Reklama

Wiara

...z ciała i duszy

Mówi się, że prawdziwy człowiek, to człowiek z krwi i kości. Jednak jesteśmy czymś więcej niż tylko pięćdziesięcioma czy osiemdziesięcioma kilogramami ciała. Jesteśmy jednością ciała i duszy. Bo czy można być prawdziwym człowiekiem bez... duszy? I co to oznacza?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Człowiek jest istotą piękną i złożoną – istotą cielesno-duchową. Nie składa się jednak z dwóch odrębnych części: ciała i duszy, z których ciało miałoby więzić duszę i jej szkodzić. Ciało nie jest dla nas czymś zewnętrznym, czymś, bez czego dusza może się obejść. Ciało stanowi część naszej istoty. Nie rozdzielamy człowieka na dwa odrębne elementy, lecz widzimy je jako czynniki jednej całości – osoby ludzkiej.

Człowiek, jako osoba ludzka, jest uduchowionym ciałem i zarazem wcielonym duchem. Jedność ciała i duszy jest tak mocna, że można uważać duszę za formę ciała. To dzięki duszy ciało utworzone z materii jest ciałem żywym i ludzkim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przenikanie

Reklama

Chrześcijańskie rozumienie duszy ściśle wiąże się z Biblią. W Starym Testamencie dusza to obraz Boży, Boże tchnienie życia, pierwiastek istnienia i życia. Z kolei według Nowego Testamentu, dusza jest wewnętrznym światem człowieka, jest otwarciem na Boga. Jest niezniszczalna, nieśmiertelna. Dusza jest największym darem otrzymanym od Boga. Pojęcie duszy oznacza w Piśmie Świętym życie ludzkie, całą ludzką osobę, to wszystko, co w człowieku jest najbardziej wewnętrzne i najwartościowsze. Dusza przenika całego człowieka. Przez ciało wyraża się cała dusza. Nasze, ludzkie, czyny, nasze przeżycia stanowią zespół skutków wypływających z jednego głównego i pierwszego źródła, którym jest dusza ludzka. Nie jest ona czymś ukrytym, czymś, co się posiada. Dusza jest dynamiką otwartości na Boga, wyraża najgłębszą istotę człowieka.

Nierozdzielne

Ciało i dusza są związane ze sobą równie mocno jak dźwięk i jego znaczenie w mowie. Mowa to coś cielesnego. Mówić to znaczy wypowiadać zorganizowany układ dźwięków, samogłosek i spółgłosek, które tworzą sylaby i słowa powiązane z uporządkowanym systemem znaczeń. Ten system dźwięków, połączony z systemem znaczeń, w każdym kraju jest odmienny, nazywa się go językiem – np. językiem polskim, angielskim, włoskim... Tak jak wypowiedziane słowo jest niepodzielnie powiązane z dźwiękiem i ma sens, podobnie ludzkie istnienie jest niepodzielnie ciałem i duszą.

Reklama

Ciało jest wyrazem ducha. Jako masa żywych komórek podtrzymuje i ożywia inne funkcje, które z kolei rozwijają się w życie psychiczne, a ono – w uczucia wyższe, inteligencję, wolę i miłość. Ciało jest wyrazem ducha, a duch, jeśli pozbawiłoby się go tego wyrazu, stałby się niczym. To oczywiste, że dusza istnieje i działa wyłącznie przez ciało. Nawet do dokonania najbardziej uduchowionych aktów potrzebne jest przecież ciało. Aby żyć, trzeba jeść i pić; aby stworzyć jakieś dzieło, np. napisać wiersz, potrzebne jest ciało – ręce lub mowa, nie wystarczy o nim pomyśleć, trzeba je wyrazić na piśmie lub wypowiedzieć. Przecież – mówiąc najprościej – to nie rozum myśli, tylko człowiek. Można nawet powiedzieć, że to nie duch się modli, tylko cały człowiek. Ciało więc nie jest czymś drugorzędnym, czymś mało potrzebnym, przeciwnie – stanowi integralną część naszej ludzkiej tożsamości, dlatego jest tak istotne dla człowieka, żeby w ogóle mógł być człowiekiem.

Tożsamość

Dusza nigdy nie występuje bez ciała, a ciało – bez duszy. Ta refleksja o człowieku jako jedności ciała i duszy napotyka jednak pewną trudność, która rodzi pytanie: skoro śmierć jest oddzieleniem duszy od ciała i konsekwencją grzechu pierwszych ludzi, to jak rozumieć tę nierozłączną jedność człowieka, który jest istotą cielesno-duchową? Oddzielenie duszy od ciała w momencie śmierci nie dokonuje się w ten sposób, że ciało ulega zniszczeniu, a nienaruszona dusza trafia np. do nieba. Przez śmierć niezniszczalna dusza znajduje się w nienaturalnym dla siebie stanie oddzielenia od ciała. Śmierć wcale nie jest zerwaniem więzi łączącej duszę i ciało, lecz jest zniszczeniem samego człowieka. Dotyczy ona zarówno jego cielesności, jak i duchowości.

Człowiek jest jednością ciała i duszy w osobie ludzkiej. Po śmierci człowieka dusza ludzka istnieje w jakiś sposób bez utraty tożsamości osoby. Po śmierci żyje element duchowy, tzn. istnieje nadal „ludzkie ja”, choć bez dopełniającego je ciała, i to „ludzkie ja” jest nazywane duszą. Tę prawdę wyjaśnił Jan Paweł II w encyklice Evangelium vitae. O wartości i nienaruszalności życia ludzkiego. Napisał w niej, że ciało i dusza łączą się w chwili zapłodnienia po to, by dać początek nowemu istnieniu ludzkiemu na mocy Bożego planu życia i działania Stwórcy. Przerwanie ciąży jest zatem zabójstwem człowieka. Człowiek istnieje zawsze jako jedność w strukturze duszy i ciała (por. n. 44-45. 60). „Osoba ludzka, stworzona na obraz Boży, jest równocześnie istotą cielesną i duchową. (...) Cały człowiek jest więc chciany przez Boga” – stwierdza jasno Katechizm Kościoła Katolickiego (n. 362).

Człowiek, mimo swej złożoności, pozostaje zawsze całością, która powstała z połączenia duszy i ciała. Wymownie wyraził to Charles Péguy (francuski poeta przełomu XIX i XX wieku): „Jak dwie ręce złączone są w modlitwie i jedna nie jest ważniejsza od drugiej, tak ciało i dusza są dwiema złożonymi rękami i razem wejdą do życia wiecznego. I będą jak dwie związane dłonie w tym, co jest bardziej nieskończone niż modlitwa, niż sakrament na wieki”.

Co to jest dusza?
„Pojęcie dusza często oznacza w Piśmie świętym życie ludzkie lub całą osobę ludzką. Oznacza także to wszystko, co w człowieku jest najbardziej wewnętrzne i najwartościowsze; to, co sprawia, że człowiek jest w sposób najbardziej szczególny obrazem Boga: «dusza» oznacza zasadę duchową w człowieku” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 363).
„(...) każda dusza duchowa jest bezpośrednio stworzona przez Boga – nie jest ona dziełem rodziców – i jest nieśmiertelna; nie ginie więc po jej oddzieleniu się od ciała w chwili śmierci i połączy się na nowo z ciałem w chwili ostatecznego zmartwychwstania” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 366).
Co to znaczy, że człowiek jest jednością cielesno-duchową?
„Człowiek staje się naprawdę sobą, kiedy ciało i dusza odnajdują się w wewnętrznej jedności (...). Jeżeli człowiek dąży do tego, by być jedynie duchem i chce odrzucić ciało jako dziedzictwo tylko zwierzęce, wówczas duch i ciało tracą swoją godność. I jeśli, z drugiej strony, odżegnuje się od ducha i wobec tego uważa materię, ciało, jako jedyną rzeczywistość, tak samo traci swoją wielkość. Epikurejczyk Gassendi pozdrawiał żartobliwie Kartezjusza: «O duszo!», a Kartezjusz odpowiadał: «O ciało!». Kocha jednak nie sama dusza ani nie samo ciało: kocha człowiek, osoba, która kocha jako stworzenie jednostkowe, złożone z ciała i duszy. Jedynie wówczas, kiedy obydwa wymiary stapiają się naprawdę w jedną całość, człowiek staje się w pełni sobą” (Benedykt XVI, encyklika Deus caritas est, 5).
Ł.J.

2022-06-29 06:11

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Między emocjami a charyzmatem

Coraz częściej spotykamy się z osobami, które określają się jako zielonoświątkowi chrześcijanie. Nie są już katolikami, choć byli nimi do niedawna, spotykają się w małych grupach, w których – jak mówią – uzdrawiają chorych przez nałożenie rąk i modlitwę zebranych. Ich nabożeństwa w zborze diametralnie różnią się od Mszy św. Kim są zielonoświątkowcy? Czy katolicy mogą brać udział w nabożeństwie w zborze zielonoświątkowym?

Na ostatnie pytanie można by odpowiedzieć innym: z jakiego powodu miałbym się udać do zboru zielonoświątkowego? Czy np. na nabożeństwo w ramach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan albo dlatego, że ktoś z moich znajomych, krewnych mnie tam zaprosił? Z pewnością pójście w niedzielę do zboru nie czyni zadość przykazaniu, aby „dzień święty święcić”, ponieważ nie ma tam miejsca na Eucharystię – Ofiarę Mszy św. Być może w pytaniu tym kryje się również wątpliwość, czy zielonoświątkowcy są chrześcijanami. Jeśli udzielają chrztu św. z wody i w imię Trójcy Świętej, wierzą w Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego i Zbawiciela – oczywiście. Czy jednak katolicy są chrześcijanami, „narodzonymi w Duchu Świętym”, według teologii zielonoświątkowej?
CZYTAJ DALEJ

Śledczy szukają sprawcy uszkodzenia zabytkowych kapliczek na dróżkach w Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej

2026-07-24 11:07

[ TEMATY ]

Kościół

Kalwaria Zebrzydowska

Karol Porwich/Niedziela

Wadowiccy śledczy szukają sprawcy uszkodzenia w maju zabytkowych kapliczek na dróżkach w Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Rzecznik krakowskiej prokuratury okręgowej Tomasz Waszczuk poinformował w piątek, że sprawcy grozi kara do 10 lat więzienia.

Sanktuarium i dróżki wraz z kapliczkami wokół niego są na liście światowego dziedzictwa UNESCO. W maju na dwóch zabytkowych obiektach sakralnych ktoś umieścił bluźniercze napisy, w tym o satanistycznym wydźwięku.
CZYTAJ DALEJ

Stypendyści Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Szkoła wiary i przyjaźni

2026-07-25 07:25

[ TEMATY ]

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia

ks. Damian Mroczkowski

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia

Hasło „Jesteście przyjaciółmi moimi” towarzyszyło tegorocznemu spotkaniu.

Hasło „Jesteście przyjaciółmi moimi” towarzyszyło tegorocznemu spotkaniu.

Stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” z diecezji świdnickiej uczestniczyli w wakacyjnym obozie, który połączył rozwijanie talentów, pogłębianie wiary i budowanie relacji.

Ogólnopolskie spotkanie integracyjno-formacyjne pod hasłem „Jesteście przyjaciółmi moimi” odbyło się od 21 do 26 lipca w Siedlcach. Wzięło w nim udział około 800 uczniów, wśród nich 21-osobowa grupa z diecezji świdnickiej. Za wyjazd naszej młodzieży odpowiadał ks. dr Damian Mroczkowski, diecezjalny koordynator Fundacji. Młodzi spotkali się z rówieśnikami z całej Polski, w tym z diecezji legnickiej i zielonogórsko-gorzowskiej czy archidiecezji wrocławskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję