Reklama

Kościół

Lipnickie ślady

Jest matką Czarnej Afryki, chociaż nigdy nie była na tym kontynencie. Dla mieszkańców Lipnicy Dolnej i Lipnicy Murowanej to błogosławiona rodaczka.

Niedziela Ogólnopolska 28/2022, str. 24

[ TEMATY ]

bł. Maria Teresa Ledóchowska

Lipnica Dolna

Ks. Józef Smoleń

Kościół św. Leonarda w Lipnicy Murowanej, gdzie w krypcie spoczywają szczątki rodziców bł. Marii T. Ledóchowskiej

Kościół św. Leonarda w Lipnicy Murowanej, gdzie w krypcie spoczywają szczątki rodziców bł. Marii T. Ledóchowskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Błogosławioną Marię Teresę Ledóchowską (1863 – 1922) można by nazwać obywatelką Europy. Urodziła się w miejscowości Loosdorf w Austrii, a potem zamieszkała z rodziną w St. Pölten. Stąd przyjechała do znajdującej się w zaborze austriackim Lipnicy Dolnej, gdzie jej rodzice kupili majątek. Z tego miejsca wyjechała z kolei do Salzburga, aby przyjąć obowiązki damy dworu wielkich książąt toskańskich – Marii i Ferdynanda IV. Te zadania zabierały jej zbyt wiele cennego czasu, dlatego postanowiła się zwolnić. Zamieszkała w Salzburgu, na początek w pokoiku przy domu starców u sióstr szarytek, i całkowicie poświęciła swoje życie sprawie Afryki. W tym mieście rozwinęła działalność misyjną. Odwiedzała m.in. Wiedeń, Paryż, a potem przeniosła siedzibę nowego, założonego przez siebie zgromadzenia zakonnego do Rzymu.

Mała ojczyzna

I chociaż w majątku lipnickim młoda arystokratka spędziła krótki okres swojego życia (od kwietnia 1882 do listopada 1885 r.), to Lipnica Dolna, należąca do parafii św. Andrzeja Apostoła w Lipnicy Murowanej, stała się jej małą ojczyzną. Tu Maria Teresa wracała, tu kierowała korespondencję do mamy i rodzeństwa. Tu do dzisiaj zachowały się związane z nią miejsca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Historię życia błogosławionej opisał przed laty w książce pt. Błogosławiona Maria Teresa Ledóchowska. Życie i działalność wieloletni proboszcz lipnickiej parafii ks. Stanisław Wiśniowski. W rozdziale Lipnica w życiu bł. Marii Teresy napisał, że dzieci bardzo się ucieszyły, gdy Antoni hr. Halka Ledóchowski powiedział im o przeprowadzce; nawet ostrzeżenie, że łatwo nie będzie, nie zmieniło ich nastawienia. Autor podkreśla, że Maria Teresa pomagała ojcu w prowadzeniu majątku.

W Lipnicy przyszła błogosławiona poznała polskie obyczaje, przywiązanie ludu do wiary, jego pobożność. Śladem tych osobistych odkryć są jej obrazy. Ksiądz Wiśniowski napisał: „Chętnie malowała lipnickie zabytki i to, co wiązało się z Lipnicą: kościółek św. Leonarda i pejzaż okolic Lipnicy, mieszczkę i wieśniaczkę lipnicką, targ w Lipnicy i postać Żyda. Namalowała także kościół w Królówce, Tymowej, zamek w Wiśniczu, ruiny zamczyska w Melsztynie, dwór w Olsztynach. Do dziś zachował się w Rzymie album ze wspaniałymi akwarelami, który jest świadectwem jej ukochania Lipnicy i okolic”.

Religijność

Na ten czas przypada także pogłębienie religijności autorki dramatu Zaida Murzynka. Podobnie jak jej bliscy stała się gorącą czcicielką bł. Szymona z Lipnicy. Wraz z rodziną modliła się w kościele parafialnym św. Andrzeja, gdzie poznała przepiękne polskie pieśni religijne, gdzie zatrzymywała się przed pochodzącą z 1390 r. figurą Madonny z Dzieciątkiem.

Reklama

Również w Lipnicy zachorowała na ospę (na początku 1885 r.). Choroba pozostawiła trwałe ślady na jej twarzy, co dla młodej dziewczyny – damy z arystokratycznego rodu – było ciosem. Ale to właśnie w czasie choroby Maria Teresa słuchała rozmów, które jej siostra Julia – przyszła św. Urszula prowadziła z opiekującymi się chorą felicjankami. Tematem najczęściej było powołanie zakonne, bo ta zamierzała wstąpić do klasztoru. Autor książki napisał: „W czasie choroby Maria Teresa zrozumiała marność rzeczy światowych i zapragnęła odtąd więcej prac dla Boga”. To wtedy powiedziała: „I ja także pragnę uczynić coś wielkiego dla Pana Boga”.

Hołd

W sposób szczególny Maria Teresa wróciła w rodzinne strony 16 maja 1976 r., kiedy to w Lipnicy odbyły się uroczystości pobeatyfikacyjne (papież Paweł VI wyniósł ją na ołtarze w niedzielę misyjną 19 października 1975 r.). Na wydarzenie zorganizowane na terenie wokół kościoła św. Leonarda przybyło kilkanaście tysięcy osób (rozdano 10 tys. komunii). Obecne były m.in. siostry klawerianki z Afryki, Indii, Japonii, Libanu, reprezentantki wszystkich polskich zgromadzeń zakonnych. Na wydarzenie przybyli także pielgrzymi, księża, biskupi, kardynałowie, również spoza granic Polski. Byli też kard. Stefan Wyszyński i kard. Karol Wojtyła. Po latach, podczas przeglądania archiwalnych fotografii, ktoś powiedział, że po lipnickiej ziemi świętych i błogosławionych w tym dniu chodzili przyszli święci...

By oddać hołd wyniesionej na ołtarze, ówczesny proboszcz lipnickiej parafii powiedział: „Błogosławiona Mario Tereso, chlubo lipnickiej parafii, 93 lata temu w kwietniowy dzień 1885 r. jako 20-letnia panna przybyłaś na prastarą lipnicką ziemię. A miasto Lipnica powitało ciebie, twoich rodziców i siostry po staropolsku: barwną banderią, bramą triumfalną i mową burmistrza na rynku lipnickim, a nadto, jak każe stary obyczaj, gościnnie: chlebem i solą... Dziś przypadło mi w udziale powitać cię i złożyć ci hołd już jako błogosławionej”.

Reklama

Ten hołd lipniczanie nadal oddają bł. Marii Teresie. Kolejne pokolenia wiedzą, kim była. W zabytkowej świątyni św. Leonarda pokażą nam tablicę informującą o krypcie, w której złożono doczesne szczątki jej rodziców. W kościele św. Andrzeja zatrzymają się przy figurze Madonny, przed którą modliła się patronka misji, przed świątynią natomiast wskażą na figury upamiętniające rodzeństwo Ledóchowskich. Pokażą nam też budynek, gdzie mieszkała arystokratyczna rodzina. Niestety, z oryginalnego wyposażenia dworu prawie nic się nie zachowało. Ledóchowscy, wysiedleni przez Niemców w czasie II wojny światowej, rozdali co cenniejsze przedmioty mieszkańcom Lipnicy, reszta została później rozszabrowana. Kilkanaście eksponatów znajduje się w domu zakonnym Urszulanek SJK w Lipnicy Murowanej.

Aktualna pieśń

Wielu lipniczan uczestniczy w nowennach, w czasie których wspólnota zanosi modlitwy za przyczyną lipnickich świętych i błogosławionych. – W trakcie czwartkowego nabożeństwa jest odmawiana m.in. Litania do św. Szymona, w której znajdują się także wezwania do św. Urszuli i bł. Marii Teresy – informuje przewodnik Aneta Florek. I dodaje: – Za wstawiennictwem lipnickich świętych modlimy się w różnych sprawach, np. o zdrowie, błogosławieństwo dla naszej pracy, za chorych, za zmarłych. Zapewnia, że to bardzo skuteczni orędownicy, i przyznaje, że zarówno turyści, jak i pielgrzymi nawiedzający Lipnicę interesują się rodem Ledóchowskich, w tym św. Urszulą i bł. Marią Teresą.

Czciciele Matki Afryki wciąż modlą się słowami jakże aktualnej dziś pieśni: „Twe wstawiennictwo, o Matko Afryki,/ niechaj oświeci nasz zbłąkany świat./ Niech nienawistne zagłuszy okrzyki,/ wszak drugi człowiek to nie „wróg”, lecz „brat”./ Błogosławiona Mario Tereso,/ ty bądź hetmanką nowych życia dróg./ W zgodzie, miłości niech narody żyją,/ niech w całym świecie zakróluje Bóg”.

2022-07-05 12:18

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Granie nadaje sens

Niedziela małopolska 5/2020, str. IV

[ TEMATY ]

orkiestra

orkiestra dęta

Lipnica Dolna

Anna Bandura

Orkiestra po występie w Gminnym Domu Kultury w Lipnicy Murowanej (w niepełnym składzie)

Orkiestra po występie w Gminnym Domu Kultury w Lipnicy Murowanej (w niepełnym składzie)

Nastolatkowie i seniorzy, uczniowie szkół muzycznych i pasjonaci – blisko 50 osób tworzy amatorską Orkiestrę Dętą w Lipnicy Dolnej. Wielu z nich nie wyobraża sobie życia bez orkiestry.

Mimo intensywnych prób (dwa razy w tygodniu) i wytężonej pracy przed koncertami, chętnie spotykają się, aby szlifować warsztat – bo jak sami mówią: granie nadaje sens! – Niedawno obchodziliśmy wielki jubileusz, 95 lat od powstania naszej orkiestry. I z satysfakcją muszę przyznać, że nigdy w historii orkiestra nie grała na takim poziomie – mówi Andrzej Leszczyński z Lipnicy Dolnej, gospodarz grupy, szczęśliwy mąż i ojciec sześciorga dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Największe i jedyne pragnienie Boga – nasze wieczne szczęście

2026-04-23 12:43

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

To jest największe i jedyne pragnienie Boga – nasze wieczne szczęście. I jeśli nawet nas karci, to tylko dlatego, abyśmy mieli wieczne szczęście, abyśmy się nie pogubili na drogach świata, a jeśli się pogubiliśmy, abyśmy odnaleźli właściwą drogę do Niego i bezpiecznie doszli ku obfitości życia wiecznego.

1. Woła on swoje owce po imieniu. W oczach Boga nikt nie jest anonimowy. Każdy z nas, mały czy wielki, bogaty czy biedny, osoba wpływowa czy bez znaczenia, młody czy star szy wiekiem – dla Boga każdy jest jedyny, ważny, wyjątkowy. Nikt zatem nie może czuć się pominięty czy niedostrzeżony. Wszyscy ludzie, każdy z nas, są członkami rodziny Jezusa. Każdemu z ludzi Chrystus rezerwuje czas, tak długi, jakiego potrzebuje, aby mógł się odnaleźć w natłoku różnych spraw i problemów, w kontekście cierpienia czy choroby, sytuacji smutnych czy radosnych. Chrystus mnie widzi i wie, czego potrzeba mi najbardziej, za czym tęsknię, czego się boję, czego pragnę… Bóg widzi, kim jestem i widzi mnie takim, jaki jestem. Nawet jeśli Mu nic nie mówię, On o tym wie i to widzi. Bywa często tak, że nie wiem, w jakich słowach opowiedzieć Bogu o tym, co mnie spotyka, czego doświadczam, co mnie boli lub smuci. Lecz On wie o tym na długo przedtem, zanim ja Mu o tym opowiem. I to jest piękne! Prawda o tym rodzi nadzieję, rozwesela serce. Ewangelia mówi ponadto: Wyprowadza je. Jezus „wyprowadza” nas „na zewnątrz”. Czyli gdzie? Jezus nie trzyma nas w naszych trudnościach. Nie są Mu miłe nasze cierpienia, strapienia, lęki, niepokoje. Owszem, zna je, ale nie jest bez silny względem nich. Jest Bogiem, dlatego może i chce „wy prowadzić” nas na zewnątrz, poza nie, na nowe przestrzenie. Kiedy to czyni? I w tym właśnie jest problem. Wyłącznie On, Bóg, zna czas i miejsce, kiedy i gdzie nas wyprowadza. Ważne więc, aby Mu zaufać. Wiara mówi, że nasz Bóg jest Bogiem wielkich perspektyw, przestrzeni otwartych, wizji szerokich, przyszłości bez granic. Jezus Chrystus jest Panem życia, nie śmierci.
CZYTAJ DALEJ

Liban: włoscy żołnierze sił pokojowych zastąpili figurę Jezusa zniszczoną przez izraelskiego żołnierza

2026-04-26 13:05

[ TEMATY ]

Liban

krzyż

zrzut x.com/herqles_es

Włoscy żołnierze sił pokojowych zastąpili figurę Jezusa Chrystusa na krucyfiksie w jednej z wiosek w południowym Libanie po tym, jak sfotografowano izraelskiego żołnierza uderzającego w nią narzędziem przypominającym młot.

Izrael przeprosił i umieścił dwóch żołnierzy w areszcie po tym, jak zdjęcie wywołało oburzenie wśród społeczności chrześcijańskich w Libanie i na całym świecie. Kolejnych sześciu żołnierzy zostało przesłuchanych w związku z incydentem, który premier Izraela Benjamin Netanjahu określił jako „całkowicie sprzeczny z wartościami oczekiwanymi” od Sił Obronnych Izraela (IDF).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję