego deputowanego Predraga Maticia. Hierarcha podkreślił, że projekt ten jest „wymierzony w podstawowe prawa człowieka i wartości, które nie podlegają negocjacjom”, a aborcja jest „przejawem najbardziej niesprawiedliwej dyskryminacji”. Rezolucja jednak przeszła – co prawda nie jest prawem, ale Witold Waszczykowski, były szef polskiego MSZ, a obecnie europoseł, oraz wielu innych nie mają wątpliwości, że „Parlament Europejski bardzo często jest używany jako poletko doświadczalne. Widać, że większość w Europie, szczególnie zachodniej, popiera takie rozwiązania, a to oznacza, że inne instytucje będą szły w tym kierunku i będą domagały się realizacji tej rezolucji”. Oznacza to presję na Polskę i inne kraje, mimo że jeszcze dobrze pamiętamy, iż w debacie przed referendum akcesyjnym podkreślano, w kontekście chronienia lub niechronienia życia, że UE tym się nie zajmuje, ponieważ jest to suwerenna kwestia państw członkowskich. Przypomniał o tych niedawnych zapewnieniach w kazaniu przewodniczący KEP: – W związku z tym trzeba najpierw podkreślić, że rezolucja ta wykroczyła poza swój mandat, zajęła się bowiem takimi kwestiami, jak zdrowie, edukacja seksualna i przekaz życia, a także aborcja, które należą do kompetencji legislacyjnych państw członkowskich. Jest to pogwałcenie Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i kluczowych traktatów, a także orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Znowu bardzo szybko się okazało, że ktoś mijał się z prawdą, i prawdopodobnie nie bez udziału świadomości.

Głos rozsądku Kościoła

Ideologiczna przebudowa zatem przyspiesza, bo to „aż grzech nie wykorzystać tak wielkiego kryzysu”, jaki wywołała pandemia. Czyni się to w imię walki z dyskryminacją. Jak wspomniał cytowany wcześniej kard. Parolin, Kościół jest przeciwko jakiejkolwiek postawie, gestowi nietolerancji czy nienawiści w stosunku do kogokolwiek, w tym osób ze względu na ich orientację seksualną, ale także ze względu na przynależność etniczną czy dyskryminowanych z powodu wyznawanej wiary, bo np. chrystianofobia ma się coraz lepiej. Kościół jest za tym, żeby zapewniać wszystkim ochronę prawną, ale jednocześnie przestrzega, żeby przy okazji nie dyskryminować innych. Wiele wskazuje na to, że przynajmniej niektórym o to właśnie chodzi.

2021-07-05 19:34

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Kiciński: Jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa

2026-09-17 11:25

ks. Łukasz Romańczuk

Biskup Jacek Kiciński CMF

Biskup Jacek Kiciński CMF

17 września, w rocznicę zdradzieckiej napaści Związku Radzieckiego na Polskę, obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka. Wrocławskie uroczystości rozpoczęły się od Eucharystii w parafii św. Bonifacego, której przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF.

Biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej homilię rozpoczął od słów Jezusa Chrystusa: “Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. - Słowa te, w sposób szczególny Bóg kieruje do każdego z nas. [...] Musiało upłynąć wiele lat, aby takie święto w historii Polski mogło być odnotowane święto - Światowy Dzień Sybiraka. Musiało upłynąć wiele lat, aby można było mówić o napaści radzieckiej na Polskę, o zbrodniach sowieckich na Polakach, o wywózkach na Syberię oraz o nieludzkich warunkach życia naszych braci i sióstr na nieludzkiej ziemi - mówił bp Jacek, dodając: - To dzisiejsze święto państwowe nie jest świętem radosnym, ale jest to święto, które jest okazją do wielkiej zadumy i refleksji. To dzień, który ma na nowo nam uświadomić, do czego może prowadzić ludzka pycha. Bo jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa. Dlatego człowiek człowiekowi jest w stanie zgotować taki los, że przekracza ludzką wyobraźnie. Nienawiść do człowieka prowadzi do nienawiści ludzkiego życia. To przerażający widok.
CZYTAJ DALEJ

Francja przed wizytą Papieża: może być przełom. Powstanie pokolenie Leona?

2026-09-17 13:01

[ TEMATY ]

Francja

wizyta papieża

przełom

pokolenie Leona

Vatican Media

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.

Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
CZYTAJ DALEJ

Nie zgubić Chrystusa

2026-09-19 13:59

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Jak co roku, wrześniowe Świętokrzyskie Nocne Czuwanie zgromadziło ponad tysiąc członków Akcji Katolickiej z trzech diecezji – sandomierskiej, kieleckiej i radomskiej. Centralnym punktem spotkania była Eucharystia pod przewodnictwem biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza.

Czuwanie rozpoczęło się o godz. 20.00 pod Pomnikiem Trzech Krzyży w Hucie Szklanej, gdzie uczestników powitali ojcowie oblaci, kustosze sanktuarium. Po apelu pielgrzymi wyruszyli w kierunku Świętego Krzyża, odprawiając w drodze nabożeństwo Drogi Krzyżowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję