Coś, co jest piękne i dobre, jest również użyteczne, przedstawia swoim kształtem Stwórcę – tłumaczy istotę religijnej twórczości o. Stanisław Rudziński.
W bastionie św. Rocha na Jasnej Górze otwarta została V Wystawa Rzemiosła Artystycznego. Można na niej zobaczyć: wyroby jubilerskie, obrazy, rzeźby, hafty, zbroje, kapliczki, szable, tarcze, dekoracje i dzieła sztuki sakralnej. Wystawiono ponad sto trzydzieści dzieł trzydziestu twórców, którzy zgodzili się zaprezentować swoje zbiory szerszej grupie odbiorców. O tym, co można wśród nich znaleźć, mówi o. Stanisław Rudziński, kustosz zbiorów sztuki wotywnej na Jasnej Górze, trzymający pieczę nad ekspozycją: – W połowie października na Jasnej Górze otwarta została Wystawa Rzemiosła Artystycznego, prezentująca dokonania polskich rzemieślników. Wśród nich wymienić można złotników, osoby komponujące i wykonujące witraże, jubilerów, kamieniarzy, krawców, osoby zajmujące się haftem i tworzące obrazy na płótnie. Warto wspomnieć o artystach z Podhala, którzy specjalizują się w wytwarzaniu koronek. Na wystawie zobaczyć można stare pamiątki, rękodzieła artystyczne, dawne naczynia liturgiczne, ale i te codziennego użytku.
Na większą chwałę Boga
Reklama
Motyw wystawy na Jasnej Górze jest nieprzypadkowy, zawiera w sobie głębokie, duchowe przesłanie. Sztuka bowiem niejednokrotnie pomaga w nawiązywaniu relacji z Bogiem. Dzieła, które tworzy człowiek, pozwalają się nam do Niego zbliżyć. Ojciec Rudziński tłumaczy: – Wystawa Rzemiosła Artystycznego nosi w sobie ideę piękna. Piękno, w ujęciu biblijnym, religijnym, w Starym i Nowym Testamencie jest równe dobru. Jeżeli człowiek wykonuje przedmioty piękne, to służą one Bożej chwale. Coś, co jest piękne i dobre, jest również użyteczne, przedstawia swoim kształtem Stwórcę. Pismo Święte ukazuje wielu artystów, którzy wykonywali dzieła piękne i święte – opowiada Niedzieli o. Rudziński i dodaje: – Jednym z takich dzieł jest Arka Przymierza. związana z imieniem Besaleel. Był to człowiek, który u Izraelitów kierował zespołem rzemieślników zajmujących się stworzeniem Arki. Powstała ona z cedrowej skrzyni, kunsztownie zdobionej złotymi elementami i figurami dwóch cherubinów. Pismo Święte pozwala nam dostrzec istotną rolę rzemiosła artystycznego, dzieła wykonanego rękami człowieka. Również imiona w Starym Testamencie są niezwykle ważne. Imię twórcy Arki Przymierza także ma szczególne znaczenie, oznacza kogoś będącego w cieniu. Nosił je człowiek czerpiący inspiracje z kontemplacji Stwórcy, ze świadomości, że Bóg jest jedyny i przemówił do człowieka, że dał mu Dekalog – podstawę wszelkiego prawodawstwa. Besaleel wiedział, że wola Boga, wyrażona w Dekalogu, jest trwała, stanowi fundament, dlatego Dekalog trzeba umieścić w skrzyni pięknej i ukazującej wartość Bożego słowa i przymierza, Bożego zmiłowania się nad człowiekiem.
Wystawa rzemieślnicza na Jasnej Górze ukazuje najgłębsze piękno wypływające z ducha. Eksponaty są owszem dziełami ludzkich rąk, ale idea piękna, która w nich jest, zawiera się w ludzkim sercu. – Na tym polega artyzm, że jeśli artysta bierze do ręki pędzel, dłuto czy igłę, idea piękna już w tym tkwi. Rzemieślnik przedstawia ją tak, jak chce, jak ją sobie wyobraża. Nie kopiuje, nie naśladuje, może się posłużyć jakąś inspiracją, ale ostatecznie zamysł piękna bierze się z niego samego, z jego wnętrza, ma źródło w duchowości twórcy. Tak właśnie można określić dzieła, które zostały umieszczone na wystawie. Sposób ich wykonania ma ukazywać przede wszystkim piękno i dobro – wyjaśnia przesłanie kryjące się za eksponatami wystawy na Jasnej Górze o. Rudziński.
Szczególny artefakt
Bastion św. Rocha mieści w sobie wiele niezwykłych eksponatów. Jednym z nich jest wielki krzyż dedykowany obrońcom Mariupola. Metal, z którego został wykonany, jest podziurawiony, jego otwory przypominają dziury po pociskach. W centrum krzyża wisi figura Jezusa Chrystusa. Jest potrzaskana, zniszczona, wygląda na starą. – Wśród eksponatów Wystawy Rzemiosła Artystycznego znajdują się dwa artefakty, które przekazane zostały przez kowala. Jednym z nich jest brama z pięknie kutą kratą, wykonana dla kaplicy o charakterze maryjnym. Drugim takim elementem jest krzyż z wizerunkiem potrzaskanego Chrystusa. Krzyż symbolizuje wojnę na Ukrainie i stamtąd został przywieziony. Wymienić należy tu miasto Mariupol, w którym dokonała się masakra ukraińskiej ludności. Wojna trwa tam do dziś. Dlatego też ten krzyż ma szczególną wymowę. Ukazuje wielki ból, wielkie cierpienie, przypomina o wydarzeniach, które rozgrywają się za naszą granicą. Cieszymy się, że artysta przekazał go na wystawę na Jasnej Górze, że ludzie mogą go obejrzeć – zwraca szczególną uwagę na ten przedmiot o. Rudziński.
Pierwsza wystawa pod hasłem: „Sztuka darem Bożym” wystartowała w 1992 r. Następną była ekspozycja w hołdzie Janowi Pawłowi II z racji 20-lecia pontyfikatu. Potem była wystawa zatytułowana „Ars Sacra”. Kolejne lata 2014-15 przyniosły wystawę „Rzemiosło w hołdzie św. Janowi Pawłowi II”.Obecna ekspozycja rzemiosła artystycznego na Jasnej Górze cieszy się dużym zainteresowaniem, budząc podziw oglądających. Będzie dostępna dla zwiedzających do końca czerwca 2023 r. Warto ją obejrzeć.
Modlitwa o dobre przygotowanie do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego, o powołania zakonne i kapłańskie do Zakonu Paulinów w roku jubileuszowym założyciela bł. Euzebiusza, o trzeźwość narodu wpisze się tegoroczne intencje nabożeństwa czterdziestogodzinnego Adoracji Najświętszego Sakramentu na Jasnej Górze. Stanowi ono tradycyjnie przygotowanie do Wielkiego Postu i rozpocznie się w najbliższa niedzielę.
W modlitewne czuwanie włączają się poszczególne grupy działające i posługujące na Jasnej Górze: Siostry Uczennice Boskiego Mistrza, Sodalicja Mariańska, Asysta Jasnogórska, Jasnogórskie Chóry: Żeński „Kółeczko” oraz Mieszany im. Królowej Polski, Bractwo NMP Królowej Korony Polski, Jasnogórska Rodzina Różańcowa i Bractwo Eucharystyczne, a także wierni Częstochowy i pielgrzymi.
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
Wybór sposobu podawania insuliny ma ogromny wpływ na codzienny komfort i kontrolę cukrzycy. Dziś pacjenci mają do dyspozycji kilka metod – od klasycznych strzykawek po nowoczesne pompy insulinowe.
Insulina to hormon odpowiedzialny za obniżanie poziomu glukozy we krwi. U osób chorujących na cukrzycę jest ona podawana w formie leku, ponieważ organizm nie produkuje jej w wystarczającej ilości lub nie wykorzystuje jej prawidłowo. Sposób podawania insuliny wpływa na tempo jej wchłaniania i skuteczność działania. Nieprawidłowa technika lub niewłaściwy moment podania mogą prowadzić do wahań poziomu glukozy we krwi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.