Jak wyjaśniają konserwatorzy, malowidła na plebanii kościoła św. Marii Magdaleny pochodzą z XVII wieku. Odkryto je w 2015 r. przypadkowo w trakcie remontu łazienki. Pierwsze badania konserwatorskie plebanii rozpoczęto przed pięciu laty z funduszy lubuskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wykazały one, że polichromie usytuowane na stropie plebanii w Brzeźnicy są bardzo cennym znaleziskiem. Obecnie zakończył się drugi etap prowadzonych przy nich prac konserwatorskich, dzięki którym malowidła zostały uratowane. Prace w całości sfinansowano dzięki dotacji udzielonej przez lubuskiego konserwatora zabytków.
Brzeźnicką plebanię wzniesiono w 1676 r., a strop, który pochodzi z tego okresu, znajduje się na drugiej kondygnacji w pomieszczeniu w południowo-wschodnim narożniku budynku. Polichromie, które przedstawiają motywy kwiatowe, zostały wykonane farbami wodnymi. Są bardzo nietrwałe, dlatego trzeba je było delikatnie oczyścić oraz uzupełnić brakujące elementy. Toruńscy konserwatorzy pod kierunkiem mgr. Bartosza Anusiaka wykonali prace, które polegały na uzupełnieniu ubytków drewna i warstwy malarskiej oraz zabezpieczeniu powierzchni polichromii warstwą werniksu. Warto dodać, że malowany, belkowy strop przetrwał do naszych czasów nie tylko w kompletnej, nieprzekształconej formie, ale również w bardzo dobrym stanie. Naukowcy nie mają wątpliwości, że zdobienia sufitu zachowane w takim stanie są prawdziwą sensacją.
Dwie obrączki i dwa pierścionki znaleziono wraz ze średniowiecznym skarbem zakopanym na polu kukurydzy w Słuszkowie k. Kalisza. Jest to jeden z najbardziej intrygujących skarbów z terenu Polski - poinformował w piątek PAP dr Adam Kędzierski z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk, który kierował badaniami.
Kaliscy i warszawscy archeolodzy znaleźli skarb liczący 6,5 tysiąca srebrnych monet, ułożonych w lnianych sakiewkach, placki srebra, fragmenty ołowiu oraz dwie złote obrączki i pierścionki.
Czy 25-latka pracująca na zakrystii budzi zdziwienie? Na pewno. Co się takiego wydarzyło, że młoda kobieta już od niemalże 7 lat jest zakrystianką i… nie zamierza tej posługi porzucić? Mało tego, pokazuje ją również w mediach społecznościowych? Poznajcie Kamilę Suchańską z Częstochowy. W parafii św. Melchiora Grodzieckiego można ją spotkać przede wszystkim na zakrystii – podczas przygotowywania Mszy św., zajmującą się ornatami czy po prostu przyjmującą intencje Mszy św. Jak sama mówi, słyszała wielokrotnie, że „zakrystia to nie jest miejsce dla kobiet”, jednak… pragnie przełamać ten stereotyp i zaprosić do świata kościoła „za kulisami”.
Agata Kowalska: Jak trafiłaś do pracy w zakrystii? Czy to był przypadek, czy świadoma decyzja?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.