Reklama

Muzyka w raju

Kropla po kropli

Pasją odkrywania bogactwa muzyki sprzed wieków zarażał 16 maja zebranych w paradyskim kościele melomanów Barthold Kuijken, mistrz fletu barokowego, rozkochany w muzyce epoki Bacha, Haendla czy Vivaldiego.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Muzyka dawna - powiedział, rozpoczynając muzyczny wieczór, ks. rektor Ryszard Tomczak - jest bardzo wymagająca: wymaga nie tylko specjalnych instrumentów i dobrych muzyków, ale także odpowiedniego miejsca i takim jest ta barokowa świątynia.
Potem, przez kolejne trzy godziny, zamiast słów popłynęły już tylko dźwięki barokowej muzyki. Najpierw sonata Georga Muffata. Wraz z jej pierwszymi taktami 12-osobowy zespół "Arte dei Suonatori" rozpoczął swój niezwykły taniec. Inaczej bowiem nie można określić tego, co ten młody zespół (średnia wieku pewnie coś ok. 30) prezentuje podczas gry. Muzyka dla nich to nie tylko dźwięki, nawet te najpiękniejsze dźwięki. Oglądając ich grę (bo jej się nie tylko słucha), odnosi się wrażenie, że muzyka dawna to dużo więcej - to życie. A ich gra to jakby pochylanie się nad każdą najdrobniejszą nutą, by włożyć w nią nie tylko kunszt, perfekcję, ale fragment siebie samego, tego czegoś, co w duszy gra.
Dźwięki Concerto grosso Haendla przemawiają do serca, pobudzają do refleksji. Niosą w sobie coś z ciepła i naturalności, o której - wychwalając zalety paradyskiego kościoła - mówił przed koncertem Cezary Zych, dyrektor festiwalu "Muzyka dawna - persona grata". Atmosfera świątyni przekłada się też na atmosferę zespołu. Między nimi a dyrygentem - Bartholdem Kuijkenem rodzi się zauważalne porozumienie. Dyrygent uśmiechem, mimiką, spojrzeniem dyryguje artystami prawie tak samo wyraziście, jak za pomocą rąk dyryguje muzyką.
Belg B. Kuijken należy do legendarnej grupy pionierów przełomu estetycznego i powrotu do dawnych praktyk wykonawczych. Jego pasją jest przede wszystkim flet barokowy. Należy do światowych autorytetów gry na tym instrumencie i jest także znawcą osiemnastowiecznych traktatów na temat techniki gry na flecie barokowym. Fletowe trele koncertu Vivaldiego w jego wykonaniu to podrywają do działania, gnają do przodu jak wicher, nie pozostawiając nikogo obojętnym, to delikatnie muskają, przyprawiając o drżenie i niezwykłe w swej sile poruszenie duszy.
Muzykę Arcangelo Corelli, którego rodzice "zdeterminowali" imieniem Archanioł, określa się jako najbardziej introwertyczny styl w historii muzyki włoskiej. I w pełni zasłużenie. Zawodzenia skrzypiec, krzyki lutni i "jęczenie" wiolonczeli sączyły muzykę kropla po kropli, by potem wezbrać w potok i spaść gwałtownie jak wodospad kaskadą dźwięków.
Gdy wybrzmiały ostatnie nuty suity Telemanna, na dworze zaszły ostatnie promienie słońca. Zasłuchanych w muzykę melomanów skrył mrok. Jaśniało jedynie źródło piękna - muzyka i źródło życia - tabernakulum.
Dziękując muzykom za to niezwykle przeżycie, bp Edward Dajczak powiedział do nich: - Nie pozwalacie nam, trochę pysznym ludziom XXI wieku, zapomnieć, że skąd wyrastamy i że gdzieś są nasze korzenie. Wydobywacie z głębi nas własną wspaniałością to, co w nas piękniejsze. Dziękuję - zakończył Ksiądz Biskup.
W Paradyżu koncerty muzyki dawnej odbywają się od trzech lat. Majowy koncert zakończył edycję czterech koncertów festiwalu "Muzyka dawna - persona grata", ale zarazem stał się preludium "Muzyki w raju". W dniach od 22 do 30 sierpnia właśnie w Paradyżu odbędzie się pierwszy w Polsce dziewięciodniowy festiwal muzyki dawnej na światowym poziomie. Organizatorzy zapowiadają w sumie 17 koncertów: orkiestrowych, kameralnych czy recitali solowych w wykonaniu artystów z Francji, Japonii, Szwecji, Danii, Niemiec, Finlandii i Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Dokonał się cud wskrzeszenia

2026-10-02 08:35

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

61 minut bez tętna. Trwa reanimacja, a matka wzywa wstawiennictwa Fultona Sheena. Kiedy lekarze przygotowują się do stwierdzenia zgonu, serce chłopca zaczyna bić.

Zapraszam Cię również do poznania innych zaskakujących spotkań z życia Sheena. Przy jednym stole zasiadają kapłan i przekonany komunista. Dyskusja dotyczy ideologii, aż nagle pojawia się temat Maryi. Dlaczego właśnie wtedy odżywa wspomnienie rodzinnego domu?
CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek z Asyżu. Mija 800 lat od śmierci mistyka, stygmatyka i założyciela zakonu franciszkanów

2026-10-03 09:24

[ TEMATY ]

Św. Franciszek z Asyżu

flickr.com

Św. Franciszek mówił, że głosić trzeba zawsze życiem, a czasem - także słowami; pokazał, co to naprawdę znaczy radykalnie żyć Ewangelią - powiedział PAP rzecznik prasowy zakonu franciszkanów o. Jan Maria Szewek. W sobotę mija 800 lat od śmierci mistyka, stygmatyka i założyciela zakonu.

PAP: Jaką spuściznę pozostawił Kościołowi święty zwany „biedaczyną z Asyżu"?
CZYTAJ DALEJ

Śladami biedaczyny z Asyżu

2026-10-04 09:44

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W klasztorze Ojców Bernardynów w Opatowie odbyły się uroczystości upamiętniające 800. rocznicę błogosławionej śmierci św. Franciszka z Asyżu. Centralnym punktem obchodów była Eucharystia pod przewodnictwem biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza, po której sprawowano tradycyjne nabożeństwo Transitus.

Uroczystości zorganizowano 3 października, w przeddzień liturgicznego wspomnienia założyciela wspólnoty franciszkańskiej. W opatowskiej świątyni spotkali się zakonnicy, kapłani oraz wierni, aby wspólnie uczcić pamięć świętego, którego życie, naznaczone ewangelicznym ubóstwem, pokorą i miłością do całego stworzenia, od ośmiu stuleci pozostaje inspiracją dla kolejnych pokoleń chrześcijan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję