Reklama

Niedziela Małopolska

DIECEZJA TARNOWSKA

Czekanie, a nie narzekanie!

Roraty, angażujące całe rodziny, pomagają w budowaniu wspólnoty. O ich przemieniającej sile świadczą mieszkańcy parafii w Rzepienniku Biskupim, gdzie okres adwentowy jest jednym z najbardziej wyczekiwanych w całym roku liturgicznym.

Niedziela małopolska 47/2022, str. V

[ TEMATY ]

roraty

Archiwum parafii

Niektóre maluchy mają jeszcze oczy zamknięte o tej porze, ale są, biorą udział – mówi proboszcz ks. Piotr Witecki

Niektóre maluchy mają jeszcze oczy zamknięte o tej porze, ale są, biorą udział – mówi proboszcz ks. Piotr Witecki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiedzą, że te cztery tygodnie będą inne niż pozostałe. Porzucają przyzwyczajenia i przez miesiąc tuż po przebudzeniu kierują kroki do swojego kościoła parafialnego. Mimo panującego na zewnątrz mroku i chłodu wychodzą z domów, by zobaczyć światło zapowiadające przyjście Mesjasza.

Zaangażowani

– Każdego roku jesteśmy tak samo zaskoczeni. Cała świątynia wypełnia się ludźmi! Dzieci przychodzą już o godz. 6.20, by o 6.30 mogła ruszyć uroczysta procesja z lampionami. Niektóre maluchy mają jeszcze oczy zamknięte o tej porze, ale są, biorą udział – mówi z przejęciem proboszcz parafii ks. Piotr Witecki. – To naprawdę wspaniałe widzieć ministrantów, lektorów, dziewczynki z DSM i pozostałe dzieci przychodzące wcześnie rano do kościoła – dodaje s. Barbara ze zgromadzenia Służebniczek Starowiejskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak podkreślają moi rozmówcy, tak uroczyste i liczne przeżywanie Rorat nie byłoby możliwe, gdyby nie zaangażowanie rodziców, którzy przyprowadzają dzieci na Msze św. – Oprócz tego, że tak wcześnie przywożą maluchy, to później wykonują z nimi zadania, rodzinne prace plastyczne, biorą udział w konkursach. A tych jest wiele, np. na najpiękniejszy słomkowy łańcuch – mówi kapłan. – Wszystkie ozdoby wykorzystujemy potem do przystrojenia choinki w kościele, a także naszej szopki. Zlecając dzieciom prace, nawiązujemy do tematów poruszanych w kazaniu – mówi s. Barbara i dodaje, że nagrodą dla wylosowanych na zakończenie Mszy św. szczęśliwców jest możliwość zabrania do domu na jeden dzień figurki Dzieciątka Jezus.

Dla małych i dużych

Z tego wyjątkowego czasu korzystają też rodzice, dla których również głoszone jest słowo. – To chwila na to, żeby człowiek zastanowił się nad sobą, zapytał, czym jest dla niego Boże Narodzenie. Czy chcemy, czy nie – ono przyjdzie. A co to dla mnie znaczy? – pyta duchowny. Podkreśla, że choć parafia nie organizuje rekolekcji adwentowych, to dwie spowiedzi – na początku i końcu tego okresu liturgicznego, a także codzienna poranna Msza św. roratnia z kazaniem pozwalają zatrzymać się i podjąć refleksję nad swoim życiem. Kapłan zachęca, by inspirując się postawą dzieci, przeżywać ten czas w duchu radości: – Tej każdy doświadcza w inny sposób. Ale nie ma większej radości niż to, gdy znajdzie się wiarę i oczami dziecka zobaczy przyjście na świat Pana Jezusa – zaznacza ks. Witecki.

2022-11-15 13:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Roraty – charakterystyczna liturgia adwentowa

[ TEMATY ]

adwent

roraty

Karol Porwich/Niedziela

Najbardziej charakterystyczną liturgią adwentową, zwłaszcza w Polsce, są roraty. Jest to Msza św. sprawowana ku czci Najświętszej Maryi Panny, zwykle bardzo wcześnie rano. Wierni, często w ciemnościach przenikniętych jedynie blaskiem trzymanych w ręku świec, wraz z Maryją czekają na wybawienie jakie światu przyniosły narodziny Zbawiciela. W tym roku Adwent rozpoczął się dzisiaj, 30 listopada.

W niektórych miejscach na roratnich Mszach na początku w procesji z kruchty kościoła do ołtarza z lampionami w ręku idą dzieci. Mszę św. rozpoczyna się przy wyłączonych światłach, mrok świątyni rozpraszają jedynie świece i lampiony. Dopiero na śpiew "Chwała na wysokości Bogu" zapala się wszystkie światła w kościele.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Biskup San Marino: To państwo gościnne i pokojowe

2026-08-21 16:52

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

San Marino

@Vatican Media

Bazylika św. Maryna w San Marino

Bazylika św. Maryna w San Marino

Bp Domenico Beneventi, stojący na czele diecezji San Marino – Montefeltro, opisuje nastrój, w jakim ta mała republika oczekuje na wizytę pasterską Papieża Leona XIV, zaplanowaną na 22 sierpnia. Opowiada o jej starożytnych korzeniach chrześcijańskich, głębokim poczuciu wspólnoty oraz wysiłkach regionu na rzecz pojednania i aktywnej neutralności.

„W sercu Republiki świadectwo pokoju, które przemawia do świata” – to napis widniejący przy wejściu do państwa San Marino, gotowego na przyjęcie jutro, 22 sierpnia, Papieża Leona XIV. W środkowej części Apeninów, wśród łagodnych wzgórz, ulice są uroczyście udekorowane na przybycie Papieża. „Chcemy umocnić się w wierze” – powiedział Vatican News bp Beneventi. Hierarcha postrzega wizytę Papieża jako zachętę dla diecezji na drodze ku otwartości, wsparciu, pojednaniu i pokoju.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję