Służył wiele lat Kościołowi częstochowskiemu jako kierowca bp. Stefana Bareły, a potem abp. Stanisława Nowaka. W czasie choroby księdza arcybiskupa Stanisława p. Leszek przychodził do niego, służył swoją pomocą, razem się modlili.
Kochał Polskę
Był gorliwym patriotą. Działał w Unii Laikatu Katolickiego. – Był w Zarządzie Unii Laikatu Katolickiego. Solidarnie podejmował wszystkie nasze działania. Bycie w poczcie sztandarowym naszego stowarzyszenia nie było dla niego zwyczajnym gestem. Leszek zawsze pamiętał o wielkich rocznicach naszej Ojczyzny, kultywował historię – wspomina Krzysztof Janus, prezes Unii Laikatu Katolickiego.
Zmarły był związany z Tygodnikiem Katolickim Niedziela. Pracował w redakcji jako kierowca, ale również oddany idei naszego tygodnika, chętnie rozmawiał z czytelnikami na stoiskach Niedzieli, regularnie uczestniczył w naszych Mszach św. w pierwsze soboty miesiąca na Jasnej Górze. W 2013 r. był laureatem Medalu „Mater Verbi”. – Był osobą bardzo życzliwą wszystkim. Każdemu starał się pomóc i doradzić, jeżeli ktoś był w potrzebie. Swoje obowiązki wykonywał bardzo rzetelnie i z dużym zaangażowaniem, chociażby przy wielogodzinnym pakowaniu Niedzieli. Był dobrym wzorem dla kolegów w pracy. Zawsze uśmiechnięty i radosny mimo czasami trudniejszych sytuacji. Swoim pozytywnym nastawieniem do otoczenia sprawiał, że nawet osoby, które w danym momencie miały złe samopoczucie, po rozmowie z Leszkiem odczuwały znacznie lepszy nastrój – wspomina Waldemar Dudkiewicz.
Gorliwy parafianin
Leszek Szelka kochał Kościół także w wymiarze życia parafialnego. – Miałem to szczęście, że przez 10 lat byłem jego proboszczem, ale poznaliśmy się jeszcze wcześniej, w Kurii Metropolitalnej w Częstochowie. To, że był moim parafianinem, poczytywałem sobie za wielki zaszczyt. Poznałem go jako człowieka głębokiej wiary i gorącego patriotę. Był bardzo mocno zaangażowany w życie parafialne nie tylko przez działalność w parafialnej radzie duszpasterskiej. Zawsze był gotowy służyć nie tylko radą, ale również bardzo konkretną pomocą. Od kilku lat zmagał się z chorobą, która była trudnym doświadczeniem, ale bardzo wiele razy powtarzałem mu, kiedy przychodziłem do niego z Komunią św. i sakramentami: „Leszku, uczymy się od Ciebie wiary”. Cieszę się, że mogłem mu to powiedzieć. Dziękuję Panu Bogu, że go spotkałem, dziękuję, że tak wiele razy mogłem się z nim spotykać i czerpać od niego wielką siłę. Był człowiekiem wielkiego ducha – podkreśla ks. Janusz Wojtyla, proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie.
Dzień był piękny, słoneczny, czerwcowy. Przed godziną dwunastą w południe na cmentarz rzymskokatolicki przy ul. Lipowej w Lublinie wchodziło bardzo dużo ludzi. W oczy rzucała się młodzież: uczniowie w szkolnych mundurkach, studenci i studentki.
Wszyscy zmierzali do położonej na terenie cmentarza kaplicy pw. Wszystkich Świętych. Ci, którym udało się do niej wejść, zobaczyli przed ołtarzem trumnę, a obok zdjęcie uśmiechniętego mężczyzny z sumiastymi wąsami, który przykłada dłoń do kapelusza, tak jakby chciał wszystkich pozdrowić. I może powiedzieć: „Nie martwcie się!”.
– Nowe prawo, które przygotowałem mówi jasno: chów zwierząt, prace polowe, ruch maszyn to nie są uciążliwości, które trzeba tłumaczyć. To jest produkcja żywności, to jest służba narodowi. Musimy skończyć z sytuacją, w której rolnik musi się bronić czy tłumaczyć z tego, że pracuje. Wprowadzamy zasadę, że jeśli rolnik działa zgodnie z prawem, ma prawo pracować a ciężar udowodnienia ewentualnych nadużyć nie spoczywa już na nim – mówił Prezydent Karol Nawrocki.
Jest taka opowieść Prymasa Tysiąclecia, błogosławionego kardynała Stefan Wyszyńskiego. „Wrzesień 1939 roku. Okopy w pobliżu Dęblina. Bombowce nurkują, ziemia drży, ludzie uciekają. Kapłan spowiada żołnierza. A kilkadziesiąt metrów dalej rolnik sieje. Ksiądz podchodzi i pyta: „Człowieku, co ty robisz? Przecież to wojna!” A on odpowiada spokojnie: „Gdybym zostawił to ziarno w spichlerzu, spaliłoby się od bomby. A kiedy wrzucę je w ziemię – zawsze ktoś będzie jadł z niego chleb.”
jqnPomnik św. Jana Pawła II w Żytomierzu przy ulicy noszącej imię papieża Polaka jest jego inicjatywą. Wspólnota parafialna poparła pomysł i pomogła w jego realizacji. „Jestem przekonany, że postawienie pomnika Jana Pawła II w pobliżu kościoła Miłosierdzia Bożego w Żytomierzu, a także na ulicy, która ponad 10 lat temu, w ramach procesu dekomunizacji, została przemianowana z ulicy Mykoły Ostrowskiego na ulicę św. Jana Pawła II, jest całkiem logiczne. Papież jest osobą o nieskazitelnej reputacji w skali światowej. Zapisał się w historii jako postać jasna i pozytywna, człowiek silnej wiary, wzór w propagowaniu wartości duchowych i pokojowego współistnienia ludzi na Ziemi. Jan Paweł II zawsze niezwykle wspierał Ukrainę i Ukraińców i zawsze dążył do tego, aby nasz kraj, nasz naród odnosił sukcesy, był niezależny i silny duchowo” - powiedział ks. Olszewski.
Rzeźba o wysokości 2 metrów i 40 centymetrów, ważąca 300 kilogramów, została wykonana przez lwowskiego artystę i rzeźbiarza Bohdana Hreczaka. „To oryginalne dzieło artysty. Tak właśnie widział papieża. Artysta nie skopiował swojego dzieła z żadnego innego pomnika papieża, które wzniesiono w pobliżu świątyń. To znaczy bez tradycyjnego stroju i małej białej piuski (pileolus), którą papież często nosił, co symbolizowało jego przynależność do papieskiego stanu. W dziele Bohdana Hreczaka Jan Paweł II jest pozbawiony zbędnych atrybutów, skromny, łagodny, życzliwy i przystępny. Taki był za życia. Ponadto, jego głowa jest lekko pochylona do przodu, a ręce skrzyżowane na dole. W ten sposób artysta chciał podkreślić jego całkowitą pokorę, pomimo sprawowania urzędu najwyższej rangi” - powiedział proboszcz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.