Reklama

Kościół

Świat się zmienia, Kościół też

O wojnie, synodzie i Kościele po pandemii z abp. Grzegorzem Rysiem, metropolitą łódzkim, rozmawia ks. Paweł Gabara.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Paweł Gabara: Księże Arcybiskupie, w ostatnich tygodniach najczęściej wymienianym słowem jest wojna – wojna na Ukrainie. Kościół mocno się zaangażował w pomoc humanitarną. A co może i powinien zrobić od strony duchowej?

Abp Grzegorz Ryś: Pytanie o działanie duchowe jest pytaniem o działanie Ducha Świętego, ponieważ to On nas inspiruje. Nie ma wątpliwości, że kierujemy się zasadą miłości bliźniego, czyli zasadą braterstwa, i pomagamy uchodźcom wojennym w odnalezieniu się wśród nas. To jest inspiracja Boża. Ale wydaje mi się, że jest nią również to, w jaki sposób myślimy o pokoju. Od początku wojny towarzyszy mi myśl, że kiedy modlimy się o pokój, to modlimy się o cud, ponieważ pokój nie jest tylko brakiem wojny; polega nie tylko na tym, że ludzie przestają do siebie strzelać, lecz także na tym, że żyją między sobą w harmonii, jedności i we wzajemnej tolerancji. Kościół, nawołując do pokoju, tak go rozumie i ujmuje, tak czytamy w dokumentach Soboru Watykańskiego II.

Reklama

Dzieci i młodzież pytają swoich katechetów, dlaczego Bóg pozwolił, by wybuchła wojna na Ukrainie. Czy rzeczywiście ta wojna jest wolą Boga?

Wolą Boga jest zbawić człowieka, ponieważ powołał go do życia z miłości. Ale dał mu też wolną wolę, która stanowi granicę działania wszechmocy Boga. Człowiek ma w sobie niebywałą skłonność do zrzucania winy i odpowiedzialności na Boga, jednakże On tej wojny nie chciał i nie jest ona Jego wolą. Tej wojny chcieli ludzie, a Bóg dziś cierpi w każdej osobie poranionej, uwięzionej, głodnej, która z Ukrainy musiała uciekać. Cierpi również – choć w to trudno uwierzyć – w tych, którzy są agresorami, ponieważ nie może wpłynąć na ich sumienie ani wybór.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Trwa synod powszechny poświęcony synodalności w Kościele. Jest Ksiądz Arcybiskup po pierwszym spotkaniu on-line z wiernymi. Jakie oczekiwania mają uczestnicy synodu wobec Kościoła?

Dzieje się to, na czym zależało papieżowi Franciszkowi, kiedy inicjował pierwszy etap prac synodalnych, mianowicie wierni, którym naprawdę zależy na Kościele, zaczęli się nawzajem słuchać. I czynią to w sposób odpowiedzialny, tzn. nie przeszkadzają sobie, nie spierają się z poglądami innych, nie forsują własnych przekonań, lecz dzielą się swoim doświadczeniem wiary i Kościoła. Spotkania synodalne stały się przestrzenią, w której słyszy się naprawdę szczere wypowiedzi uczestników. Choćby takie, w których ktoś wyraża wątpliwości lub brak wiary w to, że w Kościele coś się zmieni. Ktoś inny podkreśla, że ksiądz w jego parafii powiedział, iż świecki w kościele ma głos tylko przy konfesjonale. A przecież człowiek podczas spowiedzi mówi: „moja wina, moja wina”, i wyznaje swoje grzechy. Ludzie świeccy nie są źródłem problemów Kościoła, to trzeba zrozumieć, tak jak zrozumieć trzeba to, że świeccy chcą przez Kościół być wysłuchani.

Reklama

Jakich działań zatem potrzebuje Kościół, by być jeszcze bliżej swoich wiernych?

Jest się bliżej, kiedy się słucha i kiedy wychodzi się na spotkanie. Gdy niweluje się dystans i szuka płaszczyzny porozumienia z drugim człowiekiem. By to zrealizować, potrzebna jest decyzja, ale – żebyśmy się dobrze zrozumieli – podkreślam, że nie chodzi tu o decyzję administracyjną. Ja nie nakażę księżom dekretem, by wychodzili do ludzi. Tu chodzi o zmianę mentalności, a z tym zawsze jest najtrudniej. W naszej diecezji powstało ponad 300 zespołów synodalnych. W całości dobrze to wygląda, ale nie łudźmy się: w jednej parafii powstało ich kilka, a w innej – żaden. Dlaczego tak się stało, trzeba by zapytać księży. Mam wrażenie, że my, duchowni, nadal boimy się coś stracić, więc konserwujemy i zabezpieczamy to, co jest, i zachowujemy się tak, jak ów człowiek z przypowieści o talentach. Zawijamy talent w chustkę i zakopujemy go w ziemi zamiast pomnażać dobro, czyli ewangelizować.

Kardynał Raniero Cantalamessa, kapucyn, mówił, że w dziejach Kościoła można zobaczyć różne fale ewangelizacji. Pierwsza z nich jest związana z działalnością Apostołów, druga – biskupów o wielkim autorytecie, następna – z działalnością mnichów: św. Patryka czy św. Wojciecha, kolejna – z działalnością św. Franciszka i św. Dominika. Kiedy dojdziemy do naszych czasów, zobaczymy, że dziś Duch Święty bardzo mocno budzi ludzi świeckich do działania w Kościele, wyposażając ich w niezliczone charyzmaty. Dlatego ważne jest, by nie zderzyli się oni z oporem duchownych, lecz spotkali się z ich otwartością na współpracę.

Myślę, że w Polsce, a już na pewno w łódzkim Kościele, nikt nie ma wątpliwości, że abp. Grzegorzowi Rysiowi zależy na ewangelizacji, stąd m.in. spotkania z młodzieżą w ramach tzw. Areny Młodych. Wiemy, że w tym roku Arena również się odbędzie. Jakie będzie główne przesłanie tego spotkania?

Arena Młodych jest owocem rozeznania osób odpowiedzialnych za jej przygotowanie, a program jest tworzony wokół słowa Bożego. W tym roku będzie to przypowieść o synu marnotrawnym, ponieważ ta Ewangelia mówi o relacjach młodszego syna do ojca, ojca do starszego syna i relacji braci między sobą. Rozeznaliśmy, że 2 lata pandemii doprowadziły do tego, iż relacje między ludźmi są w stanie wielkiego kryzysu. Wielu z nas, w tym młodych, nie potrafi unieść ciężarów relacji. Stosunkowo niedawno usłyszałem, że w Łodzi przybyło dzieci w domach dziecka i w rodzinach zastępczych. Chcemy wyjść do tych młodych ze słowem Bożym, powiedzieć im, że Jezus jest blisko nich i że przychodzi im z pomocą.

Abp Grzegorz Ryś historyk Kościoła, w latach 2011-17 biskup pomocniczy w archidiecezji krakowskiej, od 2017 r. arcybiskup metropolita łódzki

2022-03-22 13:23

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

ICE 2016: bp Ryś o miłości Mari Magdaleny do Jezusa

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

Piotr Babisz

„Dziwicie się, że ona jest zakochana? Kobieta, której Jezus na wiele sposobów pokazał, że ją szanuje, że jest gotów przyjąć jej miłość?” – mówił bp Grzegorz Ryś w czasie dzisiejszej Mszy św. sprawowanej dla uczestników Międzynarodowego Centrum Ewangelizacji ICE 2016 w Krakowie.

W Krakowie od kilku dni działa Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji ICE 2016, w ramach którego na ulicach i placach Krakowa odbywa się ewangelizacja mieszkańców miasta i turystów przed Światowymi Dniami Młodzieży, które rozpoczną się we wtorek.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę ks. Mariusza Rosika: Uzdrowiona przez przebaczenie

2025-03-31 09:01

[ TEMATY ]

Ks. Mariusz Rosik

pl.wikipedia.org

Rysunek Pietera Bruegla starszego "Chrystus i cudzołożnica"

Rysunek Pietera Bruegla starszego Chrystus i cudzołożnica

Komentarz do Ewangelii na V niedzielę Wielkiego Postu roku C.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek i s. Francesca - nieoczekiwane spotkanie papieża z 94-letnią zakonnicą

2025-04-06 17:32

[ TEMATY ]

spotkanie

Watykan

papież Franciszek

Bazylika św. Piotra

s. Francesca

Włodzimierz Rędzioch

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.

Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję