Reklama

Maj w Białej

Jeżeli kapliczki i przydrożne krzyże przybrały odświętny wygląd, odmalowane i przystrojone stoją przy polskich drogach i miedzach, to znak, że rozpoczął się maj - miesiąc pełen świeżej zieleni, miesiąc Matki Bożej Królowej Polski.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Będę zawsze pamiętać"

Pod życzliwym patronatem księdza proboszcza Stanisława Ochotnickiego w kościele parafialnym pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Białej k. Zgierza uczciliśmy 3 Maja uroczystością religijno-patriotyczną. Po Mszy św. o godz. 12.00 uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Białej wystąpili w programie "Będę zawsze pamiętać".
Brzmiały dźwięki hymnu narodowego i Bogurodzicy, a przed oczami licznie zgromadzonych parafian i władz gminy Zgierz przesuwały się historyczne obrazy. Przenieśliśmy się w czasy potopu szwedzkiego, gdy król Jan Kazimierz ślubował: "Wielka Boga-Człowieka Matko!(...) siebie i moje królestwo polskie (...) i lud cały Twojej osobliwej opiece i obronie polecam". Potem wraz z recytatorką zastanawialiśmy się, "czy w to można uwierzyć, że kiedyś dzieciom broniono polskich pacierzy?". Następnie śledziliśmy losy Konstytucji 3 Maja i jak kolejny władca, tym razem Stanisław August Poniatowski, przyrzekał: "Tu Ewangelii księga, na nią Bogu przysięgam, nie odstąpić Ustawy! Boże, broń naszej sprawy!".
Mali recytatorzy z bukietem biało-czerwonych róż zapewniali: "Kwiaty te to nasze czyny, co Polsce przyszłość niosą! Dla Ciebie, Polsko, je zbieramy! U stóp Twych, Polsko, je składamy!".

Majowe nabożeństwo i słowiki

W naszej parafii kultywowany jest zwyczaj odprawiania nabożeństw majowych przy kapliczkach lub u przydrożnych krzyży. Wieczorami zbierają się okoliczni mieszkańcy, by wielbić Maryję. Modlitwa i pieśń maryjna skupia wszystkie pokolenia, od dziadka po wnuczka. A kiedy do modlących się dołącza Ksiądz Proboszcz i pan Józef - organista, wówczas czujemy, że jesteśmy jedną parafialną rodziną. Rozbrzmiewają pieśni: o Bernardce - dzieweczce, co szła po drzewo w las i jak Ciebie na pomoc błędny żeglarz wzywa. Trudno nie poddać się urokowi zapadającego zmierzchu, gdy wśród zielonych pól, rozkwitłych łąk przy wtórze słowiczych treli, płynie ku niebu prośba: "w opiece Swej nas zawsze miej". Wydaje się, że ludzie i przyroda jednym głosem śpiewają Matce Bożej pieśń pochwalną. Pokrzepieni wzajemną obecnością, polecając Bogu "wszystkie nasze dzienne sprawy", rozchodzimy się do domów.

Szlakiem przydrożnych kapliczek

Dzieci jeszcze inaczej oddają cześć Maryi: łącząc modlitwę z turystyką. Corocznie uczniowie Szkoły Podstawowej w Białej odbywają majową pielgrzymkę rowerową szlakiem przydrożnych kapliczek naszej parafii. Od kapliczki do kapliczki, a przy każdej modlitwa z intencją i ... dalej na rowery! Przy tym i śmiechu, i radości, i przygód nie brakuje. Podczas modlitewnej wyprawy dzieci poznają najbliższą okolicę, jej historię oraz piękno polskiej wsi. A kiedy mali pielgrzymi dotrą do celu, którym jest kaplica w Rosanowie, odmawiają Litanię do Najświętszej Maryi Panny i polecają Jej swoje radości i smutki, wszak: "Matka, Ona wszystko zrozumie".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wałbrzych. Tak zmienia się kościół Zmartwychwstania Pańskiego. Efekt już robi wrażenie

2026-10-08 09:15

[ TEMATY ]

Wałbrzych

ks. Andrzej Ćwik

remont kościoła

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Odnowione sklepienie prezbiterium z motywem gwiaździstego nieba i monogramem IHS.

Odnowione sklepienie prezbiterium z motywem gwiaździstego nieba i monogramem IHS.

Miało skończyć się na odnowieniu filarów i łuków. Tymczasem remont kościoła Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu przerodził się w znacznie większe przedsięwzięcie. W prezbiterium powraca rozgwieżdżone niebo, a świątynia krok po kroku odzyskuje charakter zapisany w jej XIX-wiecznym projekcie.

Nowym gospodarzem parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu jest od lipca ks. kan. Andrzej Ćwik, który zastąpił na urzędzie proboszcza ks. kan. Czesława Studennego. Niedługo po objęciu parafii rozpoczął prace, których pierwotny zakres miał być stosunkowo niewielki. – Planowaliśmy skromne odnowienie filarów i łuków. Szybko jednak doszliśmy do wniosku, że jeżeli zaczniemy od malowania, a później będziemy przebudowywać prezbiterium, część wykonanych prac trzeba byłoby później powtarzać. Trzeba więc było zacząć od najtrudniejszych prac – wyjaśnił ks. Andrzej Ćwik.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa wytrwała nie zmienia Boga

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

„O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł?” Paweł pisze z temperamentem, którego nie łagodzi żaden sekretarz. Czasownik baskainein oznacza rzucenie uroku, złego oka. Galaci zachowują się, jakby ktoś ich zaczarował, a przecież „przed oczami ich nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego”. Grecki czasownik proegraphē mówi o publicznym wywieszeniu, jak edyktu na tablicy. Głoszenie Pawła było więc obwieszczeniem Ukrzyżowanego na oczach wszystkich. Kto widział ten afisz, a wraca do rachub Prawa, ten uległ czarom. Argument Apostoła jest empiryczny. Paweł zadaje pięć pytań pod rząd, jak w przesłuchaniu: „czy Ducha otrzymaliście dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy z powodu posłuszeństwa wierze?” Galaci mają w pamięci własne początki, Ducha, charyzmaty, cuda. Wszystko to przyszło przez wiarę w usłyszane słowo. „Zaczęliście duchem, a chcecie dokończyć ciałem?” To pytanie przekracza spór galacki i dotyka stałej pokusy religijnej. Zaczynać od łaski, a kończyć na własnych zabezpieczeniach. Przyjąć dar, a potem próbować zapracować na niego wstecz. Teologia zna tę perykopę jako jeden z filarów nauki o darmowości łaski, przypomnianej z całą mocą przeciw pelagianom przez Augustyna i przez II Synod w Orange (529). Duch jest darem uprzedzającym, który dopiero uzdalnia do czynów. Kościół w swojej praktyce zna porządek i prawo, i słusznie, ale porządek stoi na straży daru. Gdy środki zaczynają udawać źródło, wraca pytanie Pawła, i lepiej, żeby wracało: kto was urzekł?
CZYTAJ DALEJ

Zaatakował pielęgniarza, bo zobaczył krzyż. Kazach skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności

2026-10-09 08:08

[ TEMATY ]

wyrok

pexels.com

Sąd Okręgowy w Lublinie skazał obywatela Kazachstanu na trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności i 5000 zł zadośćuczynienia za atak na pielęgniarza. Sytuacja miała miejsce nad ranem 7 czerwca.

Tego dnia zespół ratownictwa medycznego przywiózł na szpitalny oddział ratunkowy jednego z lubelskich szpitali pijanego obywatela Kazachstanu. Na początku był spokojny i wykonywał polecenia pielęgniarza, który się nim zajmował. Wszystko zmieniło się, gdy oskarżony zauważył na szyi medyka medalik z krzyżem. Wówczas Kazach zaatakował pokrzywdzonego, uderzył go wewnętrzną częścią dłoni w szyję (dokładnie tam, gdzie wisiał medalik) i zaczął wykrzykiwać „Allah akbar” oraz słowa znieważające Jezusa Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję