Reklama

Niedziela Częstochowska

Wspólnota sobie życzliwa

Trzeba być z ludźmi. Każdy kapłan tego potrzebuje – oparcia w wiernych, bo do nich został posłany – mówi ks. Paweł Janusz Wróbel.

Niedziela częstochowska 13/2023, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Karol Porwich/Niedziela

Znak pokoju jest znakiem miłości

Znak pokoju jest znakiem miłości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Będusz jest obecnie dzielnicą w południowej części Myszkowa. Stojąc na progu parafialnego kościoła Bożego Miłosierdzia, widzimy panoramę miasta. Dawniej była to wieś odnotowana już pod koniec XV wieku w zapisach Jana Długosza.

Wiara na porządku dziennym

– Nasza wspólnota jest jak większa rodzina. Kiedy proszę o pomoc, to zawsze jest pozytywny odzew. Co może zrobić sam ksiądz proboszcz? Wyrazem naszej parafialnej solidarności jest to, jak się zachowujemy w trudnych sytuacjach. Tutaj, kiedy jest pogrzeb, to z każdego domu ktoś stara się na nim być. Jest to wyraz solidarności z tymi, którzy cierpią oraz wyraz wiary w zmartwychwstanie – podkreśla ks. Paweł Janusz Wróbel, proboszcz parafii św. Anny w Myszkowie-Będuszu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Serafin Gurbała jest kościelnym od 25 lat, a pytany o wiarę odpowiada, że jest ona u niego na porządku dziennym. – Wiara pomaga mi w codziennym życiu. Kiedyś nie chodziłam do kościoła, ale zdarzyła się pewna sprawa i teraz gdy uczęszczam na Mszę św., jest mi lepiej – wyznaje Barbara Bartnik. Wiesława Rejman przychodzi na Mszę św. do parafialnego kościoła, bo Pan Bóg daje nadzieję na przyszłość, a obecność wśród wiernych wzmacnia jej wiarę. Helena Czarnecka lubi swoją świątynię, lubi się modlić. Jak zapewnia, na nabożeństwa ona i jej rodzina uczęszcza nie tylko w niedzielę.

Reklama

– Budowałem nasz kościół, cegłę kładłem na ścianę... parafianie w większości pomagali. Kościół to jest nasz dom, dom dla wszystkich. I ten dom każdego chciałby przyjąć, ale nie każdy chce – wyjaśnia Jerzy Korzec i dodaje: – Do kościoła chodzi jedna trzecia naszej społeczności. Uczęszcza ten, kto wierzy. – Wiarę zaszczepili w nas rodzice i my też ją zaszczepiamy naszym dzieciom, a one swoim potomkom. W naszej rodzinie to się udaje. Teraz będziemy mieli chrzest trzeciej wnuczki – cieszy się Jolanta Będkowska i zwierza się: – Brałam ślub w starej kapliczce św. Anny, kiedy zaczęła się budowa nowego kościoła. Mój nieżyjący tata też tu pomagał. Krzysztof Będkowski, mąż p. Jolanty, potwierdza, że razem z teściem brał udział w budowie świątyni. – Zawsze uczestniczyłem w życiu Kościoła, bo byłem ministrantem, nie tutaj, ale w Pińczycach – opowiada i przyznaje, że w gronie rodziny i znajomych rozmawia na temat Kościoła i wiary. – Próbujemy młodych przekonać i pokazać, że życie we wspólnocie chrześcijańskiej ma większą wartość niż spędzanie czasu przed telewizorem czy ze smartfonem. Człowiek, jak osiąga odpowiedni wiek, dopiero zaczyna inaczej myśleć o życiu – rozważa p. Krzysztof.

Dla Klaudii Cygan wiara to coś bardzo głębokiego. – Jeżeli mam jakiś problem, zawierzam to Panu Bogu – przyznaje z prostotą.

– Dla mnie modlitwa jest przeżyciem duchowym, a uczestnictwo we Mszy św. spełnieniem trzeciego przykazania Dekalogu. Ale przede wszystkim mam taką wewnętrzną potrzebę – deklaruje Andrzej Oleksiak.

Szanują się i lubią

Dominik Lech urodził się i wychował w tutejszej parafii, od 28 lat jest jej organistą. Przez kilka lat grał w katedrze w Edynburgu. Muzykować zaczął w wieku 15 lat i jak twierdzi, muzyka stanowi jego życie. W rozmowie nie kryje ogromnej satysfakcji z bycia wiernym parafii św. Anny.

– Przez lata parafia się zmieniała i dlatego teraz jest u nas tak atrakcyjnie. Parafianie są życzliwi. Mieliśmy i mamy wspaniałych proboszczów. Poprzedni proboszcz ks. Adam Mikoś bardzo dużo zrobił, jeżeli chodzi o wystrój kościoła i otoczenia. Teraz ks. Paweł o to dba. Kiedy przyjdzie wiosna, sam przycina krzewy – chwali proboszcza p. Dominik.

Zofia Ludwig opowiada o starej kapliczce św. Anny w Będuszu, która od 1926 r. służyła wiernym do modlitwy. Każdego roku w uroczystość św. Anny w kaplicy odprawiana jest odpustowa Msza św. – Święto patronalne parafii jest bardzo popularne w okolicy. Niemożliwe jest nie przyjść do nas na odpust św. Anny. Po obu stronach drogi ciągną się wtedy kramy – śmieje się p. Zofia.

Reklama

Krystyna Stelmach pełni funkcję sekretarza parafialnej Akcji Katolickiej. Opowiada o przygotowaniach do obchodów Wielkiego Tygodnia i o 9 kołach Żywego Różańca, w których są również męskie róże i o dwóch szkolnych kołach Żywego Różańca.

Włodzimierz Tworek, prawa ręka księdza proboszcza w radzie parafialnej, jest w niej praktycznie od powstania nowego kościoła. – Kościół budowano w czynie społecznym i za nasze pieniądze. 80% prac przy wznoszeniu kościoła odbywało się parafialnymi siłami. Dzisiaj byłoby to niemożliwe. Jestem społecznikiem. Trzeba pomagać innym i dbać o nasze wspólne dobro. Wybudowaliśmy świątynię, więc dbamy o nią i cały czas ją ulepszamy – relacjonuje p. Włodzimierz i przypomina pierwszego budowniczego kościoła, ks. Henryka Suchosa.

Nutki św. Anny i...

– To jest już w naszej parafii czwarta grupa śpiewających dzieci. Dwa lata temu było tylko siedem osób, a teraz mamy w scholi 25 dziewczynek. Pilnujemy, żeby ten stan utrzymać. Planujemy nagrać piosenkę do św. Anny i ją wydać. Z Nutkami występują mamy naszych śpiewających dzieci – cieszy się organista Dominik Lech. Ewelina Słabosz pomaga przy scholce i służy pomocą przy różnych imprezach, festynach, koloniach, półkoloniach. – Mamy festyny, sporo wyjazdów dla dorosłych i dzieci, zajęcia ruchowe w hali sportowej dla seniorów, w ferie zimowe organizujemy dla dzieci wyjazdy na narty, a latem wyprawy kajakowe, pielgrzymujemy – p. Ewelina wymienia te i inne atrakcje.

Reklama

– Odbudowujemy relacje zerwane przez trzyletni okres pandemicznego odosobnienia. Wracamy do pracy z senioratami. Seniorzy chcą się spotykać, chcą też pokazać młodym pokoleniom, jak się należy modlić i bawić – przedstawia najnowsze inicjatywy ksiądz proboszcz.

Mateusz Cygan przeprowadził się do Będusza ze względu na żonę i nie ukrywa, że inicjatywy w parafii zrobiły na nim spore wrażenie.

Dwugłos

Małoletni Kacper Treściński przyszedł do kościółka, żeby się pomodlić za dziadka. – Podoba mi się tutaj, w Będuszu, bo tu się zawsze coś dzieje i nie ma tu tak dużego ruchu samochodowego – stwierdza rezolutnie. Zapewne jest nadzieją parafian na dalsze pomyślne trwanie wspólnoty.

Na koniec naszej wizyty ks. Paweł Janusz Wróbel zwierza się: – Chciałbym, żeby u nas było zawsze tak jak w rodzinie. Trzeba być z ludźmi, szczególnie w dobie ataku na księży, na Kościół, i szukać sił oraz umocnienia w drugim człowieku. Każdy kapłan tego potrzebuje – oparcia w wiernych, bo do nich został posłany.

2023-03-21 06:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nieustannie się dokonuje

Niedziela małopolska 22/2022, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Archiwum parafii

12 czerwca 2021 r. bp Artur Ważny poświęcił Dróżki Siedmiu Boleści Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny przy kościele w Straszęcinie, koło Dębicy.

12 czerwca 2021 r. bp Artur Ważny poświęcił Dróżki Siedmiu Boleści  Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny przy kościele w Straszęcinie, koło Dębicy.

Są natchnieniem do modlitwy indywidualnej i wspólnotowej, ubogacają otoczenie naszej świątyni – zaznacza w rozmowie z Niedzielą ks. Bogusław Czech, proboszcz parafii w Straszęcinie.

Maria Fortuna-Sudor: Księże Proboszczu, skąd pomysł na Dróżki do Siedmiu Boleści Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny? Ksiądz Bogusław Czech: W naszej parafii, która jest bardzo maryjna, nabożeństwa ku czci Matki Bożej są sprawowane od lat, wspomnę o cotygodniowej Nowennie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W 2012 r. została poświęcona grota ku czci Matki Bożej z Lourdes. A dróżki to kolejne miejsce, gdzie jest możliwość oddawania czci Maryi.
CZYTAJ DALEJ

Maria Magdalena – świadek Zmartwychwstania

W gronie uczniów Jezusa występuje Maria zwana Magdaleną. Jej przydomek zwykło się tłumaczyć jako odniesienie do miasta, z którego miała pochodzić (Magdala na północno-zachodnim brzegu Jeziora Galilejskiego). Wspominają o tej uczennicy Pańskiej wszystkie cztery Ewangelie, w sumie 12 razy. Dwukrotnie (Mk 15, 40 i Łk 8, 1-3) pojawia się ona w gronie kobiet idących za Jezusem. Łukasz dodaje, że Jezus uwolnił ją od „siedmiu demonów”. Inni Ewangeliści podkreślają, że Maria była bezpośrednim świadkiem śmierci i zmartwychwstania Pana. Kiedy wraz z innymi kobietami przyszła namaścić ciało Jezusa, anioł oznajmił im wiadomość o Jego zmartwychwstaniu.
CZYTAJ DALEJ

Biegną z Wrocławia do Maryi

2026-07-22 15:56

Magdalena Lewandowska

Uczestnicy 6. Sztafetowej Pielgrzymki Biegowej Wrocław-Jasna Góra

Uczestnicy 6. Sztafetowej Pielgrzymki Biegowej Wrocław-Jasna Góra

Już po raz 6. z parafii pw. Miłosierdzia Bożego we Wrocławiu-Jagodnie wyruszyła na Jasną Górę Sztafetowa Pielgrzymka Biegowa.

Potrwa dwa dni – pielgrzymi mają do przebiegnięcia 160 km, na nocleg zatrzymają się w gościnnym domu Sióstr Świętego Józefa w Kluczborku. Biegną zmieniając się co kilka kilometrów. Odpoczywają na rowerach i w jadących z nimi dwóch samochodach. Jako opiekun duchowy pielgrzymom towarzyszy ks. Kamil Motyka. – Biegniemy do Jasnogórskiej Mamy, by zanieść jej nasze troski, trudy dnia codziennego, ale też nasze radości. W Maryi jest nasze ukojenie i pokrzepienie. Biegniemy, aby się jej oddać na kolejny rok – mówi Zbyszko Roszko, inicjator biegowej pielgrzymki w parafii na Jagodnie. Tłumaczy, że dwudniowa pielgrzymka biegowa to szansa dla osób, które lubią ruch, a nie mają czasu i przestrzeni na dłuższą pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję