Uroczystości rozpoczęła Eucharystia pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza w kościele Chrystusa Króla. W homilii biskup ordynariusz powiedział, że Tarnobrzeskie Koło PSONI oraz złączony z nim Ośrodek Wychowawczy i Warsztaty Terapii Zajęciowej powstały z miłości do dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością, a także do ich rodzin. – Cieszę się, że to dzieło jednoczy świeckich i duchownych, wychowawców i rodziców, przedstawicieli władz oraz różnych dobroczyńców. Tworzycie razem wspólnotę, w której jesteście dla siebie nawzajem ważni, a Pan Jezus wam błogosławi i umacnia swoim Słowem i Ciałem. Dziękujmy dzisiaj za to Chrystusowi, dziękujmy wszystkim ludziom dobrej woli, którzy przyczyniają się do istnienia tego wspaniałego dzieła. Pamiętajmy w modlitwie o zmarłych wychowawcach, wychowankach i dobroczyńcach. Święty Augustyn powiedział, że Bóg posługuje się bogatym, by pomóc biednemu i biednym, żeby dać szansę bogatemu. Określenie „bogaty – ubogi”, można zastąpić słowami: „zdrowy – chory”, „samodzielny – niesamodzielny”, „wystarczający – niewystarczający”. Każdy z nas może utożsamić się z którąś z tych kategorii. Wszyscy jednak jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Żeby się zbawić, potrzebuję Chrystusa, ale Jego twarz mogę zobaczyć w drugim człowieku. Pamiętajmy o tym każdego dnia – podkreślił kaznodzieja. We wspólnej modlitwie uczestniczyli przedstawiciele stowarzyszenia, pracownicy, wychowankowie na czele z Zofią Trochimowicz-Wargą, prezesem stowarzyszenia. Dalsza cześć jubileuszowego świętowania odbyła się w hali sportowej MOSiR w Tarnobrzegu, gdzie przybyli mogli wysłuchać koncertu Solidarni z Ukrainą oraz razem zaśpiewać piosenkę Podaj rękę Ukrainie. Przed zebranymi gośćmi wystąpili również wychowankowie Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno--Wychowawczego PSONI Koło w Tarnobrzegu oraz uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej PSONI w Tarnobrzegu.
Św. Filip Smaldone – patron ludzi
głuchoniemych. Zakładał pierwsze
na świecie ośrodki dla ludzi żyjących
na co dzień w świecie ciszy
Rozmowa z ks. Czesławem Walą o pierwszym w Polsce, powstającym właśnie w Rudniku, domu dla głuchoniemych
Patronami niesłyszących są święci, którzy przez swoją pracę duszpasterską związali się w jakiś sposób ze środowiskiem ludzi głuchoniemych. Trzecim wg. przyjścia na świat patronem niesłyszących na całym świecie jest św. Filip Smaldone, ksiądz żyjący w II połowie XIX wieku. Zakładał on domy dla głuchoniemych we Włoszech. W 1885 r. w Lecce założył zakład dla niesłyszących prowadzony przez kobiety, które były jego penitentkami. Biskup w Lecce zatwierdził nową wspólnotę i tak powstał zalążek Zgromadzenia Sióstr Salezjanek od Najświętszych Serc. Jest to pierwszy i do tej pory jedyny zakon na świecie, którego szczególny charyzmat stanowi praca wśród niesłyszących. W Rudniku nad Sanem przez jakiś czas mieszkały siostry salezjanki, które przybyły na zaproszenie ks. Czesława Wali, i które przybędą kiedy powstanie dom dla niesłyszących przypominający swoją architekturą typowy polski dwór szlachecki.
Ks. Wojciech Pawlina, wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju, podczas homilii w wałbrzyskim sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Kapłan opiekuje się wspólnotami związanymi z liturgią trydencką w Wałbrzychu i Kłodzku.
Jeden z czytelników Niedzieli Świdnickiej, komentując relację z wałbrzyskiej Mszy św. sprawowanej w klasycznym rycie rzymskim, zapytał: „Ciekawe, jakie są kazania?”. Odpowiadamy, sięgając do homilii ks. Wojciecha Pawliny wygłoszonej 19 lipca w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.
Łacina, cisza, kapłan zwrócony w stronę ołtarza – to elementy liturgii, które przyciągają uwagę osób po raz pierwszy uczestniczących we Mszy św. w rycie trydenckim. Pojawia się jednak praktyczne pytanie: czy kazanie również wygłaszane jest po łacinie? Nie. Homilia rozpoczyna się i kończy znakiem krzyża, ale głoszona jest w języku polskim. Wcześniej kapłan odczytuje po polsku tłumaczenie Ewangelii, a bezpośrednio przed kazaniem podaje ogłoszenia duszpasterskie.
Jeśli czegoś ci brakuje to często jest to początek wielkiej historii, a nie koniec.
Kiedy na wiedeńskim dworze zabrakło głównego kucharza, młody Franciszek Sacher stanął przed zadaniem, do którego pozornie nie był przygotowany. To właśnie z tej trudnej sytuacji narodził się jeden z najsłynniejszych tortów świata. Czasem również w naszym życiu Bóg pozwala, by czegoś zabrakło — nie po to, by wszystko się skończyło, lecz by mogło rozpocząć się coś, czego sami nigdy byśmy nie zaplanowali.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.