Przed 10 laty, w czerwcu 2012 r., abp Stanisław Budzik erygował parafię św. Stanisława Kostki w Wolicy. Wcześniej wierni z okolicznych miejscowości należeli do odległej parafii w Opolu Lubelskim, ale gromadzili się na modlitwie w kaplicy filialnej, zbudowanej na początku lat 80. XX wieku. Od dekady mają swoją parafię i swój kościół parafialny, który jest sercem wspólnoty.
Historyczne wydarzenie
Msza św. z obrzędem poświęcenia kościoła została odprawiona w niedzielę, 3 lipca. – Parafia jest najmniejszą, ale ważną cząstką Kościoła, gromadzącą wiernych wokół świątyni i wokół pasterza, który nazywany jest proboszczem. Wasza wspólnota modli się w tym miejscu już prawie 40 lat; budowa kościoła zakończyła się w 1984 r. Tym dziełem zajmował się obecny wśród nas ks. Bogdan Staszczuk. 10 lat temu została utworzona parafia, której proboszczem został ks. Piotr Chibowski. Obecnie, od dwóch lat, proboszczem jest ks. Przemysław Kuśmierz, który w 25. roku kapłaństwa przygotował parafię na historyczną uroczystość. Dziękuję mu za gorliwą pracę kapłańską i katechetyczną na wikariatach, za troskę o chorych w stowarzyszeniu „Misericordia”, a także za 2 lata starań o duchowe i materialne dobro tej wspólnoty parafialnej. Wasz kościół jest pięknie odnowiony, możemy w nim z radością i wdzięcznością przeżywać wielką uroczystość – powiedział pasterz.
Zwieńczeniem bogatej w znaki liturgii było odsłonięcie tablicy upamiętniającej historyczną chwilę. Przedłużeniem modlitewnej wspólnoty był piknik parafialny z występami artystycznymi oraz licznymi atrakcjami dla dzieci. – Wszystkim osobom zaangażowanym w liturgię i przygotowanie festynu rodzinnego składam serdeczne Bóg zapłać. W sposób szczególny dziękuję moim drogim parafianom za wiarę, wszelką pomoc, obecność i troskę o piękno naszej świątyni – powiedział proboszcz ks. Przemysław Kuśmierz.
Po śladach patrona
Kościołowi w Wolicy patronuje św. Stanisław Kostka. Nad głównym wejściem, we wnętrzu świątyni, umieszczone są jego słowa: „Do wyższych rzeczy jestem stworzony i dla nich pragnę żyć”. Motto jest wskazówką dla parafian, którzy po Mszach św. powracają do codziennych zajęć. 3 lipca odbyło się wprowadzenie do świątyni relikwii św. Stanisława Kostki, które zostały umieszczone w prezbiterium, tuż przy ołtarzu. O relikwie wystarał się w Rzymie proboszcz ks. Przemysław Kuśmierz. – Św. Stanisław Kostka odszedł do nieba, gdy miał niespełna 18 lat. Mimo młodego wieku był dojrzały. Słuchał głosu sumienia, umiał odróżnić głos Boży od głosów świata, wybierał drogę sprawiedliwości i prawdy; miał odwagę i siłę płynąć pod prąd, realizować swoje powołanie – przypomniał abp Stanisław Budzik. – Świętość nie jest zadaniem dla nielicznych; to zwyczajna droga człowieka, do której wszyscy jesteśmy powołani, w każdym wieku i na każdym stanowisku. Święty to nie bezgrzeszny, ale człowiek wezwany do walki ze złem, do miłości Boga i bliźniego. Wpatrując się w św. Stanisława Kostkę starajmy się odnaleźć to, co może być dla nas wskazówką na życie. Uczmy się od niego wierności Chrystusowi, odwagi w podejmowaniu trudnych decyzji, umiejętności przeciwstawiania się modnym, ale niebezpiecznym opiniom. Jesteśmy stworzeni i powołani do wielkich rzeczy w Kościele Jezusa Chrystusa – nauczał ksiądz arcybiskup. Dziękując proboszczowi i wiernym za troskę o parafialną świątynię, abp Budzik zachęcał do wytrwałej wędrówki drogami tego świata ku niebu.
Dziękujmy Bogu za łaskę, którą nieustannie daje tej parafii, za tylu ludzi, którzy odpowiadali na dobre pragnienia pracą, ale także przemianą swojego serca, aby się przełamać, pójść z sąsiadem, podzielić się z innymi, dać kawał swojej własności albo czasu – powiedział bp Roman Pindel w parafii św. Urbana w Hecznarowicach podczas uroczystości 100. rocznicy konsekracji kościoła.
Zebranych powitał burmistrz Wilamowic Kazimierz Cebrat z małżonką, doceniając zaangażowanie przodków w budowę kościoła. Sołtys Hecznarowic Beata Nycz zauważyła, że początki nie były łatwe. Wskazała, że przykład tej parafii pokazuje, iż organizowanie nowych parafii było często inicjatywą miejscowej społeczności. – Hecznarowice starały się o własną świątynię, która zapewniała im na miejscu opiekę duszpasterską. Ich usilne zabiegi, wspierane przez gminę, przy życzliwości proboszczów z macierzystej parafii i kurii biskupiej w Krakowie, przyniosły efekt w postaci wybudowania już w 1898 r. kościoła, utworzenia w 1911 r. parafii, a następnie konsekracji świątyni w 1924 r. Mimo ogromnych nieraz trudności troszczyli się o utrzymanie swojego kościoła, wyposażenie jego wnętrza i o swoich duszpasterzy. I tak jest do dzisiaj. My, tutaj zgromadzeni, czujemy się spadkobiercami i kontynuatorami tej pięknej tradycji – powiedziała B. Nycz.
Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.
1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
Uczestnikom Marszu dla Życia i Rodziny, który odbył się w Pradze, próbowali przeszkadzać ich przeciwnicy
Uczestnikom Marszu dla Życia i Rodziny, który odbył się w sobotę w Pradze, próbowali przeszkadzać ich przeciwnicy. Dochodziło do słownych potyczek, ale policji udało się powstrzymać przeciwników od innych form agresji. Pięć osób zatrzymano. Marsz zgromadził około 4 tys. osób. Ich przeciwników było kilkuset.
W sobotę policjantom, m.in. z formacji przeznaczonych do tłumienia zamieszek, udało się utrzymać dwie grupy w bezpiecznej odległości, chociaż zatrzymano pięć osób, które nie stosowały się do poleceń funkcjonariuszy. Podczas przemarszu dochodziło do słownych potyczek. Przeciwnicy marszu skandowali w kilku miejscach hasła popierające prawo kobiet do aborcji. Na transparentach mieli napisy: „Moje ciało, mój wybór”, „To my jesteśmy za życiem” lub „Prawa kobiet to prawa człowieka”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.