Reklama

Niedziela Wrocławska

Kochają Kresy i żyją Kresami

Spotkali się w Świątnikach po przerwie spowodowanej pandemią. Przyjechali z różnych części Polski, by pobyć we wspólnocie osób wywodzących się z Kresów, ich rodzin oraz przyjaciół, by spojrzeć w oczy Matce Bożej Bolesnej z Niewirkowa.

Niedziela wrocławska 38/2022, str. IV

[ TEMATY ]

Spotkanie Środowisk Kresowych

Marzena Cyfert/Niedziela

Spotkaniu w plenerze towarzyszyła kopia obrazu Maryi z Niewirkowa

Spotkaniu w plenerze towarzyszyła kopia obrazu Maryi z Niewirkowa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W X Międzynarodowym Spotkaniu Miłośników Ziemi Wołyńskiej i Kresów Wschodnich wzięli również udział posłowie, władze województwa, burmistrzowie pobliskich miast, przedstawiciele różnych instytucji, uczniowie szkół oraz poczty sztandarowe. W program wpisały się: występ młodzieży szkolnej, odsłonięcie tablicy pamiątkowej przy kościele w Świątnikach a także Biesiady Kresowe. Można było obejrzeć dwie wystawy o tematyce kresowej a harcerze kwestowali na renowację polskich cmentarzy na Wschodzie.

Wierni dziedzictwu

Eucharystii inaugurującej spotkanie przewodniczył ks. Zbigniew Słobodecki, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Miliczu. Kapłan zwrócił uwagę na Maryję, która jest dla nas wzorem wyrażania zgody na plany Boże. – Dzisiaj, kiedy spoglądamy na ikonę Madonny z Dzieciątkiem, widzimy, że Ona trzymając na lewej ręce Syna, prawą zawsze wskazuje na Niego. Pod krzyżem przyjęła na siebie nie tylko ból synowski, ale i troskę uczniów o całą wspólnotę Kościoła. Od tamtego momentu towarzyszy nam, ludziom wiary – mówił ks. Słobodecki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podkreślił, że kiedy Polacy z Kresów wyruszali w podróż w nieznane, na Zachód, kiedy musieli opuścić swój ukochany kraj, zabierali to, co najcenniejsze. – A najcenniejsze dla nich były piękne wizerunki Maryi z kresowych świątyń. Przyjechały one na Zachód. Ta ziemia jest usłana Jej wizerunkami. Jeden z nich trafił z Niewirkowa tutaj, do Świątnik. I od 10 lat gromadzi tych, którzy kochają Kresy i żyją Kresami – mówił ks. Słobodecki. Zaznaczył, że sam jest wnukiem przesiedlonych ze Wschodu. – Moją rodzinę doświadczyły zesłania na Syberię, do Kazachstanu, Karagandy. Mama wspominała, że 16 września 1939 r. słychać było łoskoty niemieckich armat, ale dzień później pojawili się Rosjanie. I zaczęła się udręka narodu polskiego. Wszyscy ci, którzy byli u władzy, stanowili o kulturze, dbali o dobra narodowe na Kresach, byli zsyłani na daleką Syberię w bydlęcych wagonach – opowiadał kapłan. Zesłańcy mieli pół godziny, by zabrać tylko to, co konieczne i w przepełnionych wagonach jechali w nieznane. – My o tym wszystkim musimy pamiętać. To na sztandarach wojskowych i harcerskich dumnie wypisane są słowa: „Bóg, honor, ojczyzna”. Ponad podziałami musimy być wierni Bogu, tak jak Maryja i Jan pod krzyżem. Wierni temu dziedzictwu, któremu na imię Polska – apelował ks. Słobodecki i zakończył: – Niektórzy chcieliby powiedzieć, że Europa jest naszą matką, ale to nie jest prawda. Naszej matce na imię Polska i wszystko, co Polskę stanowi. Nawet ta trudna historia, którą chciałoby się wymazać. Krew męczenników, która zrosiła ziemię kresową, ziemię syberyjską, łzy sierot to posiew tej historii, którą my jako ludzie wiary mamy dalej pisać i przekazywać młodemu pokoleniu. Bo naród bez historii zatraci swoją tożsamość i wolność, zatraci wszystko to, co jest piękne.

To jest Wasz kościół

Początki spotkań związane są z powstaniem Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej. Grupa jego członków zrobiła wówczas rekonesans w Świątnikach, gdzie znajdował się obraz Maryi z Niewirkowa i wysłała delegację do księdza proboszcza. Tak wspomina to Andrzej Patuszyński: – Świątniki podlegały wtedy ks. Zbigniewowi Słobodeckiemu, który był proboszczem w Nasławicach. Przyjechaliśmy większą grupą i zapytaliśmy, czy nie można by było zorganizować takiej uroczystości kresowej a ksiądz rozłożył ręce i powiedział: To nie jest mój kościół, tylko Wasz! I tak się zaczęło. Pierwsze trzy uroczystości odbywały się w kościele, ale zaczęło przyjeżdżać tak dużo ludzi, że zrobiliśmy ołtarz polowy przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym. Spotkania przerwała nam pandemia, teraz po tych dwóch latach przerwy znowu startujemy.

2022-09-13 14:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dbajcie o to wielkie dziedzictwo

Niedziela zamojsko-lubaczowska 34/2022, str. IV

[ TEMATY ]

Spotkanie Środowisk Kresowych

Adam Łazar

Msza św. w lubaczowskiej konkatedrze zgromadziła liczne grono wiernych

Msza św. w lubaczowskiej konkatedrze zgromadziła liczne grono wiernych

Macie w sercu miłość do Polski – tymi słowami ks. kan. Andrzej Stopyra, dziekan lubaczowski, przywitał przybyłych na szóste Ogólnopolskie Spotkanie Środowisk Kresowych w Lubaczowie.

Jednym z ważniejszych wydarzeń bogatego programu Festiwalu Dziedzictwa Kresów było Ogólnopolskie Spotkanie Środowisk Kresowych, które w dniach 30-31 lipca przybyły do Miejskiego Domu Kultury. Wzięło w nim udział około stu przedstawicieli organizacji kresowych m.in. z Katowic, Bytomia, Słupska, Opola, Gliwic, Bolesławca, Strzelec Opolskich, Kielc. Wszystkich gości powitał gospodarz spotkania, wójt gminy Lubaczów, Wiesław Kapel. – Lubaczów związany był z archidiecezją lwowską od XVIII wieku. Po II wojnie światowej metropolita Lwowa abp Eugeniusz Baziak „Wygnaniec” zamieszkał w Lubaczowie. W mieście tym funkcjonowała Kuria Archidiecezji Lwowskiej, tej jej części, która ostała się w granicach Polski. Drugi „Wygnaniec”, lwowianin bp Marian Jaworski był w latach 1984 – 1991 administratorem apostolskim tej archidiecezji. Został mianowany przez papieża Jana Pawła II metropolitą lwowskim. Kiedy odwiedziłem go w Krakowie na kilka tygodni przed śmiercią powiedział: „Dbajcie o to wielkie dziedzictwo”. Podarował swój księgozbiór dla plebani, w której mieszkał jako wikariusz parafii św. Andrzeja Boboli w Baszni Dolnej. Mamy zatem obowiązek dbać o to dziedzictwo, integrować środowiska kresowe, m.in. przez takie spotkania, jakie odbywamy dzisiaj – mówił Wiesław Kapel.
CZYTAJ DALEJ

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go porzucić – trzeba zaakceptować, że jest częścią naszego życia

2026-08-02 20:58

[ TEMATY ]

film

świadectwo

Mat.prasowy

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?

Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
CZYTAJ DALEJ

Prawie 2 miliony młodych i słowa, które zmieniły historię. 35 lat od Częstochowy '91

2026-08-09 21:34

[ TEMATY ]

ŚDM

Wydawnictwo Zakonu Paulinów, Jasna Góra

Eucharystia na Jasnej Górze w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 1991 r. zgromadziła 1,6 mln młodych ludzi, była sprawowana przez kilkuset biskupów oraz 2,5 tys. kapłanów z całego świata. Przy organizacji i przebiegu ŚDM pracowało kilkanaście tysięcy wolontariuszy w kilkunastu grupach językowych

Czy przydarzy się Kościołowi w Polsce wydarzenie tej miary, co VI Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie w 1991 r.? Dwa lata wcześniej były pierwsze wolne wybory, rok wcześniej runął mur berliński. Jak domek z kart rozpadł się system, który unicestwił ponad 120 mln ludzi. Jaki był udział świętego Polaka w tym rozpadzie, dowiemy się zapewne dopiero wtedy, gdy zostaną ujawnione dokumenty tajnych archiwów wielu państw. W pamiętnym roku 1991 Częstochowa stała się duchową stolicą świata. Stolicą dwu płuc: Wschodu i Zachodu. I taki był zamysł niezwykłego Papieża, który pozwolił ponad 200-tysięcznej rzeszy młodych przybyłych z byłych republik radzieckich poczuć się wolnymi. Bo na Jasnej Górze zawsze byliśmy wolni – mówił do nas, Polaków, i tę wolność odczuli młodzi ze Wschodu Europy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję