Reklama

Niedziela Kielecka

Nie pozwólmy się podzielić

Czy będziemy ponownie wspólnotą, jak w tamte pamiętne kwietniowe dni, kiedy w tym roku będziemy obchodzić rocznicę odejścia do domu Ojca św. Jana Pawła II? Czy z tej wspólnoty jeszcze coś zostało?

Niedziela kielecka 14/2023, str. IV

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

TER

Co roku w Masłowie w czasie Drogi Krzyżowej z udziałem bp. Florczyka wierni rozważają nauczanie papieża Polaka

Co roku w Masłowie w czasie Drogi Krzyżowej z udziałem bp. Florczyka wierni rozważają nauczanie papieża Polaka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wydarzenia – które miały miejsce ostatnio w Polsce, atak medialny na św. Jana Pawła II – są bez precedensu. Chociaż, patrząc na otaczającą nas rzeczywistość, coraz bardziej wrogie nastawienie do wartości chrześcijańskich wielu środowisk, mediów przeczuwaliśmy, że może to nastąpić. Przecież nie tak dawno widzieliśmy przed kościołami ludzi, którzy skandowali wulgarne hasła pod adresem Kościoła i nas, katolików. Czy to nie bolesna kontynuacja tamtych wydarzeń? Przypominają mi się mocne słowa napomnień św. Jana Pawła II które wypowiedział u nas, w podkieleckim Masłowie, podczas pamiętnej Mszy św.: – I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć! Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywać! Nie można dalej lekkomyślnie niszczyć!”. Niczego nie zrozumieliśmy.

Zapytałem kilka osób, jak oni oceniają te medialne ataki na św. Jana Pawła II, co o tym sądzą i jak zapamiętali papieża Polaka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Komu zależy, żeby nas skłócić?

Reklama

W kilka dni po śmierci Jana Pawła II na ulicy spotkałem dziennikarkę, która chciała usłyszeć, jak wielkim ciosem dla Polaków był moment jego odejścia, jak ważny był dla nas Papież. Odpowiedziałem wtedy, że papież owszem jest dla nas niezwykłym świadkiem, ale on przecież tylko wskazuje na Chrystusa, który jest najważniejszy. Szybko skończyła, chciała emocji… Daleki jestem od ubóstwiania Jana Pawła II, ale wobec tego, co się dzieje, nie da się milczeć. Reportaż znanej stacji nie ma nic wspólnego z poszukiwaniem prawdy ani dobrem dzieci i ofiar. Wykorzystano je cynicznie, żeby ubeckimi aktami uderzyć w Jana Pawła. Nie ma sensu, a nawet szkodliwym jest, dzielić ludzi na tych, którzy „histerycznie” bronią JP2, i tych, którzy będą go bronić „rozumnie”, cokolwiek to znaczy. Nie ma sensu wzywać do badania akt pod wpływem politycznego, ustawionego i niemającego nic wspólnego z badaniami i poszukiwaniami prawdy historycznej reportażu. To sankcjonowanie kłamstwa. Akta będą badane, ale jeśli ktoś ma odrobinę odwagi, powinien nazwać to, co się dzieje: polityczna akcja, wykorzystująca do tego tragedię ofiar. Komu zależy na tym, żeby jeszcze bardziej nas skłócić? Z każdego zła Bóg może wyprowadzić dobro. Może dzięki tej obrzydliwej akcji odkryjemy na nowo, głębiej Jana Pawła. Ja wracam znów do jego biografii autorstwa Georga Weigela. Prawdy należy bronić, bo bronimy w ten sposób siebie. Każdy ma także swoją „pobożność” JP2, swój stosunek do niego, „przaśny”, „ludowy”, „rzewny” „naukowy”, „pomnikowy” itd. Pozwólmy sobie na to bez dzielenia ludzi na głupszych i mądrzejszych, oświeconych i nie, to znów bardzo szkodliwe i głęboko nieetyczne. W mojej rodzinie zawdzięczamy wstawiennictwu JP2 życie dziecka. Janie Pawle, nie zapominaj o nas. (Ks. dr hab. Marcin Kowalski, profesor KUL)

Co zostanie w nas z jego dziedzictwa?

Od 10 lat nie mam telewizora, wiadomości czerpię głównie z radia i internetu. Kilka dni temu usłyszałem na antenie o jednym z księży (Lorentzu) z archidiecezji krakowskiej, który za pedofilię został skazany przez sąd państwowy i o pozytywnej w tej sprawie roli abp. krakowskiego Karola Wojtyły. Była to reakcja na zupełnie przeciwny opis sytuacji przez znaną stację. Następnego dnia na jednym z portali przeczytałem o drugim zamachu na JP2. To właściwe określenie dla opisu obecnej sytuacji medialnej, byłem zbudowany. Dwukrotnie, chcąc być solidarnym z naszym najbliższym świętym w mediach społecznościowych, zamieszczałem jego podobizny. W niedzielę jeszcze bardziej się zbudowałem, gdy kolega przesłał mi zdjęcie ze stadionu Warszawskiej Legii z banerem na trybunie: „Łapy precz od Jana Pawła II”. Przesłałem najbliższym przez komunikator. Starsza pani odesłała mi odpowiedź: „Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” z ikonką złożonych rąk do modlitwy.

Reklama

Gdy studiowałem historię, uczono nas, że fakty faktami, ale ich interpretacja zależy często od światopoglądu historyka. Zwracano nam uwagę, byśmy unikali prezentyzmu, a więc patrzenia na przyszłość oczami tego, co teraz już wiemy. Wydaje mi się, że w ten sposób postąpiła znana stacja, przykładając normy i wiedzę obecną do wydarzeń sprzed ponad 50 lat, z właściwym sobie nastawieniem pomijać to, co było niewygodne dla ich wersji wydarzeń. Jan Paweł II to nasze wspólne dobro. Oprócz walki politycznej toczy się też duchowa walka. Zmarły w 2016 r. znany ksiądz egzorcysta wskazywał, że demony bały się JP2, bo krzyżował ich plany, i dlatego, że wyrwał wielu młodych z ich rąk. Myślę, że chodzi teraz przede wszystkim o tych młodych, oni nie pamiętają, jak było, ile odwagi dodawał ludziom w czasie swych pielgrzymek za czasów PRL-u. Być może chcą też nas poróżnić i to tylko od naszej mądrości będzie zależeć, co zostanie w nas z jego dziedzictwa. Czasem dobre w dyskusji może też być milczenie, ale nie ze strachu, ale właśnie z mądrości. (Jarosław Andrzej Berezowski, Ruch Światło-Życie)

Bez świętości pozostanie pustka

Ostatnie wydarzenia rozumiem jako zmasowany atak w mediach na świętość Jana Pawła II. Myślę, że rozpętany atak na księży w ogóle rozpoczął się po filmie „Kler”, a potem w mediach społecznościowych. To właśnie wtedy padły zarzuty pod kątem papieża, że tuszował pedofilię w Kościele. Temat przesuwania księży przypisywali właśnie papieżowi. Zbyt mało było wypowiedzi w obronie Jana Pawła II. Pamięć jest ulotna, ale przecież istnieją dokumenty, które poświadczają, jak zareagował sam papież na zło w Kościele amerykańskim, usuwając takich kapłanów. Niestety właśnie środowiska lewackie, wrogie Kościołowi szybko zamieszczały ich wypowiedzi, biorąc na świadków „rzekomych zaniedbań”. Smutne jest to, że duża grupa z pokolenia JPII zaczęła też ulegać tej nagonce. Mnie osobiście bardzo dotykają i bolą te ataki, ponieważ całe życie papież stał w obronie ludzkiej godności, wiary i historycznej tożsamości. W świecie, w którym tak bardzo brak autorytetów, św. Jan Paweł II był wzorem, którego chciało się naśladować. Jeżeli zabiorą nam tę świętość, pozostanie wielka pustka, której nikt nie będzie w stanie wypełnić. (Barbara Barwińska, nauczyciel w Zespole Szkół Katolickich w Kielcach)

Dzięki niemu idziemy drogą wiary

Reklama

Razem z żoną urodziliśmy się w latach 80. XX w., kiedy Karol Wojtyła był już papieżem. Całą naszą młodość wzrastaliśmy wraz z pontyfikatem Jana Pawła II, wciąż wspominamy niedzielne południa w naszych domach, w których słuchaliśmy papieskich katechez, odmawialiśmy „Anioł Pański” i podziwialiśmy plac św. Piotra, gdzie powiewały polskie flagi.

Pamiętamy, kiedy Jan Paweł II mówił o Bogu, jego twarz była tak spokojna, promienna, pełna miłości, dawał tak niesamowicie piękne świadectwo. Tyle osób wybierało się na pielgrzymkę, gdy Jan Paweł przyjeżdżał do kraju. Można było odczuć, że jako Polska wszyscy jesteśmy braćmi w jedności. Papież był dla nas tą osobą, która scalała cały naród. Dzięki niemu Msza św. dla nas jest czymś więcej niż tylko niedzielnym obowiązkiem.

Wciąż nie możemy uwierzyć w to, co się dzieje, w ataki na świętego człowieka. Według nas, dzisiejszej młodzieży brakuje wzorca, jaki my mieliśmy w postaci naszego kochanego Papieża. To dzięki niemu i jego naukom idziemy drogą wiary, która doprowadziła nas do bycia we wspólnocie Przyjaciół Oblubieńca, uczącej nas miłości do Jezusa i bliźniego. Modlimy się o to, aby nigdy nie zostało zniszczone dziedzictwo, które przekazał nam Jan Paweł II. (Katarzyna i Łukasz Przybylski, Wspólnota Oblubieńca)

2023-03-28 13:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prosto w oczy

Niedziela Ogólnopolska 18/2023, str. 8-11

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

ks. prof. Waldemar Chrostowski

Bronimy prawdy o św. Janie Pawle II

Karol Porwich/Niedziela

Ks. prof. Waldemar Chrostowski

Ks. prof. Waldemar Chrostowski

Jestem zdania, że daliśmy się wciągnąć jako Kościół w ponurą dyskusję i rozdygotanie. Nadszedł czas, żebyśmy w imię wierności Janowi Pawłowi II przeszli od kalumnii i szkalowania do tego, co w Kościele i świecie jest naprawdę ważne – mówi ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Wojciech Dudkiewicz: Atak medialny na Jana Pawła II, o sile trudnej do przewidzenia, spotkał się z mocną odpowiedzią środowisk katolickich. Czy mówi nam to coś nowego o Polsce, społeczeństwie, Kościele? Ks. prof. Waldemar Chrostowski: Jeżeli ktoś uważnie obserwuje życie Kościoła, zauważy, że od kilkunastu lat w okresie Wielkiego Postu powtarza się frontalny atak na Kościół – na prawdy wiary i zasady moralności chrześcijańskiej oraz na konkretne osoby. Zanim nadszedł tegoroczny Wielki Post, zastanawiałem się, z czym teraz wyjdą ci, którzy co roku urządzają antykatolicką hucpę. Okazało się, że przedmiotem ataku stał się Jan Paweł II, wielki Polak, który podniósł nas z kolan, a wzmacniając naszą narodową tożsamość i dumę, uczynił bardzo wiele, żebyśmy zostali w świecie dowartościowani. Nie jest tak, że nie można było tych ataków przewidzieć. Co więcej, one są stopniowane: najpierw były skierowane na dalsze, potem na bliskie otoczenie Jana Pawła II, a wreszcie – czego należało się spodziewać – ostrze ataku zostało wymierzone przeciwko papieżowi.
CZYTAJ DALEJ

Papież zachęca, by cierpienie sprawiało rozwój człowieka

2025-04-06 12:37

[ TEMATY ]

Watykan

papież Franciszek

Jubileusz 2025

Jubileusz Chorych

Włodzimierz Rędzioch

„Nie wykluczajmy cierpienia z naszych środowisk. Uczyńmy z niego raczej okazję do wspólnego wzrastania, aby pielęgnować nadzieję dzięki miłości, którą Bóg jako pierwszy rozlał w sercach naszych” - zaapelował Ojciec Święty do chorych i pracowników służby zdrowia. Przybyli oni do Rzymu na swe uroczystości jubileuszowe. Przygotowaną przez Franciszka homilię odczytał proprefekt Dykasterii do spraw Ewangelizacji, abp Rino Fisichella.

„Oto Ja dokonuję rzeczy nowej; pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie?” (Iz 43, 19). Są to słowa, które Bóg, za pośrednictwem proroka Izajasza, kieruje do ludu Izraela będącego na wygnaniu w Babilonie. Dla Izraelitów jest to trudny okres, wydaje się, że wszystko zostało stracone. Jerozolima została zdobyta i spustoszona przez żołnierzy króla Nabuchodonozora II, a wygnanemu ludowi nic nie pozostało. Perspektywa wydaje się być zamknięta, przyszłość mroczna, wszelka nadzieja zniweczona. Wszystko może skłaniać wygnańców do załamania się, do gorzkiej rezygnacji, do poczucia, że nie są już błogosławieni przez Boga.
CZYTAJ DALEJ

Głos Boga jest pierwszym źródłem życia

„Córka Głosu” – pod takim hasłem w sanktuarium w Otyniu odbyło się wielkopostne czuwanie dla kobiet.

Był czas na konferencję, modlitwę wstawienniczą, adorację Najświętszego Sakramentu i oczywiście Eucharystię. Czuwanie, które odbyło się 5 kwietnia, poprowadziła Wspólnota Ewangelizacyjna „Syjon” wraz z zespołem, a konferencję skierowaną do pań, które wyjątkowo licznie przybyły tego dnia na spotkanie, wygłosiła Justyna Wojtaszewska. Liderka wspólnoty podzieliła się w nim osobistym doświadczeniem swojego życia. – Konferencja jest zbudowana na moim świadectwie życia kobiety, która doświadczyła nawrócenia przez słowo Boże i która każdego dnia, kiedy to słowo otwiera, zmienia przez to swoją rzeczywistość. Składając swoje świadectwo chciałam zaprosić kobiety naszego Kościoła katolickiego do wejścia na tą drogę, żeby nauczyć się życia ze słowem Bożym i tak to spotkanie dzisiaj przygotowaliśmy, żeby kobiety poszły dalej i dały się zaprosić w tą zamianę: przestały analizować, zamartwiać się, tylko, żeby uczyły się tego, że głos Boga jest pierwszym źródłem życia, z którego czerpiemy każdego dnia. Taki jest zamysł tego spotkania, dlatego nazywa się ono „Córka Głosu” – mówi liderka Wspólnoty Ewangelizacyjnej „Syjon”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję