Reklama

Niedziela Częstochowska

Zbudowana na Słowie i pracy

Chodząc po ulicach Zawiercia, doświadczam ogromnej ludzkiej życzliwości – mówi ks. Tomasz Nowak, proboszcz parafii św. Stanisława Kostki.

Niedziela częstochowska 21/2022, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Karol Porwich/Niedziela

Proboszcz ks. Tomasz Nowak

Proboszcz ks. Tomasz Nowak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W historii tej placówki znamienna jest data 13 czerwca 1985 r. Wtedy ks. Kazimierz Bednarski otrzymał propozycję utworzenie nowej parafii na terenie Zawiercia. Efektem jego ewangelicznego fiat jest obecna świątynia i wspólnota licząca ok. 7 tys. wiernych. Od trzech lat duszpasterzuje jej ks. Tomasz Nowak, który w latach 90. był w parafii wikariuszem. – To był bardzo dynamiczny moment w dziejach parafii. Kościół był już wybudowany, a ja szczęśliwie doczekałem jego konsekracji – wspomina.

Wyzwania

Obecnie ks. Nowak wskazuje na obostrzenia pandemiczne, które spowodowały przewartościowanie parafialnej rzeczywistości. – Pandemia odsłoniła słabe punkty wspólnoty i oczyściła motywy bycia w Kościele. Trzeba zauważyć, że duszpasterstwo popandemiczne nie jest już duszpasterstwem masowym. Za czasów ks. proboszcza Kazimierza Bednarskiego, kiedy pełniłem funkcję wikariusza, taka frekwencja jak dzisiaj na naszej południowej liturgii, była na mało popularnej porannej Mszy św. – obrazowo przedstawia obecną kondycję parafii ksiądz proboszcz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Metoda

Reklama

W dalszej rozmowie gospodarz parafii św. Stanisława Kostki równie plastycznie opisuje pomysł duszpasterski, polegający na codziennym głoszeniu słowa Bożego, które przeczytane i skomentowane utrwala się w umysłach i sercach wiernych. – Nasi parafianie słuchają słowa Bożego bardzo uważnie. To jest spuścizna po ks. prał. Kazimierzu Bednarskim, który bardzo dbał o poziom kaznodziejstwa. W efekcie mamy ludzi, którzy są nauczeni słuchania. Dlatego teraz nadal inwestujemy w słowo i wierzymy, że wysłuchane i przyjęte zadziała. Jednocześnie inwestujemy w dzieci i młodzież. Mamy nadzieję, że nasze wysiłki i starania duszpasterskie przez nich dotrą do rodziców i w nich spotkają się ze słowem Bożym nieustannie głoszonym z kościelnej ambony – podkreśla zamysł ks. Nowak. W parafii działa też krąg biblijny. Jak zapewnia Małgorzata Pompka, jest on miejscem duchowego wzrostu parafian, płynącym ze słuchania słowa Bożego i dzielenia się swoim doświadczeniem wiary.

Kancelaria parafialna

Rzadko w materiałach dziennikarskich pojawia się jedno z ważniejszych pomieszczeń parafii – kancelaria. – Kancelaria w parafii jest bardzo ważnym miejscem. Przychodzą tutaj ludzie w rozmaitych sprawach i z rozmaitym nastawieniem. Jest to jedyne miejsce, w którym możemy namacalnie doświadczyć pewnych emocji – wyjaśnia dyplomatycznie specyfikę tej wielce wrażliwej strony kapłańskiej pracy ksiądz proboszcz.

– Do naszej kancelarii przychodziły osoby, by dokonać aktu apostazji, ale też zdarzały się przypadki rezygnacji z postanowienia odejścia od Kościoła po rozmowach z duszpasterzami – mówi wikariusz ks. Mateusz Olejnik. – To też jest duszpasterstwo. Niestety pochłania i wyczerpuje naszą energię, bo nie jest tak, że ja i ks. Mateusz, zamykając kancelarię, zapominamy o problemach, które tam zostały nam przedstawione – potwierdza ocenę proboszcza wikariusz ks. Piotr Sinkiewicz.

Wikariusze i odpowiedzialność

– Bycie proboszczem to jest przede wszystkim odpowiedzialność, ale księża wikariusze część tych zobowiązań biorą na siebie. Są bardzo młodzi, jednak nad wyraz dojrzali. Na pewno są nadzieją nie tylko naszego lokalnego Kościoła – chwali współpracowników ksiądz proboszcz.

Reklama

Ksiądz Mateusz Olejnik przygotowuje 80 kandydatów do sakramentu bierzmowania. – Uwrażliwiam ich, by przygotowania do przyjęcia sakramentów nie traktowali tylko jako szykowania się do pewnej uroczystości. To nie finał, ale początek tego wszystkiego, co ma się wydarzyć w ich dalszym życiu z wiarą. Tak to jest. Moja praca duszpasterska też nie opiera się na odświętności. Ktoś powie, że to szare, a może nawet nudne życie. Ale kiedy spotyka się ludzi, to oni nie są nudni, wystarczy wniknąć w ich troski, kiedy są smutni, i w radości, kiedy się uśmiechają. Takie spotkania budują mnie jako człowieka i kapłana – zwierza się ze szczerym uśmiechem ks. Mateusz. Ksiądz Piotr Sinkiewicz opiekuje się dziecięcą scholą. – Nasz chórek śpiewa podczas niedzielnej Mszy św. Ja akompaniuję. To jest moja główna troska. Ale w ostatnią sobotę miesiąca organizuję też wieczór uwielbienia. Wtedy adorujemy Przenajświętszy Sakrament, a towarzyszy temu wydarzeniu konferencja, na której rozważamy np. przykazania Boże. Oczywiście, śpiewamy pieśni uwielbienia z pomocą umuzykalnionych parafian, m.in. p. Ilony Hojki – mówi o popularnej inicjatywie duszpasterskiej ksiądz Piotr.

Wierni

– Nasi wierni widzą Chrystusa w drugim człowieku. U nas Chrystus jest nie tylko w tabernakulum, ale jest wśród bliźnich, którym pomagamy. Na plebanii mamy uchodźców z Ukrainy. Kiedy ksiądz proboszcz poprosił o pomoc, parafianie okazali się nad wyraz hojni – chwali członków zawierciańskiej wspólnoty ksiądz rezydent Czesław Ptaszek.

Agata Fidera nie mieszka na terenie parafii. – To jest parafia mojego dzieciństwa. Jest mi tutaj jakoś bliżej do Pana Boga. Może sprawił to Duch Święty, który był przy wszystkich przyjętych tutaj przeze mnie sakramentach? Mąż też polubił tę parafię. Braliśmy w tym kościele ślub. Uwielbiam słuchać homilii księdza proboszcza. Jego słowa jakoś tak głęboko do mnie docierają. To są słowa, które chcę usłyszeć. I dzisiaj też usłyszałam odpowiedzi na swoje wątpliwości – tłumaczy swoje przywiązanie do tutejszego kościoła p. Agata. – Mamy z żoną dwóch synów. Jestem dla nich wyrozumiałym ojcem, staram się, by zawsze rozumieli swoje błędy i ich nie powtarzali oraz by wyciągali właściwe wnioski ze swoich porażek. Wiem, że Kościół pomaga w wychowaniu – zwierza się ze swego ojcowskiego credo Adrian Fidera.

Silna grupa

Reklama

Jest ich kilku. Kiedyś wznosili parafialną świątynię. Teraz dbają o jej otoczenie, a także o wiarę swoich potomków. – Dziadkowie budowali ten kościół. Trudno, żeby teraz nasze dzieci i wnuki do niego nie chodziły, nie korzystały z naszej pracy – śmieje się Jerzy Soliński, który przy budowie kościoła zajmował się ciesielką. Henryka Żyłę nazywali narzędziowym. – Kiedy proboszcz Kazimierz prosił, to się przychodziło, i dużo nas było. Nawet łopat brakowało dla chętnych. Z obecnym księdzem proboszczem też się świetnie dogadujemy. To bardzo dobry człowiek i kapłan. Dlatego również z tego powodu tu jesteśmy i z chęcią pomagamy – opowiada. – Jak jest telefon od księdza proboszcza, to nasza brygada od razu się melduje – mówi Lech Piwowar, który dawniej służył swoim konnym zaprzęgiem, i dodaje: – Z nami jest zawsze wesoło.

– Przychodzimy tutaj z uśmiechem, z dobrej i nieprzymuszonej woli – zaznacza Józef Jurek, który lubi spotkania z kolegami przy porządkowaniu kościelnego obejścia.

Niestety te dobre humory psuje tylko brak następców. Może za pośrednictwem Niedzieli uda się ich znaleźć...

2022-05-17 08:34

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wzrastające ziarno

Niedziela przemyska 50/2020, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Maciej Jakubiec

Wnętrze kościoła parafialnego

Wnętrze kościoła parafialnego

Parafia Chrystusa Króla to najmłodsza parafia w Przeworsku. Istnieje od dwóch dekad, a wciąż budujący się kościół wzrasta razem z żywym Kościołem wspólnoty parafialnej.

W Eucharystii na 20-lecie istnienia parafii abp Adam Szal wspominał, jak poświęcił plac pod budowę kościoła. Mówił, że było to jak małe ziarnko rzucone w żyzną glebę. Po kilkunastu latach istnieje tu prężna wspólnota i piękny kościół. A to wszystko dlatego, jak zauważył metropolita przemyski, że „właśnie tutaj, w tej części Przeworska 20 lat temu mieszkańcy, parafianie postanowili iść za Chrystusem Królem razem z księdzem proboszczem Janem, budowniczym tej świątyni, razem z wami wszystkimi. Parafia to szczególna wspólnota, szczególna szkoła, w której uczymy się, jak trzeba iść za Chrystusem Królem”.
CZYTAJ DALEJ

26 księży mówi "nie". Spór o błogosławieństwa w archidiecezji Monachium

2026-07-24 10:05

[ TEMATY ]

błogosławieństwo

małżeństwo jednopłciowe

Red/Adobe Stock

Grupa 26 księży archidiecezji Monachium i Fryzyngi zakwestionowała decyzję kard. Reinharda Marxa o wprowadzeniu do praktyki duszpasterskiej krajowych wytycznych dotyczących błogosławieństw dla par żyjących w związkach nieregularnych, w tym par jednopłciowych. Duchowni uważają, że dokument jest sprzeczny z nauczaniem Kościoła i zapowiadają możliwość zwrócenia się do Stolicy Apostolskiej o rozstrzygnięcie sporu.

Jak podał niemiecki dziennik „Die Tagespost”, księża skierowali do kard. Marxa list, w którym pytają, czy powinni stosować się do wytycznych obowiązujących w archidiecezji, czy też pozostać przy powszechnym nauczaniu moralnym Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Polska szkoła znalazła się pod ścianą. 20 tysięcy wakatów i rozpaczliwe łatanie systemu

2026-07-24 19:51

[ TEMATY ]

korepetycje z oświaty

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Do rozpoczęcia roku szkolnego pozostało niewiele czasu, a polskie szkoły stają przed jednym z najpoważniejszych kryzysów kadrowych od lat. Tysiące wakatów, dyrektorzy rozpaczliwie poszukujący nauczycieli, ratowanie sytuacji emerytami i rosnąca liczba zgód na zatrudnianie osób bez pełnych kwalifikacji – tak wygląda obraz polskiej edukacji. Czy naprawdę państwo, które powinno szczególnie dbać o jakość kształcenia przyszłych pokoleń, może pozwolić sobie na działanie według zasady: „jakoś to będzie”?

Dane dotyczące braków kadrowych są alarmujące. W połowie wakacji w banku ofert pracy dla nauczycieli znajdowało się ponad 20 tysięcy ogłoszeń. Dyrektorzy szkół każdego dnia publikują kolejne oferty, próbując skompletować kadrę przed rozpoczęciem zajęć. Szkoły funkcjonują dzięki poświęceniu obecnych nauczycieli, którzy biorą dodatkowe godziny, oraz dzięki emerytom, których dyrektorzy proszą o powrót do pracy. To jednak nie jest strategia rozwoju edukacji. To metoda przetrwania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję