Reklama

Niedziela Świdnicka

Czujemy się u was bezpiecznie

Uciekły, by chronić dzieci. Ukraińskie matki z dziećmi znalazły schronienie w pieszyckim „Domu Samotnej Matki” prowadzonym przez Caritas Diecezji Świdnickiej.

Niedziela świdnicka 11/2022, str. I

[ TEMATY ]

inwazja na Ukrainę

pomoc dla Ukrainy

FB @CaritasPL

Uciekły, by chronić dzieci. Ukraińskie matki z dziećmi znalazły schronienie w Pieszycach

Uciekły, by chronić dzieci. Ukraińskie matki z dziećmi znalazły schronienie w Pieszycach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O działaniach pomocowych prowadzonych przez świdnicką Caritas poinformował 27 lutego ks. prał. Radosław Kisiel na zakończenie modlitwy o pokój, która odbyła się w świdnickiej katedrze.

Motywuje nas wiara

– Jesteśmy wstrząśnięci tym, co się stało i tym, co się dzieje na naszych oczach. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że dożyjemy takich dni. Ufność pokładamy w Bogu i ta wiara motywuje nas, byśmy nie stali bezczynnie, ale otwierali nasze drzwi i nasze serca osobom potrzebującym, szczególnie tym uciekającym przed wojną. Przy współpracy z wojewodą i sztabem kryzysowym we Wrocławiu, z nieformalnym stowarzyszeniem pracujących tutaj mieszkańców Ukrainy oraz dzięki życzliwości proboszczów, staramy się pomóc tym, którzy tej pomocy najbardziej potrzebują – relacjonował ks. Kisiel.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Caritas przygotowała dla przybywających uchodźców dwa budynki. To budynek w Pieszycach, gdzie może się pomieścić 35 kobiet z dziećmi oraz świeżo odremontowany obiekt w Zagórzu Śląskim – dawny pałac rodziny von Zedlitz, który może pomieścić kilkadziesiąt osób starszych. Ukraińcy przybywają o każdej porze dnia i nocy. Sytuacja jest dynamiczna. Każdego dnia pojawiają się w diecezji matki z dziećmi.

Od drugiego dnia wojny

Reklama

Wśród przybyłych do naszej diecezji uchodźców jest matka z dziećmi, która przyjechała w drugim dniu wojny. Na granicy stała 24 godziny, ale o tym można zapomnieć, ponieważ, aby wjechać do Polski stoi się już 48 godzin. Często na granicy spotykają się z chaosem, zwłaszcza prawnym. To są Ukraińcy, którzy nie mówią nawet po rosyjsku, a większość nie mówi po polsku. Dla niektórych jest to pierwsza wizyta w Polsce.

Prosto z Wołynia

Redakcja Niedzieli Świdnickiej rozmawiała z matkami przybyłymi do Pieszyc w pierwszych dniach wojny na Ukrainie. Trzy koleżanki Wiktoria (25 lat), Maria (27 lat) i Tatiana (28 lat) pochodzące z obwodu wołyńskiego z miast Kowel i Łuck przyjechały wraz ze swoimi dziećmi do Polski własnym busem, w którym w podróży spędziły 28 godzin i dodatkowe 20 godzin na granicy. Decyzję o ucieczce z miast zagrożonych wojną kobiety podjęły za namową swoich mężów oraz za wskazaniem ojca Wiktorii.

– Wszyscy oni zostali na Ukrainie, aby jej bronić. Cieszymy się, że tu jesteśmy, gdzie są bardzo dobrzy ludzie. Droga była wyczerpująca, ale wreszcie tutaj czujemy się bezpiecznie, dlatego wkrótce do nas dołączy moja siostra, mama, siostry koleżanek z dziećmi i znajoma, która jest w szóstym miesiącu ciąży – opowiada Wiktoria, podkreślając, że wszyscy tutaj modlą się o pokój, bo jak tylko się skończy wojna, chcą wracać do swojej ojczyzny. – Dzieci świetnie się tu czują, mają po kilka lat i nie rozumieją, co to wojna. Natomiast bardzo tęsknią za ojcem – dodaje.

Przybyłe matki bohaterki nie walczą na froncie, ale walczą, by ich dzieci mogły żyć. Teraz namiastkę domu mają w Pieszycach, jest to bezpieczna przystań bez huku bomb i wystrzałów. Jednak ich myśli i serca są blisko Ukrainy.

2022-03-08 13:41

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Krajewski: Udaję się na Ukrainę, by umocnić tych, którzy tam są

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

inwazja na Ukrainę

pomoc dla Ukrainy

ks. Maciej Flader

Krad. Konrad Krajewski z abp Adamem Szalem na jednym z peronów przemyskiego dworca

Krad. Konrad Krajewski z abp Adamem Szalem na jednym z peronów przemyskiego dworca

Przyjechałem reprezentować Ojca Świętego, bo to jest logika Ewangelii: tam, gdzie ludzie są w potrzebie, gdzie się źle mają, gdzie są prześladowani, tam powinien być Kościół razem z nimi – mówił kard. Konrad Krajewski - jałmużnik papieski, specjalny wysłannik papieża Franciszka na Ukrainę, który odwiedził uchodźców przebywających na dworcu kolejowym w Przemyślu

Purpurat zauważył, że jego misją jest niesieniem obecności papieża Franciszka wszystkim dotkniętym tragedią wojny oraz pomagającym im wolontariuszom: - Ojciec Święty sam nie może przyjechać, więc wybrał taką formę, żeby dwóch kardynałów rozjechało się po tych miejscach, gdzie jest najwięcej uchodźców. Kard. Czerny pojechał na Węgry i od strony Węgier będzie próbował odwiedzić wolontariuszy i uchodźców, ale też wjechać na Ukrainę, natomiast ja udaję się na Ukrainę, bo taki jest mój cel mojego pobytu, by umocnić tych, którzy tam są, by powiedzieć im o obecności Ojca Świętego, zawieść im błogosławieństwo zawieść im także różańce, na których mogą się modlić, bo przecież dobrze wiemy, że modlitwa może góry przenosić, a co dopiero zatrzymać taką głupią wojnę. Tylko trzeba w to wierzyć, bo zanim Jezus uczynił cud, to najpierw potrzebował wiary, potrzebował naszej wiary i wtedy dokonywały się największe cuda, więc naprawdę zatrzymanie tej wojny zależy także od naszej wiary, od naszej modlitwy, od naszej jałmużny – mówił kard. Konrad Krajewski.
CZYTAJ DALEJ

Abp Filipazzi przy grobie Jana Pawła II: wszystko przemija, ale Chrystus żyje

2026-09-24 08:30

[ TEMATY ]

Nuncjusz Apostolski

Vatican Media

Sprawując Eucharystię przy grobie św. Jana Pawła II możemy raz jeszcze usłyszeć jego wezwanie: wszystko przemija, ale Chrystus jest Żyjący. Nie lękajcie się! Otwórzcie Mu drzwi waszego życia - wskazał w homilii nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi, którzy przewodniczył czwartkowej Mszy św.

Abp Filipazzi nawiązał do pierwszego czytania z Księgi Koheleta, które „stawia nas wobec prawdy łatwej do zrozumienia, ale trudnej do przyjęcia: wszystko przemija! Przemijają pokolenia, sukces, bogactwo, zdrowie, sława”.
CZYTAJ DALEJ

Włochy/ Dekret rządu: limit 30 proc. cudzoziemskich uczniów w klasie

2026-09-25 09:53

[ TEMATY ]

Włochy

pixabay.com

Włoski rząd przyjął w czwartek dekret wprowadzający limit 30 procent zagranicznych uczniów w klasie, a także zakaz noszenia muzułmańskich chust - burek i nikabów w szkole. Ponadto przewidziane są kary dla tych rodziców, którzy odmówią nauki języka włoskiego.

- To dekret na rzecz szkoły, która integruje, ale nie rezygnuje z reguł — tak przepisy skomentowała premier Giorgia Meloni po obradach Rady Ministrów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję