Reklama

Niedziela Wrocławska

Miejsce wynagrodzenia i jedności

Patronalne święto św. Michała Archanioła było okazją do świętowania 300 lat od wybudowania kościoła parafialnego w Długołęce. Na uroczystości był obecny abp Józef Kupny, który podczas homilii odniósł się do angelologii.

Niedziela wrocławska 41/2022, str. I

[ TEMATY ]

Jubileusz parafii

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Poświęcenie tablicy fundacyjnej

Poświęcenie tablicy fundacyjnej

Świątynia ta odwiedzana jest z pokolenia na pokolenie, aby dziękować Panu Bogu za Jego obecność w Eucharystii oraz wynagradzać za profanację, która się dokonała w XV wieku i te dokonujące się we współczesnym świecie – mówił ks. Rafał Cyfka, proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Długołęce i dodał: – Kościół ten przypominać ma także o jedności, ponieważ był wznoszony przez Polaków i Niemców. To pokazuje, że wiele można osiągnąć, kiedy działa się razem, pomimo różnic, innej kultury, języka. Jest nam to potrzebne, a ten jubileusz nam o tym przypomina.

W homilii abp Kupny przypomniał nauczanie dotyczące opiekunów anielskich. – Aniołowie są posłani przez Boga do opieki nad światem, narodami, każdym człowiekiem oraz wspólnotami parafialnymi. (...) Anioł jako istota niematerialna pomaga nam w taki sposób, że nawet nie wiemy, że to się dzieje. Pomaga w sposób dyskretny i delikatny, gdyż nie chce robić nic wbrew naszej woli. Naśladuje przy tym samego Boga, który nie czyni nic, co ograniczałoby nasz wybór. Szanuje naszą wolność – mówił abp Kupny.

Podkreślony został także aspekt towarzyszenia.– W naszej drodze do nieba nie jesteśmy sami. Obok Jezusa Chrystusa, jedynego Pośrednika między Ojcem niebieskim a nami, orędującej za nami Matki Najświętszej, obok rzeszy świętych, mamy także aniołów jako wielkich opiekunów i potężnych orędowników, którzy z woli Boga są przy nas i chronią nas od złego – podkreślił metropolita wrocławski.

W dalszej części abp Józef Kupny przestrzegał przed złą interpretacją słowa tolerancja. – Wciąż musimy dokonywać wyboru między dobrem a złem. Zło stara się być dla nas atrakcyjne. Przebiera się w szaty dobra i przekonuje nas, że służy naszej wielkości i samorealizacji. Zło wprowadza nas w błąd próbując pod szyldem tolerancji marginalizować chrześcijański system wartości – wskazał hierarcha, tłumacząc, czym jest tolerancja i jak wielkie spustoszenie w społeczności powoduje jej zła interpretacja.

Reklama

Na zakończenie homilii kaznodzieja zachęcił: – Nie zapominajmy o aniołach w naszych modlitwach. Kiedyś rodzice uczyli dzieci modlitwy „Aniele Boży, stróżu mój”. Często była to ich pierwsza modlitwa – wskazał arcybiskup, dodając: – Nie wiem, czy dzisiaj się o tym pamięta? Czy dzieci proszą Aniołów Stróżów o opiekę? Powierzajmy się ich opiece, otwórzmy się na ich natchnienia i błagajmy ich o pomoc w drodze do Boga, byśmy wraz z nimi mogli się cieszyć Jego bliskością.

Podczas Mszy św. poświęcona została odnowiona tablica fundacyjna, która przypomina o wydarzeniach związanych z profanacją Najświętszego Sakramentu oraz zachęca do oddania czci Jezusowi eucharystycznemu.

2022-10-04 12:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół ludzkich serc

Niedziela zamojsko-lubaczowska 23/2022, str. IV

[ TEMATY ]

Jubileusz parafii

Joanna Ferens

Młodzież umocniona darami Ducha Świętego

Młodzież umocniona darami Ducha Świętego

Jubileusz jest dla nas czasem pobudzenia na nowo ludzkich serc – powiedział ks. Krzysztof Maj podczas uroczystych obchodów 30-lecia istnienia parafii w Dąbrowicy.

Uroczystości jubileuszowe 15 maja połączono z zakończeniem Misji Świętych oraz sakramentem bierzmowania, który przyjęło 16 młodych ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Proroctwo św. Andrzeja Boboli. Czy wypełniły się słowa Patrona Polski?

2022-11-30 06:54

[ TEMATY ]

św. Andrzej Bobola

Episkoapt News

Święty Andrzej Bobola nie pozwolił o sobie zapomnieć – sam zaczął upominać się o swój kult. Po śmierci ukazał się w Pińsku, Wilnie aż wreszcie w Strachocinie. Joanna i Włodzimierz Operaczowie w swojej najnowszej książce – biografii św. Andrzeja Boboli „ Boży Wojownik” poszukują odpowiedzi dotyczących specjalnej misji świętego oraz opisują proroctwo, które wyjawił o. Alozjemu Korzeniewskiemu.

Dominikanin o. Alojzy Korzeniewski należał do ludzi twardo stąpających po ziemi. Był wcześniej nauczycielem fizyki w gimnazjum w Grodnie i przełożył na język polski holenderski podręcznik do tego przedmiotu. Interesował się między innymi nowatorską ideą lotów balonem. Gdy w Grodnie zamieszkał wywieziony przez Rosjan ostatni król Polski Stanisław August Poniatowski, odwiedzał o. Korzeniewskiego w jego laboratorium i rozmawiał z nim o balonach. Po wojnach napoleońskich dominikanin trafił do Wilna. Jako płomienny kaznodzieja często poruszający tematy patriotyczne naraził się władzom carskim, które zmusiły jego przełożonych do zakazania mu głoszenia kazań i słuchania spowiedzi.

CZYTAJ DALEJ

Rzeczpospolita: Wojtyła do księdza pedofila: każde przestępstwo winno być ukarane

2022-12-02 09:31

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

pedofilia

Zdzisław Sowiński

„Zaniechanie wymiaru kary przez trybunał kościelny ani nie przekreśla przestępstwa, ani nie zmazuje winy” - pisał we wrześniu 1971 r. ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła do ks. Józefa Loranca skazanego za seksualne wykorzystanie kilku dziewczynek, który opuścił już mury więzienia. List dziennikarze „Rzeczpospolitej” - Tomasz Krzyżak i Piotr Litka – znaleźli w archiwach IPN. Wraz z innymi materiałami do jakich dotarli rzuca on – jak twierdzą w dzisiejszym wydaniu gazety - światło na sposób postępowania przyszłego papieża z przestępcami seksualnymi w czasie, gdy pracował w Krakowie. „W opinii specjalistów od kościelnego prawa karnego – czytamy - działanie to znacząco odbiegało od powszechnych wtedy praktyk pobłażliwości dla sprawców”.

We wcześniejszym tekście - „Kościelne peregrynacje seksualnego drapieżcy” [„Plus Minus” z 26-27 listopada], dziennikarze opisali historię ks. Eugeniusza Surgenta oraz decyzje kilku biskupów, którzy „wiedzieli lub mogli wiedzieć o jego przestępczych działaniach”. „I choć jakieś ograniczenia na niego nakładano, to jednak duchowny wędrował między diecezjami i wciąż krzywdził dzieci […]. Decyzje w sprawie ks. Surgenta podejmował też kard. Karol Wojtyła. Można się zastanawiać, czy były one wystarczające, ale wydaje się, że dość przekonująco udowodniliśmy, że działał w zakresie swoich kompetencji i ostateczne słowo w sprawie ewentualnej kary dla duchownego pozostawił jego ordynariuszowi, którym był biskup lubaczowski. Na to, że Surgent po wyjściu z więzienia pracował jeszcze w dwóch innych diecezjach, ówczesny metropolita krakowski nie miał żadnego wpływu" - przypominali Krzyżak z Litką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję